Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam serdecznie ponownie!!


Na wstępie chciałem wam serdecznie podziękować za to, że pomogliście mi wybrać osadę (temat demasoni plus)!! Niestety jak mawia przysłowie „osada zmienną jest” i znów potrzebuje waszej pomocy. Na wstępie powiem tylko, że wziąłem sobie do serca dyskusje na forum na temat oklepanych pyszczków – obsad akwariowych i postanowiłem że trzon mojej obsady będą stanowić jednak (i tu uwaga.............)

L. chisumulae!!

Chciałem dorzucić do nich także yellow – te są oklepane ale!! ale!! Z tego co widzę nie wielu akwarystów mogących hodować te ryby w większych zbiornikach to robi. Mam wrażenie, że są one zostawiane do małych baniaczków, dla początkujących Malawistów.

Tu mam pierwsze pytanie :

Czy te rybcie (chisumulae i yellow) mogą być razem – z tego co czytałem to powinien być zgrany duet, oba to tzw. „mięsożercy” ale czy się nie będą się krzyżować??

A drugie pytanie brzmi: Co jeszcze !! Coś niebieskiego (choć nie koniecznie ważne żeby pasowało pod względem żywienia i temperamentu i nie było oklepane:). Myślałem tu o

- elongatus mhanga (plusem jest kolorystyka ale nie jest

to „mięsożerca”)

- socolofi (co sądzicie)

- a może Hongi (byłby królem akwa ale jak z żywieniem )

A może widzicie jeszcze coś innego!!

Wszystkie!!!!!!!!!!!!!! Propozycje bardzo mile widziane!!

Obiecuje że tym razem to DOCELOWA obsada!! ;))))))))))))))))

Opublikowano

Hmm… nie wierze, że nikt nie wie czy chicumulae mogą się krzyżować z Yellow? I czy dieta Hongi jest zbieżna z preferencjami pokarmowymi tych dwóch gatunków?


Może ktoś…. coś….. wie… coś??

Opublikowano

Nie wiem, czy trzymanie w akwa 3 gatunków z tej samej grupy (Labidochromis) jest bezpieczne. Przy dwoch gatunkach już jakieś tam ryzyko jest. Czasem mniejsze, czasem większe. Jeżeli miałbyś dobrze dobrane haremy, tzn samiec poszczególnego gatunku miałby "swoje" samiczki, byłoby ok.


W Twoim przypadku stawiałbym raczej na Caeruleus i Chisumulae. Hongi odpuść. Do tych dwóch pasowałby Maingano-jest wszystkożerny. No i niebieski, jak chciałeś.

Opublikowano

Zmartwiłeś mnie !! pisząc że powinienem sobie odpuścić Hongi. Liczyłem, że ponieważ te ryby są z jednego gatunku (labidochromis) to będą miały podobne upodobania żywieniowe. Co do charakteru to założyłem, że Hongi jest terytorialistą, więc będzie rządził a Yellow i Chisumulae nie powinny go mocno wkurzać bo to są pokorne dupulki. Jedynym problemem jaki przewidywałem to krzyżowanie się, ale ze względu na odmienność budowy morfologicznej i kolorystyki takze wydało mi się to mało prawdopodobne.

Ale skoro się myliłem w swoich założeniach sison to co powiesz na elongatusa zamiast proponowanego maingano? (ale napisz czy tego Hongi kategorycznie byś odrzucił – bo burzy mi to koncepcje)

Dzięki, że się zainteresowałeś, może uda nam się wciągnąc innych do dyskusji

Opublikowano

Tzn Maingano spełnia Twoje wymagania, a jak już nabierze "dorosłych" rozmiarów, jest naprawdę ładny. wiem, bo je kiedyś miałem (zamieniłem na Msobo).


Co do charakteru, to napisałeś dobrze. Hongi jest mocno terytorialny i nie obejdzie się bez rozstawiania po kątach. No i fakt-ryby się od siebie różnią.

Elongatus jest mniej agresywny od Hongi, ale jest raczej roślinozercą.


aha, pisałeś, że chcesz coś niebieskiego. Hongi raczej jest srebrno-szary, z pomarańczowymi płetwami. W miarę podobny jest Greshakei, który należy do grupy Maylandia. Z tym, że on jest bardziej na roślinny pokarm nastawiony.

Opublikowano

Sision, jeszcze jedno pytanko! A może moje ukochane Msobo zamiast maingano, one są chyba wszystkożernre?? I wtedy byłoby Yellow, Chisumulae i Msobo?? To obsada bardzo „jasna” bo biel/srebro + żółć + pomarańcz ale byłoby super!

Opublikowano

Witam, może dodam coś od siebie :)

osobiście zostawił bym maingano, wydaje mi się, że lepiej rybki by kontrastowały ze sobą, a msobo by były mniej widoczne i mieszały by się z yellow, tak sądzę :D

Nie chcę Ci już mieszać, ale ja dobrał bym taką obsadę, P. polit, M. maingano i L. caeruleus, ale Ty wybierasz :D

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.