Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ale polit to rozbójnik jak 150! Więc czy łączenie go z takim dupusiem jak Yellow to nie troszku rzeź! Spotkałem się z takim zarzutem jak chciałem wsadzić do tej obsady Hongi. A tak w ogóle Marcinie to Twoja obsada jest moją wymarzoną! ale brakuje mi pojemności i długości akwa! Więc co poradzić…

A tak wracając do rzeczy to widziałem red redy z Yellow i wyglądało to super więc czemu nie msobo. Wzbraniam się przed maigano bo jakoś po prostu mi się nie bardzo podoba – nie chcę nikogo przekonywać bo to ładna ryba ale mi jakoś najzwyczajniej nie leży i na dodatek jest oklepana jak mało która. (znajdź obsadę bez Maigano).

Sam jeszcze nie wiem i bije się z myślami Chisumulki już zamówiłem i jestem jeszcze zdecydowany na Yellow na 101% a coś trzeciego…. no właśnie… póki co chyba zostaje przy Msobo ale bardzo proszę o dalsze niekonwencjonalne (najlepiej) propozycje.


Wszystkie sugestie mile widziane

Opublikowano

no tak masz rację :D zbyt ostra rybka, nie pomyślałem :oops:

może socolofi lub M. ice-blue? ewentualnie zostań przy 2 gatunkach chisumulae i msobo w większych stadkach,też będzie ciekawie, póki co jeszcze pokombinuję :D

Opublikowano

Mogę polecić jako trzeci Socolofi - jasnobłękitna rybka, z naprawdę ładnymi samcami i niewiele odbiegającymi samicami. Jest to silna rybka, ale nie bardzo agresywna - jest terytorialna, to bez wątpienia, walczy w obronie rewiru, ale sama rzadko atakuje. Przynajmniej u mnie. A do tego nie jest oklepana. Żywieniowo chyba też by pasowała, chociaż ja u siebie zrezygnowałem z Yellowków właśnie ze względu na fakt, że potrzebują mięska. Dlatego ich trzymanie z rośliożercami jest chyba wbrew sztuce, ewentualnie wchodzą w grę wszystkożercy.

Swoją drogą zawsze dziwiłem się trochę, że w tak wielu obsadach bezproblemowo polecany jest yellowek. Owszem, rybka b. ładna, ale żywienie to raczej mięsne preferuje, więc często nie jest optymalne włącznie jej w obsady z wszystkożernymi rybami, ze skrzywieniem w kierunku roślinnego. Ok - koniec dywagacji, to pewnie luki w mojej wiedzy.

Pozdrawiam

Opublikowano

Socolofi jest fajnym rozwiązaniem, ale (nie pomyśl Romku, że się czepiam, ba musisz wiedzieć, że szacunek dla Ciebie mam wielki!) samice są w tej samej tonacji co samce. Przy niewielkiej ilości gatunków chciałbym żeby możliwie dużo ryb różniło się w ramach jednego gatunku (i tak mam yellow, które są takie same). Ale johani…. hmmmm – trzeba przemyśleć… ,niestety chyba odpada bo jest niby wszystkożercą ale z nastawieniem na roślinny pokarm - chyba że się mylę + johani to żeźnik:)

Opublikowano

Socolofi również jest wszystkożerny z nastawieniem na zielone jedzonko :twisted: nie ma łatwo :mrgreen: Msobo jest roślinożercą. Tak jak Estherae Red Blue, który fajnie by wyglądał, ale ta dieta...

Opublikowano
Ale polit to rozbójnik jak 150! Więc czy łączenie go z takim dupusiem jak Yellow to nie troszku rzeź! Spotkałem się z takim zarzutem jak chciałem wsadzić do tej obsady Hongi.



Pozwolę sobie skomentować. Dla yellow podobne o ile nie większe zagrożenie stanowi Hongi, który jest rybą silną i terytorialną niż agresywne ale jednak zazwyczaj mniejsze i słabsze polity. Yellow nie wchodzi w terytorium w celu jego przejęcia i nie jest przez to groźny dla samego siebie, zazwyczaj jest tolerowany przez większość pysiaków, odpada natomiast z przyczyny diety. Chisumulae pasuje natomiast do yellow a nie dwóch krówek takich jak hongi i polit. Msobo to ryba wszystkożerna i wspólna dieta odpowiednia dla mięsożernych labidochromisów i msobo choć nie optymalna jest możliwa. Chisumulae nie będzie sie krzyżował z yellow o ile będą odpowiednie grupy haremowe. Elongatusy są natomiast różne i o ile chewere podjada plankton o tyle Neon Spot raczej preferuje zielsko. Co nie przeszkadza aby trzymać go z wszystkożercami przy lekkim ograniczeniu pokarmów mięsnych.

Opublikowano

Drodzy koledzy !!

Jak mielibyście chwile i chcielibyście pomóc początkującemu koledze to proszę Was napiszcie mi jakie ryby nie mają diety z przewagą zieleniny.

Poratujcie kolegę. To pytanie kieruje do wszystkich ludzi dobrej woli:). (Sisionku liczę na Ciebie)

Problem jest z opisami, które można znaleźć w necie czy książkach, że tematyka upodobań żywieniowych jest tam bardzo lakoniczna i ogólnikowa, więc jestem w Kropce!!


Z góry dzięki wszystkim, za pomysły. Sision - Tobie zadedykuje następne zdjęcie w Galerii - jak już wpuszczę rybcie!

Opublikowano

Harasimi jak pisałem poprzedniego posta nie zauważyłem Twojego, sorka.

Dzięki za pomoc i jak zwykle dużą dawkę wiedzy! Daje ona nowe światło i chyba przybliża mnie do celu!

Jednak jak na mnie przystało jestem upierdliwy i spytam się :


Jakie preferencje pokarmowe wśród elongatusów ma Mphanga?


Cieszy mnie także, że widzisz obsadę Yellow, Chisumulae i Msobo, a co powiedziałbyś o Chisumulae, Msobo i Elongatus Mphanga(o ile na pierwsze zadane pytanie o żywienie nie padnie odpowiedź, że preferuje on zielsko)??

Opublikowano

Mphanga niestety preferuje zielsko i o ile nie byłoby problemu złączenia go z rybami wszystkożernymi to już żarełko wybranych przez ciebie Labidochromisów jak najbardziej mu nie pasi. A dlaczego nie chewere one są wszystkożerne a równie piękne i dostępne.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.