Skocz do zawartości

Odpryski, podchody i dyskusja okołotematyczna


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Ja nikogo nie krytykuję tylko chcę poznać stanowiska kandydatów w tej sprawie.

Powiem WAM jedno gdybym na "swoim" innym forum(ogólnym) pokazał Malawkę z rybą z poza jeziora to śmiechem by mnie zabili :P co jak co,ale Malawi i Tanga to "specyficzne-twarde" biotopy i według mnie powinny tam się znajdować "odpowiednie" ryby,a od sprzątania to jestem ja.Zielsko(odpowiednie bez przesady) w Malawce uważam jak najbardziej na TAK :P czemu już nie będę tłumaczył ;) .

Co do ryb WF-to ok. ochrona i takie tam !inni piszą(i super) ,ale każdy z NAS chce mieć jak "najpiękniejsze" sztuki! to wytłumaczcie mi skąd je wziąć?co genetyka czy inne "czary"? gdyby nie "te" ryby z jeziora na które de facto zbieramy kasę to mielibyśmy w zbiornikach same "krzyżówki"-nie wiadomo czego.

Opublikowano
od sprzątania to jestem ja

Uważam, że lepiej (mniej inwazyjnie i bez stresu dla ryb) zrobi to synodontis.

Co do ryb WF-to ok. ochrona i takie tam !inni piszą(i super) ,ale każdy z NAS chce mieć jak "najpiękniejsze" sztuki!

Z takim podejściem z upływem czasu nie będzie już skąd brać tych "najpiękniejszych" i nawet tych "najbrzydszych". Argument, że "chcę mieć najpiękniejsze" to nie jest argument tylko fanaberia, IMHO oczywiście.

Opublikowano

Co Wy z tą fanaberią, snobizmem itp ... kup mi nieodłowowe ryby niektórych gatunków to OK, biere :). Zwykła matematyka. Policzcie sobie ile gatunków F1 ( czy Fx ) jest na rynku u drapieżników. Policzcie ile tych gatunków ma Perez, Stan, Crav i zapytajcie ile już mieli wcześniej i znajdziecie odpowiedź dlaczego kupują ryby WF ( nie pisze tu o odkurzaczach ). Mają do końca życia pielęgnować to samo ? Ja za kilka lat będę miał ten sam problem bo choć mam szerszy katalog do wyboru to po starcie pewnego projektu tempo zbliżania się do brzegu podskoczy. 90% tych co mają predatory kupuje je dlatego, że nie mają innej możliwości a to, że muszą kupić odłów może ich tylko irytować a na pewno irytuje to ich portfel. Nie rzucajcie tak krzywdzących słów nie badając tematu do końca.


Nie mam odłowu ale jak będę go miał to z zupełnie innych przyczyn. Nie pompuje mnie to, że mam napisane WF a posądzanie mnie o takie durnoctwo jest wręcz niesympatyczne. Nie napiszę wszystkiego bo świadomie nie chcę propagować zakupu odłowowych ryb i wszyscy co mnie znają wiedzą, że jego kupowanie odradzam z całych sił i z różnych przyczyn ale nazywanie mnie bufonem i fanaberionem :mrgreen: to ogromne nieporozumienie. Wierzcie mi, ze nie należą do takich osób np Perez, Stan czy Crav. Ręczę za nich :D. Jeśli oni to robią, żeby dopisać sobie WF to ja jestem niskim blondynem ;)

  • Dziękuję 2
Opublikowano

Z ciekawości, dlaczego synodontisy tak, a glonojady (zbrojniki) nie?

Argument, że ten drugi lubi miękką wodę mnie nie przekonuje.

Opublikowano

inna woda inne odżywianie inny sposób życia...nie zapominajmy o czym ten temat jest...pogląd znany jest, a doktoryzowanie się możemy robić w innym temacie...

mam wrażenie, pytacie dla samego pytania,a nie, żeby zapytać...

Opublikowano
Uważam, że lepiej (mniej inwazyjnie i bez stresu dla ryb) zrobi to synodontis.

Wiesz jak dla mnie totalna głupota ;) bo nie ma takiej ryby która więcej zeżre,a mniej wysra :P ,ale myśl sobie co chcesz :) a stres to jest temu bo grzebiesz raz na xxxx :D prosty przykład foto STANA -więc nauka o tych rybkach jeszcze jest do "podciągnięcia" -moje zdanie timi

bez obrazy :P


Z takim podejściem z upływem czasu nie będzie już skąd brać tych "najpiękniejszych" i nawet tych "najbrzydszych". Argument, że "chcę mieć najpiękniejsze" to nie jest argument tylko fanaberia, IMHO oczywiście.


Dużą część przedstawił harisimi to co ja chciałem przedstawić :P

Opublikowano
a glonojady (zbrojniki) nie? Argument, że ten drugi lubi miękką wodę mnie nie przekonuje.
Bo akurat te ryby nie koegzystują w sposób bezkonfliktowy. Na początku swojej przygody z malawi ostały się kilkuletnie zbrojniki (bo szkoda mi było je wydać zżyłem się ;)). Puki mbuniaki były małe wszystko było ok (nawet glonki doczekały się potomstwa), po pewnym czasie zbrojniki zaczęły im przeszkadzać zwłaszcza, że te ryby lubią groty i zakamarki traktowane przez mbuniaki jak rewir. Jeden zbrojnik skończył tragicznie zagoniony w ciasną szczelinę gdzie się zaklinował i padł, drugiego oddałem.

Ryby z tej grupy po prostu nie występują w malawi w przeciwieństwie do synodontisów i mają problem z dostosowaniem.

Opublikowano
Bo akurat te ryby nie koegzystują w sposób bezkonfliktowy. Na początku swojej przygody z malawi ostały się kilkuletnie zbrojniki (bo szkoda mi było je wydać zżyłem się ;)). Puki mbuniaki były małe wszystko było ok (nawet glonki doczekały się potomstwa), po pewnym czasie zbrojniki zaczęły im przeszkadzać zwłaszcza, że te ryby lubią groty i zakamarki traktowane przez mbuniaki jak rewir. Jeden zbrojnik skończył tragicznie zagoniony w ciasną szczelinę gdzie się zaklinował i padł, drugiego oddałem.

Ryby z tej grupy po prostu nie występują w malawi w przeciwieństwie do synodontisów i mają problem z dostosowaniem.



To jest argument.

Co do synodontonisów, to tych tanganickich też w malawi chyba nie ma ;-) Z mojej strony EOT.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.