Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
a zauważ że Barian był "Ostatnio aktywny: 2012-01-31 20:42" Post może i z 2008 bo sam temat jest z 2007 więc normalne że nic w nim nie pisał , ale to nie znaczy że teraz nie odpowie zapytany (mam nadzieje)


Oj tam, oj tam, masz rację, nie spojrzałem:wink:


Barian po przejrzeniu - szcuneczek, szaaacuneszek.:o


Fajnie jakbyś jakąś aktualizację wrzucił, jak to ma się teraz.

Opublikowano

W pierwszej linijce pozostaje mi przyznać że:

Moja nieobecność na forum trochę zapuściła mój topic za co serdecznie przepraszam wszystkich odwiedzających. Ale formuła umieszczania fotek na serwerach zewnętrznych już tak ma.


W zasadzie już tytuł postu jest z założenia błędny

„ … od początku do końca „ Zapewniam że końca przy takim akwa nigdy nie ma


Podsumowanie ostatnich czterech lat


Stan dzisiejszy:


Filtracja:

Fluwal FX5, perfekcyjna bestia, do zbiorników powyżej 500 litrów perfekt.

Weipro tc3500 ale z weipro pozostała tylko głowica do której dorobiłem komorę z gąbkami wlasnego pomysłu. ) Dodatkowo do weipro dołączony jest wężyk który dostarcza powietrze. ( I tutaj własnego pomysłu patent na podgrzewanie temperatury wody poprzez ogrzane powietrze ) o tym dalej.

Sump – zlikwidowany, w sumie tylko wyłącznie przez awarię pompy obiegowej. Niemniej na dziś dzień jest stała podmiana wody w ilości około 40do 130l wody na dzień. W zależności od pory roku ilość podmiany się zmienia, zima w największe mrozy jest minimalna, latem w najwieksze upały max.


Obieg wody:

Dwie głowice

niemiecka tunze turbell stream 6080 8500 l/h

chińska SunSun JVP 202 12000l/h.

Tunze po trzech latach żadnych problemów, chodzi jak nowa, JVP potrafi nie zaskoczyć po skoku energii, i już trochę terkocze, trzpień na wirniku już mocno przetarty. I tu pozostaje pytanie kupić jedna tunze za 600 zł czy JPV za 90 zł

Cyrkulacja jest ustawiona w ten sposób że zanieczyszczenia zbierają się w strefie wlotu do FX5, brak Sumpa wymusza czyszczenie FX5 raz na 2-3 miesiące.

Ustawienie w akwa sprzętu.

Tunze – lewa strona u dołu z przodu daje wzdłuż przedniej szuby

JVP – prawa strona u góry tuż pod powierzchnia wody, przy przedniej szybie.

FX5 – wlot prawa strona u dołu od przedniej szyby, wylot prawa strona u góry tył akwa

Weipro – prawa strona u góry tuż pod powierzchnią wody, środek akwa.

sprzetj.jpg

Ustawienie do takiego układu trwało dość długo, Jedno co bym jeszcze w tym zmienił to wlot FX5 na tył baniaka. Bo wszystkie zanieczyszczenia „w oczekiwaniu” są na widoku z przodu akwa. Ale przełożenie nie jest takie proste bo wiąże się jeszcze z przełożeniem kolidujących klamotów leżacych na ewentualnym nowym przebiegu cyrkulacji. Na dziś dzień system działa bardzo dobrze. Docelowo przy szukaniu takiego układu kierowania wszelakimi śmieciami ważne jest aby dobrać do tego moc pomp cyrkulacyjnych, za mała nie zamiecie, za duża cały czas będzie mieszać śmieci a tu chodzi o stworzenie obszaru tgz strefy opadu smiecia z którego będzie zassany.


Tło

Spienione czarne PCV w środku.

Na początku planowałem jakaś zabudowę styropian, tafle pisakowca, folie niebieska za szybą potem czarna mat, obecnie spienione pcf czarne w środku.

Podsumowując powyższe koncepcje:

Styropian:

ostatecznie za duże elementy do zrobienia, możliwość wypłyniecia za duże siły dążące do wyparcia styropianu itp.

Piaskowiec:

w sumie wad nie było a ułożenie tafl to kwestia gustu, jednak największym problemem było ze ryba wpuszczona do akwa była praktycznie nie do wyłowienia, tafle dawały dużo kryjówek co notabene było dużym plusem, słabsze samce czy samice zawsze miały miejsce do schowania, dużo rewirów itp. W okresie stosowania piaskowca skleiłem swoją pierwszą pułapkę na ryby, bo inaczej się nie dawało rady, choc mój kolega wędkarz proponował kilka rozwiązań wydobywania ryb.

Folie za szybą:

Niebieska – do czyszczenia dodatkowo tylna szyb, glon na niebieskim tle prezentuje się słabo, a jak wyczyściłem to szyba i tak dawała zawsze jakiś reflex świetlny, przy czarnej podobnie.

PCV spienione czarne, idealne dobrze widoczne ryby na jego tle, jak dla mnie optymalne rozwiązanie, stosuje także w drugim akwa.


Ogrzewanie

Były dwie 300 W jagera

Jest 1 grzałka 300W plus podgrzewanie wody w trakcie dotleniania wody ( ciepłym powietrzem). Odbywa się to poprzez połączenie wężykiem oprawy halogenowej z głowicą Weipro. Powietrze które dociera do głowicy, zasysane jest z oprawy halogenowej, dodatkowo wężyk przylega równo do jednej ze ścian oprawy halogenowej. Dzięki temu przez 11 godzin dziennie woda natleniana jest cieplejszym powietrzem niż otoczenie. Robiłem testy tego rozwiązania na małym zbiorniku do którego podłączałem natlenianie w moim systemie i porównywałem czas nagrzania wody w porównaniu do zbiornika który był tego pozbawiony. Niestety opis tych prób gdzieś jest w czeluściach mojego archiwum. W każdy razie działa. Na dziś dzień używam jednej grzałki 300 W były dwie. Podgrzewa wodę przez 10 godzin dziennie 22-6 i 13-15. I tylko zimą.

Temperatura wody nie spada zimą poniżej 24 st, raczej oscyluje w okolicach 25-26st. Latem 26-28 st, ale bez grzałki. Ogólnie zimą ważne jest aby pomieszczenie w którym mam Akwa nie wyziębiać, zimą temp oscyluje okolicach 22 st, latem jako że poddasze dochodzi momentami do 28 st.


Oświetlenie

Dwa HQI 150W – jeden 11 godzin, drugi 6 godzin.


Dno

Na dnie pisaku brak.

Z tym tematem mam problem już od samego startu akwa.

Pierwszy okazał się totalną porażką, wybił sporo ryb, drugi grys dolomitowy frakcja 05-1mm porastał glonami i łączył się ze wszelakim śmieciem w większe gródki. Wyrzucony po drugim restarcie akwa.

Obecnie w ogrodzie leży piasek ( jakiś specjalny gdzieś wyszukałem, testowany na małym 40l akwarium, testy przeszedł pozytywnie ) czeka na przepłukanie i tak czeka już drugi rok. Podobno do trzech razy sztuka ale jak pomyślę o płukaniu około 100 kg piachu po raz trzeci, to ogarnia mnie bezwład…..


Obsada:

Na dziś dzień pływa w Akwa częściowa obsada która startowała akwarium.

Niestrudzonymi użytkownikami są saulosi, które są już chyba w 8 pokoleniu sztuk na dziś dzień około 20 szt, a startowały około rok temu od malutkich sześciu sztuk.


Obsada na konie roku 2008 / Obsada na dziś dzień

Aulonocara Baenshi / Brak

A. Guentheri / Brak

A. OB. / Brak

A. Fire Fish 1+2 / 1+2

A. Stuartgranti Mbanji 1+2 / 1+2

Cyrtocara Moori 3+3 / 1+1

Nimbochromis Livingstoni 0+1 / 2+3

Nimbochromis venustus 1+2 / 1+2

Placidochromis Milomo 1+2 / 1+1

P. phenochilius Domka white Lips2+2 / Brak

P, phenochilus Tanzania 2+0 / 1+0

P. Teniolatus 1+0 / brak

P. saulosi 7+15 / Około 20 szt

Scieanochromis fryeri 2+0 / Brak

L. Cereleus yelowek 4+7 / 1+3/4

Dodatkowo kilka nowych gatunków

Labeothorpeus trewavasea 6+10

Pseudotropheus zebra OB 2+4

Fossochromis Rostratus 0+2


Podsumowując moje doświadczenia i przemyślenia w kwestii obsady.

Miało być kolorowo i było, jeśli chodzi o Aulonocary to żyły raczej zgodnie i nie było jakiejś szczególnej agresji między nimi poza jednym przypadkiem A. Jakobfreibergi który był totalnym kilerem i jest jedyną ryba w którą oddałem do akwazoo. Tłukł nawet drapieżniki. Podstawowa zasadą jest mieć lekko przerybione akwa, Problemy się zaczęły kiedy obsada z czasem się zredukowała. Kilka ryb musiałem ratować kilka się nie udało, Ogólnie głównym killerem w akwa jest samiec C. Moori. Co jest naprawdę dziwne, ma na swoim sumieniu nawet dorosłego samca rostratusa, którego nie miałem komu oddać i który niestety się nie obronił. Ogólnie moori się uspokoił jak dodałem do akwa stado kulfonów, od razu zrobiło się gęściej i już od tego momentu nic nie zostało wyeliminowane. Drapieżniki mają na bieżąco dużo narybku, i cały czas poluja. W akwarium rządzi moori, a opierają mu się samiec N. livingstoni oraz samiec P. Milomo.

Obsada na dziś dzień jest troche przypadkowa, i nie mam niestety na tyle czasu żeby się tym zajać. Z powodów zawodowych przez moment nawet zakładałem tymczasową likwidację akwa. A dziś dzień jeśli bym coś zmieniał to zacznę od zmiany lokalizacji akwa.

Trafiło się także kilka anomali np. sex poza rodzajowy jak wrzucę na tuba to dodam link. Tarło z udziałem samca C.moori oraz samica N. Venustus


Użytkowanie.

Biorąc pod uwagę stałą podmianę wody, praca przy akwa zawęża się do czyszczenia przedniej szyby, karmienie plus czyszczenie filtrów, Weipro raz na 2-3 tygodnie, FX5 – raz na 2-3 miesiące plus przeczyszczanie głowic cyrkulacyjnych.

Poprzez czteroletni okres nie ustrzegłem się jednak kilku historii

Restarty były dwa.

Jeden już przezemnie opisywany po ponad tygodniowym oddaniu w ręce babci, oraz drugi jak pekło mi dno.

20100421059.jpgpęknięcie

20100430091.jpgoklejenie

A dno pękło jak robili drogę dojazdowa na moim osiedlu, walec sobie walcował i nieco wibrował, a na dnie pośrodku leżał kamień około 45-50 kg niby duża powierzchnia płaska na której leżał, (nie punktowo) na styropianie, a jednak, tafla równiutko pękła w połowie jednego z trzech elementów dna, (jednak to dzielone dno to extra rzecz). Ale w tym ciekawe jest jak do tego doszłem, dzięki kopaczowi F Rostratusowi, który przerzucał ostro żwir frakcja drobniutka i odkopał trochę aż do szkła, akurat w miejscu gdzie zobaczyłem kilka bąbli które okazały się nie powietrzem ale wodą, no i się rypło. A że się nieznacznie sączyło to nie zauważyłem wcześniej. Ryby do wanny ponownie i klejenie dna, przy okazji pożegnałem się ponownie z piachem dolomitem, który się nie sprawdził bo miejscami zarastał i sklejał się z odchodami.


Na dziś dzień kilka rzeczy bym zmienił, kilka bym nie zastosował. Np. nie zakładałbym systemu rurek na dnie w ramach poprawienia cyrkulacji powrót z sumpa miał iść poprzez kierowalne dysze – nie sprawdziło się.

Mam trochę za mało miejsca nad sumpem. Za mało miejsca pomiędzy sumpem a konstrukcją stelaża, co utrudniało serwisowanie.

Zabudowa płytą meblową, niestety woda sponiewiera każdy wyrób drewniany. Na dziś dzień stolarka do wymiany,

Miało być akwa otwarte, jest pseudo zabudowane. ( niestety do dziś nie zrobione do końca. )

No i najważniejsza sprawa, jeśli planujesz taki zbiornik to musi on stać w centralnym miejscu w domu. Ja postawiłem na piętrze i może dlatego do końca nie cieszy mojego oka.


Plusy

ROZMIAR

- jak powiedział mój ojciec jak zobaczył ( zbiornik pe-poż ) czyli bezpieczeństwo przeciw pożarowe na pięć :-)

- jak się usiądzie metr od akwa trzeba pokręcić nieźle głową aby ogarnąć całość :-) przepraszam że sie wyżywam.

Ryby naprawdę rosną do dużych rozmiarów ( jak podają w katalogach ).

Dorosłych kulfonów nie widziałem nigdzie tak wyrośniętych.


Minusy

ROZMIAR

Obojętnie za co się nie zabierzesz jest nietypowe, nie da się przenieść rozwiązań z mniejszego akwa wprost na zasadzie pomnożenia ilościowego elementów.

Koszty eksploatacyjne. Jak to obrazowo przedstawiła moja żonka, taki dwu tygodniowy urlop w Egipcie idzie co roku obok nosa. ( w minusach wpisuje koszty na wyraźną prośbę żonki) Hobby to hobby. Teściowa na fajki wydaje 300 zł miesięcznie.


Czy postawiłbym podobne wielkościowo akwa?

Tak ale pod warunkiem lokalizacji w centralnym punkcie domu. Zmieniłem także zdanie co do obsady, już nie musi byś kolorowo ;-)

I marzy mi się zestaw jak poniżej.

chovna05.jpg

chovna02.jpg

Już myślę nad rozwiązaniami technicznymi, lokalizacja wybrana wstęnie rozrysowana i czekam na zwolnienie pokoju przez dzieciaka. Wyjdzie z 9-12 baniaków, taki klasyczny projekt fish room. Ze stałą podmianą wody, cyrkulacja oparta na układach napędzanych pompa powietrzną.

Ale to już nowy projekt.


ale zawsze kusi coś wiekszego ;-)

83084274yymkcgus250707.jpg


A niektórzy to wożą ze sobą do roboty ;-)

fishtanktruck.jpg

  • Dziękuję 1
Opublikowano
Podstawowa zasadą jest mieć lekko przerybione akwa,
Masz prawie 30 litrów na rybę więc życzyłbym każdemu takiego przerybienia :)

jak długo masz kulfony?
No właśnie jak łączysz dwie skrajne diety?
Opublikowano
jak długo masz kulfony?


Stado które posiadam mam nieprzerwanie od 2006 r. Jest to co najmniej 5 pokolenie. W tym akwa około 8 m-cy.

Maluchy po kulfonach oraz po saulosi są doskonałym urozmaiceniem diety drapieżników. Z obserwacji wynika że saulosi to się lepiej chowają bo z maluchów kulfonów pojedyncze sztuki przemykają, i w sumie nie dochowałem się żadnego małego kulfona przez ten okres jaki przebywają.

Opublikowano
Masz prawie 30 litrów na rybę więc życzyłbym każdemu takiego przerybienia :)



No właśnie jak łączysz dwie skrajne diety?



No rzeczywiście na początku miałem większe przerybienie.


Co do diety to daje dość urozmaicone pokarmy, na dziś praktycznie bez mrożonek. Hikari Tropicala Sery Płatki, spiruline i wszelakie multi. I jakoś nie ma większych problemów, przynajmniej nie zauważyłem.


Przyznam ze nie jestem z tych co analizuja odchody i takie inne, ale od ponad siedmiu lat je posiadam ( z pierwszego stada pozostało mi jeszcze jeden samiec i bodajże 5 samic ) i zawsze z połączeniem jakiegoś mięsożercy i zawsze dostawały mieszany pokarm, a porozdawałem z około 100 szt w tym czasie, wiec chyba im pasuje .


Jeden dzień w tygodniu maja głodówkę.

Opublikowano
( z pierwszego stada pozostało mi jeszcze jeden samiec i bodajże 5 samic ) .............wiec chyba im pasuje .



Patrząc na to, że pysie dożywają 7-8 lat to nie za wiele ci ich pozostało, jednak to twoje akwa i moje zdanie nie ma tu nic do znaczenia.

Opublikowano
Co do diety to daje dość urozmaicone pokarmy, na dziś praktycznie bez mrożonek. Hikari Tropicala Sery Płatki, spiruline i wszelakie multi. I jakoś nie ma większych problemów, przynajmniej nie zauważyłem.
Domyślam że większość to pokarmy roślinne a drapieżniki uzupełniają dietę polując (w takim zbiorniku i z kilkuletnim doświadczeniem można poeksperymentować). Wrzuć jakieś foty ryb i baniaka.
  • Dziękuję 1
Opublikowano
Patrząc na to, że pysie dożywają 7-8 lat to nie za wiele ci ich pozostało, jednak to twoje akwa i moje zdanie nie ma tu nic do znaczenia.

Zaczynałem z nimi od maluchów 3+7. Wiem że to takie dziadki, ale mają następców, wnuki, prawnuki i pra pra ... wnuki. Taka jedna wielka rodzina. Najstarszy kulfon już nie jest główno dowodzącym ale jeszcze swoją norkę ma, może nie główny apartament ale zawsze.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
    • @pozner Nie herezję, tylko znam problem, bo miałem te ryby....przez 3lata  Krzysztof pomyśl przez chwilę. Buccochromis 35cm - łowca, czyli szybki. Jakk on na funkcjonować w 720l długoterminowo z innymi rybami  60cm szer to nawet nie 2 długości jego ciała. To jest naprawdę szybka ryba i masa też robi swoje. Taka ryba rozpędzona, nie ma jak się zatrzymać w małym akwarium.
    • A to ciekawe. @BombeL ma, czy też miał, swoje predatory w standardowej 700-tce czyli 200cm. dł. i jakoś nie słyszałem o problemach. A miał (ma) i Bucka i Aristo i Nimbo. Łukasz, to jak to jest z tymi predatorami, bo koledzy jakieś herezje tu rozpowszechniają, że dla nich to musi być minimum 250cm?😆 A może lałeś im melisę, albo dawałeś psychotropy, żeby zachowywały spokój emocjonalny?😆 A tak w ogóle to bardzo fajna relacja.  
    • @S_owa piękny wpis dodałeś, wręcz kronikarski, bardzo dużo wiedzy praktycznej oraz piękne zdjęcia i filmiki. Bardzo kibicuję dalszej pielęgnacji tych pięknych ryb. Ja po prawie 3 letniej przygodzie z moimi drapolami się poddałem. Ale moje akwarium było zupełnie inne - mniej kryjówek, więcej przestrzeni do pływania, przez to prześladowane ryby podczas tarła nie miały się gdzie schować. U Ciebie sytuacja jest trochę inna. Większy litraż i więcej kryjówek. Ale też poniosłeś już straty i to swojej ulubionej ryby. Ja w swoim akwarium z drapolami sugerowałem się baniakiem Stacha, wtajemniczeni wiedzą o kogo chodzi. Często zamieszczał piękne fotki drapoli na naszym forum. Nie pisał nic o możliwości braku harmonii w akwarium. Dopiero później w pw gdy pytałem o pokarmy - powiedział jasno, że moje akwarium jest zbyt małe do Predatorów przypomnę mój baniak 230x70x65h. Jego akwarium było podobne litrażem, tylko 20cm dłuższe. Nie wiedziałem wtedy o czym on piszę i zbagatelizowałem te wiadomość, myśląc, że u mnie będzie ok. Nie było ok i teraz po zmianie obsady na non- mbune w końcu mam spokój w akwarium. Co do buccochromisa, to marzy mi się jeszcze ten gatunek, ale w niniejszej odmianie, który praktycznie jest nie do dostania.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.