Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Jeżeli piszesz o 10 gatunkach w 240 l 60 pyszczakach w takim akwarium pewnie pływaja bo muszą nie majac w akwarium tylu kryjówek żyją jak ogłupiałe.


I tutaj popre yaro w 100%!!

Zapraszam do mnie na kawe. Usiądziesz w fotelu przed akwarium i nie będziesz mógł odejść. Nie wychwalam tu swojego baniaka, a tylko chciałbym Ci dać do zrozumienia, że w takim akwarium istnieje coś takiego jak "harmonia" (myślę, że mogę w pełni użyć tu takiego słowa". Rybcie robią to co chcą, jeden samiec zajmuje się kopaniem, drugi pogania samice inne pływają sobie gdzie żywcem chcą. Nikt nikomu nie przeszkadza, rozumiesz?!


Opiekowałem się zbiornikem malawi w pracy właśnie przerybionym z kompletnie złą obsadą. Widziałem jak to wygląda...dominujący samiec odgania co pół minuty spłoszoną przez innego samca rybe po czym ma już inne w kolejce. Reszta gdzieś schowana, a jeszcze inne pływają w kupie w bezpiecznym miejscu. O inkubacji i konkretnych zachowaniach konkretnego gatunku już zupełnie nie ma mowy.


Co innego akwarium 240l z dwoma, trzema gatunkami gdzie po miesiącu czasu człowiek potrafi dostrzec konkretne zachowania u konkretniej ryby i gatunku. Gdzie godzinami można opowiadać co dana rybka robi lub jakie mają upodobania. Gdzie obserwator jest zafascynowany tym światem i co dzień ryba czymś nowym go zaskakuje jak tarłem, potyczką o dominację, kopaniem lub innymi bardzo ciekawymi zachowaniami pyszczaków.

To jest duszą malawi i to bawi, fascynuje przynajmniej mnie i podejżewam innych przyjaciół z klubu.

Opublikowano

Słyszłem o Lenku który poszedł na Tanganikę. Mam małe od 4 - 9 cm ryby do selekcji w 500l tak jak pisałem w poście wcześniej. Nie namawiam do przerybiania takiego jak ja mam lecz do takiego w którym można poźniej najładniejsze okazy wyselekcjonować. Taka sytuacja jest u mnie że mam prawie zawsze jakąś samicę inkubującą lub nawet więcej naraz i teraz mogę określić przydatność niektórych ryb i wyselekcjonować odpowiednie. To akwarium traktuję jako testowe i rozwijające moją wiedzę - domyślnie w 500 będzie prawidłowo jak się to ma mieć - dlatego zapisałem się do KM ! Pozdrawiam !

Opublikowano

Wiesz, gdy ja przygotowywałem się do większego akwarium to najpierw kupiłem niezbędny sprzęt, a dopiero po pewnym czasie dokupiłem obsade.


Wg. mnie bez sensu przerybiać zbiornik tylko dlatego że w przyszłości chcę mieć większe akwarium, Lepiej te pieniądze wydać na sprzęt i niech on męczy się wyłączony w szafie, a niżeli ryby.

Opublikowano
teraz mogę określić przydatność niektórych ryb i wyselekcjonować odpowiednie. To akwarium traktuję jako testowe i rozwijające moją wiedzę


Co to jest przydatność ryb?? nie rozumiem i jeśli to akwarium testowe to powiedz mi w którym akwarium bardziej wydać naturę ryby by je odpowiednio wyselekcjonować, w twoim czy może dwugatunkowym??

Opublikowano

Ryby to nie ludzie więc spokojnie możesz sobie eksperymentować. Ogólnie nie krzyczą, nigdy Ci nie oddadzą więc możesz robić z nimi dowolne doświadczenia. No z ludźmi to by nie przeszło. Byli już tacy co zagęszczali ludzi za drutami - i ci jakoś tam żyli, no i robili tam selekcję... Ale w tym przypadku to tylko ryby, masz pełną kontrolę i możesz decydować co jak chcesz robić. Spokojnie możesz eksperymentować. 60 szt. w 240 l.? A czemu nie 120 lub 240, do selekcji? To tylko ryby...

Opublikowano
Ryby to nie ludzie więc spokojnie możesz sobie eksperymentować. Ogólnie nie krzyczą, nigdy Ci nie oddadzą więc możesz robić z nimi dowolne doświadczenia. No z ludźmi to by nie przeszło. Byli już tacy co zagęszczali ludzi za drutami - i ci jakoś tam żyli, no i robili tam selekcję... Ale w tym przypadku to tylko ryby, masz pełną kontrolę i możesz decydować co jak chcesz robić. Spokojnie możesz eksperymentować. 60 szt. w 240 l.? A czemu nie 120 lub 240, do selekcji? To tylko ryby...


Odpadłem... po prostu mnie rozbiłeś woytek. Takie posty powinny być usuwane. Jak Ci zakleje usta i zwiąże nogi i ręce,to też nie będziesz krzyczeć i mi nie oddasz. A trochę sobie poeksperymentuje na Tobie. A co, nie wolno?będę mieć pełną kontrolę :!:

Opublikowano

sision spokojnie ja to raczej odebrałem jako ironię i drwinę. Chyba takie było zamierzenie Woytka.

Opublikowano

Ja także myśle, że to ironia... z głębokim sensem.


Karol i co z tego, że ryby nie mówią... jestes ich opiekunem i musisz zapewnić im godne warunki, a nie upychać by wybrać te fajne.

Opublikowano
sision spokojnie ja to raczej odebrałem jako ironię i drwinę. Chyba takie było zamierzenie Woytka.


Ale ja jestem spokojny :wink: Chciałem tylko pokazać woytkowi to co napisał, od drugiej strony. Ot tyle.

Opublikowano

Muszę przyznać wam rację ! "Pękły mi nerki" i przegrałem "potyczkę" z fachwcami. Żyjąc w tej świadomości myślałem że będzie oki ale teraz rozumiem że byłem w błędzie. Myślę że teraz pozostaje mi takie wyjście : zostawię sobie tą 240 l i tam będzie saulosi 2 + 5, rdzawy 2+4 i Yellow 1+5. Reszta czyli red-red 1+3, Hongi 2+2, Trewawase 2+4, demasoni 1+1, i dodatkowo mam niebieskie (nie znam) może to afry 6 sztuk, te ryby do 500 l. Co wy na to - można takie wyście zastosować? Myślę że to rozsądne. Pozdrowienia. P.S. Nię prowadzę obozu koncentracyjnego dla pyszczaków - karmię ryby i dbam o parametry.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.