Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, od jakiegoś czasu samiec otoparynxa litobates dziwnie się zachowuje. Pływa jakby miał sklejone płetwy, trzesąc się jakby-telepota się nieskładnie, stracił kolor, pływa osowiały w toni,nie ma ochoty na samice. Pokarm pobiera raczej normalnie, odchody też ok.

Parametry wody ok.

Podmiany raz na tydzień 1/3 zbiornika plus płukanie waty.

Ktoś może zaobserwował kiedyś podobne zachowanie u pysków?

Można mu jakoś pomóc tzn wyleczyć? Czy to choroba czy problem z psychika?


[ame]https://youtu.be/akDpUlI2PVc[/ame]


Filmik nagrywany tel, chwilę po karmieniu, dwa dni do podmiany.

Wisi tak całymi dniami, na dno nie schodzi z ogóle. Na filmie nie udało się uchwycić tego "trzepotania".

Z góry dzięki za podpowiedzi.

Pozdrawiam

Opublikowano

Około 4 miesiące temu miałem ten sam przypadek z samicą saulosi,dokładnie identyczne objawy jak u ciebie...Samica straciła zupełnie kolor,płetwy przy skrzelach posklejane,pływała w toni ale z boku stada,pokarm pobierała normalnie,była jakby sparaliżowana do połowy długości ciała tylko ogonem poruszała itd...Co dzień to robiła się słabsza,aż następnego dnia rano odeszła do krainy wiecznej spiruliny :( ...

Opublikowano

Hmm... I nie próbowałeś podać czegoś? Jakiejś witaminy, odseparować do innego baniaka żeby miał spokój na zebranie sił?

Opublikowano
Hmm... I nie próbowałeś podać czegoś? Jakiejś witaminy, odseparować do innego baniaka żeby miał spokój na zebranie sił?


No niestety na tamten czas nie miałem nawet dodatkowego baniaka na wypadek choroby,lub odseparownia chorej samicy :( ...Ale ciekawi mnie co spowodowało takie objawy...

Opublikowano

Trzepotanie może wskazywać na jakiegoś pasożyta. Ryba próbuje strzepać go z siebie. Często w takich przypadkach obserwuje się sklejone płetwy. Może to być też jakaś choroba indywidualna. Jeśli inne ryby zaczną przejawiać takie objawy, trzeba będzie działać.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Chciałbym już zacząć tylko nie wiem od czego... Na dniach zwolni mi się kotnik 112litrów to przełoże tam otoparynxa... No właśnie tylko co dalej? Podnieść temperaturę? W ogólnym mam 27stopni czyli chyba odpada.

Lekarstwa? Mam furagine (jeszcze za czasów Pawiookich leczyłem jednej oko).

Mam też czystą witaminę C i to w sumie tyle co mam i co ewentualnie mogło by jakoś pomóc.

Aha sól. Morska, zwykła i himalajska.

Może kąpiel z soli zaaplikować otoparynxowi?

Ewentualnie jakie lekarstwa lub specyfiki mógłby by pomóc?


Póki co wszystkie ryby zachowują się normalnie. Chociaż po Twoim poście PozNer wszystkie zaczęły podejrzanie pływać :-S tzn pewnie chwyciłem pewnego rodzaju obsesję ;-)

Opublikowano

Wiesz co, no trudno powiedzieć. Te płetwy nie są tak sklejone jak przy chorobie, normalnie je, odchody ok. reszta obsady ok. nic nie wskazuje na jakąś zarazę. Rozumiem, że ryby u Ciebie pływają od dłuższego czasu i wcześniej samiec zachowywał się normalnie. Wygląda to na indywidualną przypadłość. Co to jest, trudno powiedzieć. Co możesz zrobić: jeśli masz wolną 112-tkę, przenieś go do niej i zaaplikuj dwa preparaty firmy Microbe-Lift; Herbtana i Artemiss. Mógłbyś to zrobić w ogólnym akwarium, bez szkody dla niego, ale szkoda kasy, gdyż musiałbyś zaaplikować odpowiednio większą dawkę, a preparaty nie są tanie. Może to być jakaś bakteria, może być pasożyt, a może to być mnóstwo innych przyczyn. Chcesz działać, to zacznij od tego. Niczemu to nie zaszkodzi. Albo czekaj, może wszystko wróci do normy. Nieraz ryby mają krótkie okresy złego samopoczucia i po pewnym czasie to przełamują. Nie ma co nerwowo reagować. Nawet jeśli ryba padnie, no cóż, tak się zdarza.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

W sumie nie wiem czy to choroba czy po prostu stres... Tak się wczoraj dokładniej przypatrzyłem i zauważyłem że Marmelade Cat zdominowała całe akwa:-o.

Rano jak "śpi" otopharynx normalnie się zachowuje.

Opublikowano

Witaj, może choć trochę przydam się na forum i nakieruję na przyczynę takiego stanu ryby. Otóż przytrafiło mi się w swojej karierze akwarystycznej hodować palety. A te jak pewnie każdy wie są bardzo wrażliwe na choroby i pasożyty. Twój opis zachowania ryby wskazuje na pasożyty (płazińce) skórne "przywry". Tak przynajmniej zachowywały się paletki. Zwróć uwagę na oddychanie ryby, czy ma ona przyspieszony oddech, czy pracują oba płaty skrzelowe i czy ryba ustawia się pod powierzchnią wody?

Opublikowano

Jednak nie jest zdominowana. Dzisiaj coś jej się stało z ogonem. Wygial jej się ogon do góry.

Tak pływa przy tafli, ale odech jak u innych ryb. Skrzela pracują normalnie.

post-11163-14695726272176_thumb.jpg

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.