Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Forum biotopowe a wszędzie indziej już akwarium pokazałem:)


Akwarium 120x40x50


Filtracja: pokazana i omówiona na poniższym filmiku. Przyzwyczajenie daje o sobie znać i użyłem sporo biologii. Dostosuję to w praktyce.

240l MALAWI omówienie filtracji BIO+MECH+CYRKULACJA - YouTube



Testy oraz recenzje użytych sprzętów czyli filtra oraz obecnego cyrkulatora

Aqua Nova NCF 1200 Test i Recenzja - YouTube


Aquael Reef CIRCULATOR 2600 - Test i Recenzja - YouTube



A tu pełen opis użytych materiałów. Pokaz akwarium. Ale trudno mi się zamknąć gdy gadam o akwarium to zrobił się z tego mały FAQ. Kompletuję linki w opisie. Prośba do Was o pomoc. Nie jestem w stanie przelecieć całego forum więc gdybyście mi podrzucili na priv tematy do teł, modułów, filtrów, pokryw to byłoby super.

Film dla odważnych... bo długi:)


240l MALAWI - FAQ Jak i z czego założyłem + podpowiedzi - YouTube



A jak komuś cierpliwość wysiadła to kiedyś tam pokażę fotkę po prostu:)

  • Dziękuję 4
Opublikowano

Cześć Łobuz,


chciałem zapytać o ten pojemnik multikani, a mianowicie jak wygląda czyszczenie tego?

Jest tam jakiś zawór?


Myślałem nad zaworem podwójnym rozłączanym dla wygody, tyle że znowu dla multikani są dziwne fi, a mianowicie fi 14 / fi 19. Ja mam w filtr zewnętrzny JBL ze średnicą węzy 16/22.

Opublikowano

.....o ile pozwolisz to odniosę się tylko do dwóch spraw odnośnie Twojej recenzji filtra NCF 1200. Ja posiadam też gdzieś od dwóch lat ale NCF 1500. Pierwsza sprawa do której chcę się odnieść a jest jego wielkim plusem to dostępność do serwisu i bardzo niska cena części. To jest po prostu rewelacja.

Druga sprawa to zawory. I tu niestety mam złe doświadczenia. NCF1200 i NCF1500 mają zawory nowego typu. Doświadczałem tego ,że kilkakrotne zamykanie ich i otwieranie powoduje ich przeciekanie. Ale jako wspomniałem wcześniej o dostępie do serwisu i niskich cenach to zawsze posiadam dwa zawory zapasowe. Zawory starego typu nie miały tej przypadłości. Oczywiście opinia ta jest bardzo subiektywna.

Ale generalnie jestem zadowolony z filtra. Jeżeli producent poprawi jakość zaworów to każdemu ten filtr polecę ....ale póki co to mam trochę mieszane uczucia. Oczywiście jak pisałem wcześniej to są subiektywne odczucia.

  • Dziękuję 1
Opublikowano
chciałem zapytać o ten pojemnik multikani, a mianowicie jak wygląda czyszczenie tego? Jest tam jakiś zawór? Myślałem nad zaworem podwójnym rozłączanym dla wygody, tyle że znowu dla multikani są dziwne fi, a mianowicie fi 14 / fi 19. Ja mam w filtr zewnętrzny JBL ze średnicą węzy 16/22.


Multikani ma węże 14/19 a ja zawsze używam węży minimum 16/22. Mimo kartonu uszczelek nie miałem takich, które by to zabezpieczyły więc rozwiązałem sprawę połączenia inaczej. Nacisnąłem na multikani wąż 12/16 a na niego 16/22. Wszystko działa bez problemowo.

Co do działania to obsługa jest prościutka pod warunkiem, że za każdym razem się go nasmaruje. Większość nie przekręci nim bez obu kluczy. Ja kręcę dłonią bo smaruję zarówno na bajpasie jak i na module. Dam CI na priv link do filmiku z czyszczenia innego youtubera i tam zobaczysz jak on wygląda ale on nie smaruje więc się z nim męczy trochę. Ja nie robiłem nigdzie jego recenzji bo nie mam tych pompek do niego. Tylko moduły posiadam.



.....o ile pozwolisz to odniosę się tylko do dwóch spraw odnośnie Twojej recenzji filtra NCF 1200. Ja posiadam też gdzieś od dwóch lat ale NCF 1500. Pierwsza sprawa do której chcę się odnieść a jest jego wielkim plusem to dostępność do serwisu i bardzo niska cena części. To jest po prostu rewelacja.

Druga sprawa to zawory. I tu niestety mam złe doświadczenia. NCF1200 i NCF1500 mają zawory nowego typu. Doświadczałem tego ,że kilkakrotne zamykanie ich i otwieranie powoduje ich przeciekanie. Ale jako wspomniałem wcześniej o dostępie do serwisu i niskich cenach to zawsze posiadam dwa zawory zapasowe. Zawory starego typu nie miały tej przypadłości. Oczywiście opinia ta jest bardzo subiektywna.

Ale generalnie jestem zadowolony z filtra. Jeżeli producent poprawi jakość zaworów to każdemu ten filtr polecę ....ale póki co to mam trochę mieszane uczucia. Oczywiście jak pisałem wcześniej to są subiektywne odczucia.



Hmmm no nie wiem... dobra pozwalam:) Dokładnie tak. Nie licząc plastików to filterek jest bardzo dobry. Gdyby tylko był cichszy. Ja również wymieniłem niedawno zawór. Ma on trochę dziwną budowę. Uszczelki są bardzo grube i mocne w zaworach ale zawór nie wytrzymuje kręcenia. Na dodatek wymieniłem zielone wloty i wyloty na czarne póki co bo zamierzam zrobić przezroczyste za jakiś czas.


Gratuluję cierpliwości do oglądania Panowie. Ciekawe czy ktoś obejrzał ten najdłuższy...:)

  • Dziękuję 1
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Relacja z pierwszego dnia aklimatyzacji, pierwszych zamieszek i dominacji. Zapraszam

Obecnie wybarwianie się zmieniło itd ale to z czasem wrzucę



240l MALAWI Pseudotropheus cyaneorhabdos maingano - YouTube

  • Dziękuję 1
  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Film nagrany po około 2 miesiącach istnienia akwarium i miesiącu posiadania ryb. W filmie tym dzielę się pierwszymi wrażeniami na temat zachowania, diety. Jest to mój pierwszy kontakt z tym gatunkiem więc moje wrażenia będą dopracowywane:).


Film został nagrany w dnu dołożenia oświetlenia i małej podmiany 20l wiec ryby są mniej aktywne niż zazwyczaj ale to będzie można obejrzeć na innych filmach.


Pseudotropheus cyaneorhabdos - opis gatunku i spostrzeżenia - YouTube

  • Dziękuję 2
Opublikowano

@LECH.

Dzięki.

Jest różnica między okiem a nagraniem. Nagranie albo robi wszystko zbyt niebieskie albo zbyt jasne. Choć coraz lepiej to wygląda. Ostatni filmik już wygląda lepiej niż poprzedni. Nadal jednak kamienie widzi na niebiesko. W rzeczywistości kamienie są czarne, ryby czarne z niebieskim jak u neonów a piasek jest zimny z lekkim tylko niebieskim. Spróbuję wziąć jakiś aparat i zrobić z czasem fotki.

edit: a świecę samym RGB teraz. Około 23w: 11w W-RGB i 12w RGB.


@pablojogi

Trudno jest mi odpowiedzieć na to pytanie bo zależy w sumie od samych ryb. Jeśli nadal utrzyma się taka sytuacja, ze 4 samce są prawie równo ubarwione a samiec nr 3 jest tak wybarwiony jak alfa a alfa pokojowy to zostaną same maingano. Jeśli jednak to się zmieni i zostaną z dwa samce to dołożę wtedy prawdopodobnie caeruleus.


Póki co uczę sie tego gatunku. Na samym filmie nie wspominam jeszcze o kilku sprawach jak bardzo szybka zmiana barw w zależności od tego co dzieje się w zbiorniku i ławicowe wycieczki. Bardzo ciekawe zachowanie i nie wiem skąd się bierze.

  • Dziękuję 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.