Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

No i samiec alfa Lethrinopsa doczekał się konkurencji. dorósł mu na razie jeden pretendent. Póki co jest trochę nieśmiały, ale już się stawia. Samiec alfa pokazał w końcu wszystko czym dysponuje. Nawet przy tarle tak nie wyglądał. Potwierdza się moja teoria, że dopiero drugi, konkurencyjny samiec wyzwala pełne wybarwienie. To nie jest nic dziwnego. To jest powszechne wśród zwierząt. Samce rywalizują między sobą i pokazują wszystkie swoje walory żeby zniechęcić konkurenta i pokazać się samicy. Najważniejsze jest odstraszenie pretendenta i jemu pokazuje się wszystko na maxa. To samo0 widziałem u tetrastigm. Samce rywalizujące ze sobą miały niesamowicie intensywne ubarwienie. Przed samicami nie musiały się tak starać. To samo dotyczy mbuny. Trzymanie układów 1+ zubaża wygląd samca. Drugi samiec wyzwoliłby pełnię ubarwienia. Tak na szybko sfilmowałem mojego samca alfa.

 

  • Lubię to 8
  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

No i zaczyna się problem. Dojrzewają kolejne samce i zaczyna się walka o samice. O ile u Lethrinopsów sytuacja jest klarowna (jest kilka samic) i wszystko zostaje między samcami, o tyle u Copadichromisów sytuacja jest skomplikowana. Jest jedna samica, potencjalna druga (ona się nie liczy...za mała) i 4 samce. Te najsłabsze zaczęły właśnie dojrzewać i walczyć o swoją pozycję i względy samicy. A samica jakaś nie dorobiona. Podchodzi do tarła, ale nie ma ikry, albo prawie jej nie ma. Pokładełko ma bardzo wyraźne, więc powinna dawać ikrę, ale nie daje. Zamieszczam filmik z tego, jak to wygląda. Zwrócę uwagę na fragment, gdzie samica geertsi Gome ucieka tyłem przed natarczywymi samcami, po czym wraca do nich. Chuć jest najważniejsza:P

 

  • Lubię to 7
Opublikowano
33 minuty temu, egon44 napisał:

ale te synodontisy masz zajefajne :D;) 

Uwielbiam je. Może spróbuj dołożyć je do mbuny. Moim zdaniem nie powinny ucierpieć. Niczym się nie przejmują, pływają gdzie chcą. Non- mbuniaki też je przeganiają, ale one nie robią sobie nic z tego. W mbunarium zajmą sobie jakieś szczelinki i wszystko powinno być ok. Warto spróbować.

Opublikowano

Na filmie który zamieściłeś nie widać specjalnie jakiejś Sodomy i Gomory (pewnie na co dzień widać więcej ;) ). Bardziej jurne i żwawe wydaja się  Lethrinopsy. Planujesz coś pozmieniać gdyby u Copadichromisów szło to z złą stronę?

Opublikowano (edytowane)

Cały czas próbuję dorwać gdzieś dorosłe samice Copadichromisa, ale jest to strasznie trudne. Ciężki gatunek do rozmnożenia, dlatego min. taki rzadki. Mam nadzieję, że samica w końcu się przełamie i utrzyma ikrę. Taki najazd na samicę widziałem wczoraj po raz pierwszy. Dlatego nazwałem to Sodoma i Gomora, bo wszystkie cztery samce próbowały zaliczyć panienkę:P A ta .... po krótkim wytchnieniu wróciła do tego kłębowiska.

Myślałem o pozbyciu się Lethrinopsów, żeby dać 100% miejsca Copadichromisom, ale na razie się wstrzymuję. Chyba tak to się skończy. Muszę to przetestować. Na jesieni przyszłego roku chcę wrócić do mbuny, więc mam jeszcze trochę czasu.

Edytowane przez pozner
  • Dziękuję 1
Opublikowano
27 minut temu, pozner napisał:

Może spróbuj dołożyć je do mbuny. Moim zdaniem nie powinny ucierpieć.

Nie ucierpią bo niby czemu? To nie są delikatne rybki, też potrafią się bronić, a siły im nie brakuje. Miałem przez jakiś czas ze swoją Mbuną dwa Synodontisy i wcale nie były przeganiane ;) 

Opublikowano (edytowane)

Jeszcze dodam, że koledzy predatoluby mają je z nimi i nic się nie dzieje. Co prawda mają tego malawijskiego Synodontisa, a on dorasta do dwudziestu kilku centymetrów, więc relatywnie te mniejsze tanganijskie Synodontisy dadzą sobie radę z mbuną.

Edytowane przez pozner

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.