Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

No i doczekałem się. Tak wygląda dumna mamusia;

20180506_203006.thumb.jpg.45d5812fdfec4ccab1ca7edc7dc5984f.jpg

Doszło do tego z samcem beta. Teraz to już samiec alfa. Niestety nie widziałem samego tarła, ale to nie jest ważne. Najważniejsze, że było udane. Od ostatniego postu samiec rozbudował grajdołek. Powstało sporych rozmiarów piękne gniazdo. Tak się prezentuje wraz z parą rodziców.

20180506_203201.thumb.jpg.0add9503c73d00c2f698adac5552913b.jpg

W realu wygląda lepiej. Niestety piasek się zlewa, nie widać zarysów. No i gdyby piasku było więcej, to gniazdo pewnie byłoby okazalsze. Jak widać na zdjęciu, zabrakło materiału. Przy Lethrinopsach nie było szans na takie gniazdo. Tarło odbyło się w małym grajdołku, w rogu akwarium.

Intuicja mnie jednak nie zawiodła. Przypuszczałem, że gdy Copadichromisy zostaną same, to w końcu do udanego tarła dojdzie. Bardzo się cieszę. Czekałem na to 2,5 roku.

Teraz muszę rozejrzeć się za jakimś akwarium i za jakieś 3-4 tygodnie przenieść samicę. Mam nadzieję, że donosi ikrę.

Edytowane przez pozner
  • Lubię to 7
Opublikowano

Fajnie, na pewno warto czekać, a jam mam dokładnie na odwrót ;).
Lethrinopsy już próbowały budować gniazdo i podchodzić do tarła ale Copadichromisy to nieco blokują.
No ale jak wiadomo to zupełnie inne Copadichromisy.
Gratulacje.
Jak rozumiem chcesz odchować młode.
 

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Pozner bardzo Ci gratuluję! Mam nadzieję że będziesz miał okazję zobaczyć następne tarła na żywo. Nie wiem jak z copadichromis ale ostatnio odławiałem moją samicę mdoki 19 dnia od tarła. Ku mojemu zdziwieniu jak tylko była w siatce od razu wypluła wszystkie młode. Maluchy były już w pełni rozwinięte i bez woreczków żółciowych. Były po prostu wychudzone i głodne. Byłem zdziwiony taką sytuacją i kolejną samicę spróbuję odłowić po ok14 dniach. 

Jeszcze raz gratuluję i powodzenia

  • Dziękuję 1
Opublikowano (edytowane)
W dniu 6.05.2018 o 22:39, tom77 napisał:

Cieszę się, że zrealizowałeś swój plan:)

Nie było planem doprowadzenie do udanego tarła, ale poznanie gatunku. Doprowadzenie do udanego tarła jest niejako finałem poszukiwań najlepszych warunków bytowych tego gatunku w akwarium i wyznacznikiem tych warunków. Wygląda na to, że w wypadku tego gatunku warunki bytowe mają istotny wpływ na prokreację. Wiele gatunków ma dużo mniejsze wymagania względem prokreacji. Dlaczego u tego gatunku tak jest? Nie wiem. Dlaczego to jest tak mało asertywny gatunek? Nie wiem. Być może głębokość występowania, od 25m. w dół ma wpływ, co ogranicza konkurencję ze strony innych ryb i nie zmusz do asertywności.

Przyznam, że aranżację, czyli układ kamieni tak po prawej, jak i po lewej stronie, układałem pod kontem Copadichromisów. Wyczytałem, że samce tego gatunku budują gniazda tarliskowe w sąsiedztwie skał, półokręgiem dochodzące do nich. Sprawdziło się to idealnie. Samiec wykopał po lewej stronie gniazdo w miejscu przeze mnie założonym. Rozmiar mnie trochę zaskoczył. Szacowałem mniejszy. Nic dziwnego, że słabsze samce wykopały żałosne grajdołki. Na tyle miały miejsca. Przy większym akwarium drugi samiec też pewnie zajął by odpowiednio duży rewir, żeby wybudować podobne gniazdo.

Mam duży sentyment do tego gatunku i na pewno do niego wrócę, ale teraz będę lepiej przygotowany. Będzie to na pewno akwarium jednogatunkowe.

Edytowane przez pozner
  • Lubię to 2
Opublikowano (edytowane)

Krótki filmik, jak to teraz wygląda. Tak dużego gniazda nie spodziewałem się. Żałuję, że nie ma więcej piasku. Robiło by większe wrażenie. Samica dostała jakichś ciemnych "wypieków".

 

Edytowane przez pozner
  • Lubię to 3
Opublikowano

Nic nie stosowałem. Samiec od dłuższego czasu zachęcał samicę. Ta wpływała do gniazda, "porozglądała się"☺️ i wypływała. W końcu jednak doszło do tarła.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.