suricade Opublikowano 3 Marca 2015 #11 Opublikowano 3 Marca 2015 Nie ma za co . Wada to pojecie względne. Np. wydłużona płetwa dla malawisty będzie porażką a dla jakiegoś miłośnika welonów, prawdziwym skarbem. Poznanie dziedziczenia barw jest o tyle istotne, że umożliwia z dużym prawdopodobieństwem określenie "na oko" czy dany osobnik jest mieszańcem. Chociaż u zwierząt o znanym genotypie dość często pojawiają się osobniki nietypowo ubarwione, a "czyste genetycznie". Cytuj
piotriola Opublikowano 3 Marca 2015 Autor #12 Opublikowano 3 Marca 2015 Kolor dziedziczony to ciekawe zagadnienie i ma na pewno znaczenie, jednak w przypadku ryby niektóre barwniki dostarczane są w pokarmie. Myślę że większy wpływ na ubarwienie ma pokarm, woda, temperatura lub samopoczucie ryb. Jeżeli samczyk ma 3 samiczki to będzie lepiej wybarwiony niż osobnik który ma 1 samiczkę. Jest to moje zdanie i mogę się mylić. http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0CD8QFjAA&url=http%3A%2F%2Fwww.rynekzoologiczny.pl%2Fnr%2Fz_polki_wziete%2Fpokarmy_wybarwiajace_dla_ryb.html&ei=urD1VKvlC8r1UqPzg_AP&usg=AFQjCNHeS4CmRZ5uRrvd32La5djO904IRg&bvm=bv.87269000,d.d24 Cytuj
suricade Opublikowano 3 Marca 2015 #13 Opublikowano 3 Marca 2015 Środowisko: żywienie, temperatura, stan emocjonalny itd.) ma zawsze wpływ na końcowy wygląd - wybarwienie ale sama barwa warunkowana jest genetycznie. Jeżeli ryba jest genetycznie żółta to poprzez karmienie nie zrobisz z niej czarnej i odwrotnie. Cytuj
fish_magic Opublikowano 3 Marca 2015 #14 Opublikowano 3 Marca 2015 Używając odpowiednich pokarmów wybarwiających można tylko bardziej uwydatnić barwy a nie zmienić kolor. Cytuj
piotriola Opublikowano 5 Marca 2015 Autor #15 Opublikowano 5 Marca 2015 Środowisko: żywienie, temperatura, stan emocjonalny itd.) ma zawsze wpływ na końcowy wygląd - wybarwienie ale sama barwa warunkowana jest genetycznie. Jeżeli ryba jest genetycznie żółta to poprzez karmienie nie zrobisz z niej czarnej i odwrotnie. Trudno uzyskać z żółtej ryby czarną. Jak odniesiesz się do badań Seehausea na (Labeotropheus Fulleborni) "Badania zmienności genetycznej i fenotypowej tych ryb na przestrzeni około 30 km wybrzeża wykazały silne zróżnicowania genetyczne między północną a południową częścią badanego obszaru, czemu towarzyszyło zróżnicowanie kolorystyczne samców. Osobniki z części północnej miały bardziej jaskrawe i kontrastowe zabarwienie niż te z części południowej,, Co powodowało takie zmiany, pokarm a może większa ilość drapieżników ? Jak dla mnie to przystosowanie się danego gatunku, w akwarium z drapieżnikami różne ryby będą wyglądać inaczej. Myślę że zmiany te dokonują się w zależności od potrzeb ryb, nie na temat ale czekam na odzew. pozdrawiam Cytuj
suricade Opublikowano 5 Marca 2015 #16 Opublikowano 5 Marca 2015 W cytowanym fragmencie jest mowa o zmienności fenotypowej czyli takiej na jaką mamy bezpośredni wpływ poprzez żywienie i warunki oraz genetycznej na którą samo żywienie nie ma bezpośredniego wpływu. Środowisko może mieć pośredni wpływ na genotyp - warunkuje przystępowanie do rozrodu konkretnych egzemplarzy i w tym kontekście ma wpływ na zmianę genotypu. Jest jeszcze kwestia mutacji, pojawiających się w każdej populacji. Cytuj
piotriola Opublikowano 5 Marca 2015 Autor #17 Opublikowano 5 Marca 2015 Jeżeli fenotyp jest powiązany z genotypem to zmiany środowiska, pokarmu mają wpływ na genotyp. Nie twierdzę że pierwsze pokolenie będzie całkowicie inne, będzie to postępowało powoli tak jak w podanym przykładzie (jeżeli autor się nie myli to zmiany były znaczne) mimo że ryby były podobne. Tak to widzę w tym ciężkim temacie.:???: Cytuj
suricade Opublikowano 6 Marca 2015 #18 Opublikowano 6 Marca 2015 Szkoda, że tylko teoretyzujemy, a nikt kto ma doświadczenie w hodowli, się nie wypowiada. fenotyp «zespół wszystkich dostrzegalnych cech organizmu będący wynikiem współdziałania czynników dziedzicznych oraz warunków środowiska» genotyp «zespół genów danego organizmu warunkujący jego właściwości dziedziczne» Tak w skrócie genotyp to jest to co zaprogramowała natura i owszem zmienia się z pokolenia na pokolenie o tyle, że nowe pokolenie dostaje geny od obojga rodziców więc nie może być identyczne jak one, nawet jeżeli jest to chów wsobny oparty na dużym pokrewieństwie. Może też nastąpić jakiś błąd/zmiana nazywana mutacją. Jeżeli jest ona korzystna np. nowa barwa samca bardziej pociąga samice to jest przekazywana kolejnym pokoleniom i mamy nowa odmianę, czy gatunek. Jeżeli mutacja nie daje korzyści np. ryba jest zbyt widoczna lub zbyt powolna, zostaje wyeliminowana przez drapieżniki. Czyli genotyp ma ogromny wpływ na fenotyp - wygląd natomiast, zmiany w wyglądzie wywołane przez czynniki środowiska np. pokarm nie wpływają bezpośrednio na genotyp- nie zmieniają go u danego osobnika. Cytuj
pozner Opublikowano 9 Marca 2015 #19 Opublikowano 9 Marca 2015 Witam tutaj Też żałuję, że to są wywody laików, na czele ze mną Przywołam link o wilkach: http://www.naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,400838,roznice-genetyczne-u-wilkow-wiaza-sie-z-ich-dieta.html Nie napisali na czym polegają te różnice, czy na wyglądzie, czy na umaszczeniu, ale fakt jest faktem. I jeszcze dwa linki: http://pl.wikipedia.org/wiki/Fenotyp http://roznice.com/swiat-nauki/roznice-miedzy-genotypem-a-fenotypem/ Zacytuję tu jedno zdanie: "Pamiętać należy jednak, że fenotyp będzie te konie od siebie również różnił. Mogą mieć one np. rożne kolory sierści." Ja to wszystko rozumiem w ten sposób, że krótkoterminowo środowisko, w tym dieta, ma wpływ na zachowania i wygląd, nie wpływając w sposób istotny na genom, ale już wielopokoleniowe funkcjonowanie w danym środowisku, w tym z dietą, powoduje zmiany na poziomie genetycznym. Przytoczę hipotetyczny przykład: gatunek wywodzący się z jednego pnia i z powodów migracyjnych, czy geologicznych, rozprzestrzeniający się po całej Ziemi. Ze względu na zaistniałe warunki, z każdej gałęzi wytworzy się odrębna odmiana. nie tylko skład diety w tym wypadku będzie miał znaczenie, ale również sposób jej zdobycia, a to się może odbić na kształcie szczęki, uzębieniu...itd...po prostu ewolucja, w której dieta odgrywa istotną rolę i to się odbije na genomie. Oczywiście tempo tych zmian jest różne dla różnych organizmów. Dla pyszczaków jest wręcz expresowe: http://www.cichlids.republika.pl/ewolucja.swf dzięki piotrioli, ale nie odbiegając od środowiska wodnego Latimeria nie zmieniła się od kilku/kilkudziesięciu milionów lat. Wszystko zależy od zaistniałych warunków. Kilka/kilkanaście pokoleń danej odmiany pyszczaka chowanej i karmionej w warunkach akwariowych zacznie odbiegać od dzikiego wzorca. Te wszystkie granulki, płatki...itp to jest chemia i tak naprawdę nie wiemy czym faszerujemy nasze rybki i jaki to ma na nie wpływ. Ps. Człowiek też podobno pochodzi z jednego miejsca, a ile jest ras. Cytuj
suricade Opublikowano 10 Marca 2015 #20 Opublikowano 10 Marca 2015 Zgadzam się z powyższym. Mamy na forum i praktyków. Poprosimy o więcej przykładów. Oto przykład.Hodowcom aulonocar w palecie ich barw brakowało jaskrawo czerwonego a potrzeba jest matką wynalazków.Według mojej wiedzy są dwa żródła ff Azja i Niemcy.O Azji nie będę pisał bo wiadomo co oni tam wyprawiają ale na pewno było to podobnie jak w Niemczech a mianowicie.Z aulonocary maleri chipoka przez kilka pokoleń wyselekcjonowali aulonocare barwą zbliżoną do dzisiejszej rubin red(red german).Tą aulonocare pokrzyżowali z albinosem maleri.Wyszła z tego ff.Pierwotnie była to ryba o bladszym kolorze niż teraz z szarymi plamkami a potomstwo było około 70% ff 30%rr(przd 7 laty przywiozłem z Niemiec harem 12 na 36 i tak miały).Po kilkuletniej selekcji kolor się poprawił a potomstwo 100%ff czyste bez plamek.30% to były słabej jakości red german z których wyselekcjonowałem aulonocare red burgund.Wnioski wyciągnijcie sami czy to jest męczenie ryb. Jak znajdę zdjęcia to dodam. Opowiem jaszcze jedną historię.Kilka lat temu chciałem sprowadzić z Niemiec Lwandę red fin.Nigdzie więcej nie była dostępna.Jak tylko dowiedzieli się że ryba pojedzie do Polski tak stop ryby nie ma(tak było w trzech miejscach).Wkurzyli mnie tym.Postanowiłem pokombinować sam.Skrzyżowałem samca lwandy z samicą burgunda no i wyszła mi lwanda red którą teraz mam. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi