Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie będę inny i potwierdzę, że zakupy w Tan-Mal'u to czysta przyjemność. Ryby docierają do ciebie dobrze zapakowane z próbką pokarmu, a i koszt wysyłki nie jest jakiś drastyczny. Ja zamawiałem Mbamby, Rdzawe i Saulosi, do dziś każda ma się świetnie ( zbzikowały, ale z mojego powodu ) Kontakt z panią Moniką również wzorowy, szczerze, jako nowy, niedoświadczony, który też również stał ostatnio przed takim wyborem gorąco polecam, warto nawet te pare groszy dołożyć.


Żeby nie było, że tylko TAN-MAL jest jeszcze MALAWIAN, również tutaj polecany, nad którym również osobiście się zastanawiałem. Ostatecznie padło na TM.



1. Odbyłem długą rozmowę ze sprzedawcą w sklepie akwarytstycznym.

2. Obejrzałem hodowlę właściciela sklepu, który niestety nie posiada wybranych przeze mnie gatunków więc sprowadzi dla mnie rybki od sprawdzonego importera od którego sam bierze ryby dla siebie. Ryby które oglądałem naprawdę prezentują się bardzo ładnie i wyglądają zdrowo, sporo jest też małego narybku, który także prezentuje się ładnie.

3. Cena 7zł/szt.



Ad.1 Na forum możesz przeprowadzać dyskusji do oporu, a wiedza kolegów jest ogromna i niejednokrotnie przewyższa wiedzę sprzedawców, którzy sprzedadzą co będzie ( nie każdy oczywiście ) Mi np. sprzedawca doradzał, że demony i Yellowki pod jednym dachem to żadne zło i nie ma żadnego problemu :)

Ad.2 Więc tak naprawę, jednak kupujesz Kota(rybkę) w worku.

Ad.3 5zł/szt. różnicy na 30 rybkach masz 150 zł, czy napewno warto zaoszczędzać??



Po kilku wizytach w sklepie stwierdziłem że łatwiej dla mnie będzie kupić w sklepie w mieście gdzie mieszkam. W razie jakichkolwiek wątpliwości mam gościa pod ręką i mogę z nim pogadać w 4 oczy.



Patrz Ad.1, sklep czynny jest od Pon do Pią i Sob. Forum masz 24/h


Decyduj :)

Opublikowano
Przepraszam prezesa , że pozwolę się odezwać , ale w życiu takiej bzdury nie przeczytałem :)

Skoro jest to forum i część osób może wyrazić swoje zadowolenie z zakupu u danego sprzedawcy to i druga osoba może również opowiedzieć o swoich negatywnych odczuciach tak?


Zakładam, że użytkownik KM ma mózg i widząc np 10 plusów i 1 minus sam potrafi podjąć decyzję.


Zatem nie rozumiem dlaczego o części sprzedawców (sklepach/aukcjach) można wypowiadać się negatywnie, że nie warto kupić (co można znaleźć w wielu wątkach KM) , ale faktycznie już o partnerach KM nie? :]

Jeżeli są dostawcy (firmy poza partnerskie nie zauważyłem jakoś moderowania wątków)



Można wyrazić niezadowolenie i jak dobrze się przyjrzysz post z wyrazem niezadowolenia nadal istnieje ( post 12 ) i to o tym rzekomo nietykalnym TM. Jak się cofniesz to zobaczysz w wątkach ataki zarówno na TM jak i Malawiana. Dla mnie one są problemem bo nie reagując musimy stanąć po jednej ze stron. A tak szczerze pisząc ja nawet nie wiem kto to pisze, sklep napisze, ze to osoba skierowana przez konkurencje albo człowiek z natury złośliwy albo chory psychicznie i ja nie mogę nawet obronić użytkownika bo do cholerki nie mam danych. Prawie zawsze takie osobiste vendetty kończyły się zadymami a zwaśnione strony reagowały rożnie, łącznie z informowaniem Zarządu, że również ponosi odpowiedzialność za treści na Forum. Wiesz ostatnia bzdurą byłoby dla mnie reprezentowanie KM w jakimś sporze sądowym. Raz nie mam na to ochoty a dwa tak jak wspomniałem nie jesteśmy salą sądową.


Piszesz, że pozytywne wypowiedzi sa zostawiane, a poco niby mamy je kasować ? Skasowano jakieś pozytywne wypowiedzi komukolwiek ? Zostawiamy je bo nikomu nie wadzą nie może być o nie sporu. Negatywne są ograniczane jesli noszą znamiona jakiejś zemsty, są iniciatorami jakiś zadym czy zagrażają mi jako osobie reprezentującej Km sprawą sądową o naruszanie czyjchś dóbr. Krytyka jest dozwolona ale zwięzła a nie w formie elaboratów mających na cele rozjątrzenie sporu.


Mathias wierz mi, że jeśli jakiś inny handlowiec zostanie zaatakowany w zbyt nachalny sposób i zglosi mi problem lub sam go dostrzegę, zareaguje w podobny sposób. TM czy Malawian nie są specjalnie chronieni, tylko bardziej znani.


Jako tropiciel spisków ;) powinienes wiedzieć, że trzeba mieć interes aby spiskować. Ja go nie mam bo w TM kupowalem, kupuje i za pewne bedę kupował. Zawsze bylem dobrze przez nich traktowany chocby z tej przyczyny, że kupowalem u nich dużo ryb. Choć czasem mielismy tez na pieńku ale nie z przyczyn jakości ryb i na długo przed tym jak zostałem prezesem KM. Nie jestem też idiotą i nie kupuje wszystkich ryb z jednego źródła tylko dlatego, że lubię wydawac pieniądze. Po prostu przez te kilkanascie lat mialem okazję porównać kilka źródeł. Nie ma tu zadnego spisku a wszelkie sklepy sa u nas na banerach dla dobra Klubowiczów a nie Zarządu. Uważam, ze 10% zniżki w dobrych sklapach to fajna rzecz. Baner za baner daje nam natomiast reklame. KM jest w takiej kondycji, że możemy wyrzucic wszystkie sklepy. Stać nas na wszystko czego nam potrzeba. Stracą za pewne i sklepy ale przede wszystkim Klubowicze ... nie Klub. Dla mnie osobiscie wygodniej byloby pozbyć sie wszelkiej związanej ze sporami tematyki, ja wiem gdzie kupowac ryby a po sądach nie mam zamiaru się włuczyć i będe dbał o to aby nie znalazły się ku temu powody.


Tyle na ten temat.

-- dołączony post:

Ciesze się, że pojawiły się w tej dyskusji głosy za i przeciw kupowaniu w różnych źródłach.

Ogólnie podjąłem decyzje o zakupie ryb w sklepie akwarystycznym. Dlaczego?

1. Odbyłem długą rozmowę ze sprzedawcą w sklepie akwarytstycznym.

2. Obejrzałem hodowlę właściciela sklepu, który niestety nie posiada wybranych przeze mnie gatunków więc sprowadzi dla mnie rybki od sprawdzonego importera od którego sam bierze ryby dla siebie. Ryby które oglądałem naprawdę prezentują się bardzo ładnie i wyglądają zdrowo, sporo jest też małego narybku, który także prezentuje się ładnie.

3. Cena 7zł/szt.


Po kilku wizytach w sklepie stwierdziłem że łatwiej dla mnie będzie kupić w sklepie w mieście gdzie mieszkam. W razie jakichkolwiek wątpliwości mam gościa pod ręką i mogę z nim pogadać w 4 oczy.



Najważniejsze jest źródło tych ryb. Za 7 zł jedyną szansa na w miarę dobra rybę jest jakiś doświadczony hodowca dorabiający ( a nie zarabiający ) i chuchający na swoje podopieczne. Generalnie jednak za 7 zł w detalu nie można mieć dobrej ryby i marnie widzę przyszłość Twojej obsady. Sam ze względów ekonomicznych wziąłem do Klubu akwarystycznego Scieanochromis fryeri i mam coś takiego szarego i brzydkiego ... zresztą jak wielu innych. Na wybarwienie czeka się kupę czasu wiec wg mnie nie warto oszczędzać. No ale to Twoje szkło i twoje ryby wiec życzę ci aby były od pana Józka, który jest fanatycznym Malawistom a nie cynicznym handlarzem :)

Opublikowano
Żeby nie było, że tylko TAN-MAL jest jeszcze MALAWIAN, również tutaj polecany, nad którym również osobiście się zastanawiałem. Ostatecznie padło na TM.


MALAWIAN polecany ???? może kiedyś tak ale teraz to nie wiem kto go poleci !!! ostrzegali mnie a jednak tam kupiłem i sie przejechałem nie słuchałem to mam za swoje !!! Już nigdy tam nie kupie i nie polecam innym !!!

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Moje doświadczenie i wiedza rosną.


Wcozraj skontaktowałem się z kolegą który bodajże w 2006 roku zaraził mnie pyszczakami.

No i dowiedziałem się co to znaczy zamówić ryby w sklepie akwarystycznym od importera.

I wolałbym nie odbyć tej rozmowy i spać spokojnie.

Ogólnie mam już ryby zamówione w sklepie akwarystycznym i mają być na piątek i nie będę już tej decyzji zmieniał po prostu zaryzykuje.


Podkreśle jeszcze raz, że nie zależy mi na tym żeby jakieś tam rybki pływały sobie w moim akwarium tylko zależy mi na zdrowych rybach, które dadzą mi satysfakcje i którymi będę mógł się pochwalić.


Qrcze, oczywiście zaczynając pisać ten post wiedziałem, że jest większe ryzyko w kupowaniu rybek w sklepie akwarystycznym, ale nie zdawałem sobie sprawy z tego, że w biznesie hodowlanym stosuje się np. sterydy które się podaje rybom aby osiągnąć pożądany efekt.


Teraz jak już nabyłem tą wiedzę wiem, że jedyne pewne źródło to jest takie, że idziesz do osoby sprzedającej ryby (nie ważne czy to Józek z akwarystycznego, czy hodowca z renomowanej hodowli), najważniejsze żeby zrobić to osobiście i oglądasz dorosłe ryby oraz narybek pochodzący od tych dorosłych ryb. Jak Ci się podobają małe rybki to kupujesz. Proste.


W moim przypadku, zamówiłem ryby w sklepie akwarystycznym, gdzie widziałem i dorosłe pyszczaki i narybek ale nie było gatunków które mnie interesują dlatego była potrzeba sprowadzenia dla mnie konkretnych gatunków. Sprzedawca mówi, że sam bierze ryby ze źródła którego jest pewny (tego importera) ale ja teraz nie mam pewności czy i on kiedyś się nie naciął.


Podsumowując, jeśli ktoś kiedyś na tym forum napisze podobny wątek do mojego moja opinia na ten temat będzie tylko taka, żeby kupować u pewnego źródła.

W tym momencie bardziej pewne źródło dla mnie to źródło Tan-Mal czy Malawian bo niestety nie mam nikogo w mojej okolicy kto oferuje na sprzedaż pyszczaki które sobie wybrałem.

Uważam że zbyt duże ryzyko stoi po stronie rybek z akwarystycznego, których źródła pochodzenia nie znamy.

Chyba zbyt pochopnie podjąłem decyzje o zamówieniu rybek no ale cóż człowiek się uczy całe życie, po prostu za bardzo chciałem, pośpiech nie jest dobry doradcą.


Zdaje sobie sprawę że od czasu kiedy trzymałem pyszczaki w swoim akwa kilka lat temu sporo się pozmieniało i będę musiał nadrobić braki w wiedzy. Dlatego też pewnie jeszcze nie raz napisze post na tym forum, może to będzie już niebawem kiedy dostane swoje rybki.

Opublikowano

Fajnie, że kolega potwierdził nasze spostrzeżenia co do ryb z tzw. zoologa. Miejmy nadzieję że miałeś farta i nie wylądujesz w niezidentyfikowanych.

Co do ryb z Tan Mala to może i coś nie poszło nie tak. Jednakże nie zmienia to faktu, że mają ryby z jednego z najlepszych źródeł w Europie czyli z Cichlidestadu, a stamtąd ryby naprawdę są po pierwsze piękne , a druga sprawa wiesz że są to ryby nie skundlone czy bastardy.

Opublikowano
Można wyrazić niezadowolenie i jak dobrze się przyjrzysz post z wyrazem niezadowolenia nadal istnieje ( post 12 ) i to o tym rzekomo nietykalnym TM. Jak się cofniesz to zobaczysz w wątkach ataki zarówno na TM jak i Malawiana. Dla mnie one są problemem bo nie reagując musimy stanąć po jednej ze stron. A tak szczerze pisząc ja nawet nie wiem kto to pisze, sklep napisze, ze to osoba skierowana przez konkurencje albo człowiek z natury złośliwy albo chory psychicznie i ja nie mogę nawet obronić użytkownika bo do cholerki nie mam danych. Prawie zawsze takie osobiste vendetty kończyły się zadymami a zwaśnione strony reagowały rożnie, łącznie z informowaniem Zarządu, że również ponosi odpowiedzialność za treści na Forum. Wiesz ostatnia bzdurą byłoby dla mnie reprezentowanie KM w jakimś sporze sądowym. Raz nie mam na to ochoty a dwa tak jak wspomniałem nie jesteśmy salą sądową.


Piszesz, że pozytywne wypowiedzi sa zostawiane, a poco niby mamy je kasować ? Skasowano jakieś pozytywne wypowiedzi komukolwiek ? Zostawiamy je bo nikomu nie wadzą nie może być o nie sporu. Negatywne są ograniczane jesli noszą znamiona jakiejś zemsty, są iniciatorami jakiś zadym czy zagrażają mi jako osobie reprezentującej Km sprawą sądową o naruszanie czyjchś dóbr. Krytyka jest dozwolona ale zwięzła a nie w formie elaboratów mających na cele rozjątrzenie sporu.


Mathias wierz mi, że jeśli jakiś inny handlowiec zostanie zaatakowany w zbyt nachalny sposób i zglosi mi problem lub sam go dostrzegę, zareaguje w podobny sposób. TM czy Malawian nie są specjalnie chronieni, tylko bardziej znani.


Jako tropiciel spisków ;) powinienes wiedzieć, że trzeba mieć interes aby spiskować. Ja go nie mam bo w TM kupowalem, kupuje i za pewne bedę kupował. Zawsze bylem dobrze przez nich traktowany chocby z tej przyczyny, że kupowalem u nich dużo ryb. Choć czasem mielismy tez na pieńku ale nie z przyczyn jakości ryb i na długo przed tym jak zostałem prezesem KM. Nie jestem też idiotą i nie kupuje wszystkich ryb z jednego źródła tylko dlatego, że lubię wydawac pieniądze. Po prostu przez te kilkanascie lat mialem okazję porównać kilka źródeł. Nie ma tu zadnego spisku a wszelkie sklepy sa u nas na banerach dla dobra Klubowiczów a nie Zarządu. Uważam, ze 10% zniżki w dobrych sklapach to fajna rzecz. Baner za baner daje nam natomiast reklame. KM jest w takiej kondycji, że możemy wyrzucic wszystkie sklepy. Stać nas na wszystko czego nam potrzeba. Stracą za pewne i sklepy ale przede wszystkim Klubowicze ... nie Klub. Dla mnie osobiscie wygodniej byloby pozbyć sie wszelkiej związanej ze sporami tematyki, ja wiem gdzie kupowac ryby a po sądach nie mam zamiaru się włuczyć i będe dbał o to aby nie znalazły się ku temu powody.


Tyle na ten temat.




Powinienem się obrazić chyba za tego "tropiciela spisków" wyraziłem jedynie opinię i to co da się zobaczyć i poczuć. Spisków nie węsze ponieważ wole gapić się w swoje akwarium :)


Co do zajmowania stanowiska w sporach - KM nie powinien byc nigdy stroną. Czy to dla sklepu czy to dla Pana Kazia , który dostał nie to co chciał. Straszenie się sądami to tylko puste słowa nie sądzę aby komuś z tego tytułu chciało zakładać się sprawę.

Oczywiście miło jest kiedy KM jest w stanie pomóc w sporze - natomiast nie uważam, że Malawian czy Tan Mal może czuć się pokrzywdzony opiniami.

Jak przeczytają jakiś żal użytkownika to może poprawią jakość usług np. to na złe nie wychodzi - niektórzy po czasie siadają na laurach :)


Co do pozytywnych opinii to dobrze, że są , ale pragnę zwrócić uwagę, że negatywne odczucia też ktoś może mieć tak?

Same pozytywne opinie sprawiają stronniczość.


też kupowałem ryby od różnych ludzi nawet od ludzi co kupowali swoje na Słowacji czy w Niemczech i pozbywali się i jakoś powiem, że nie widzę różnicy między nimi a tymi z giełdy (wiem - farta miałem:) )

Generalnie dajmy ludziom powiedzieć swoją opinię skoro nie stopujemy ich za pozytywy to za negatywy też!




PS. PSEMEK - nie panikuj ! Może przyjadą ryby ok! Przecież nie musisz ich odbierać jak Ci sie nie spodobają.

Opublikowano


Teraz jak już nabyłem tą wiedzę wiem, że jedyne pewne źródło to jest takie, że idziesz do osoby sprzedającej ryby (nie ważne czy to Józek z akwarystycznego, czy hodowca z renomowanej hodowli), najważniejsze żeby zrobić to osobiście i oglądasz dorosłe ryby oraz narybek pochodzący od tych dorosłych ryb. Jak Ci się podobają małe rybki to kupujesz. Proste.



Niestety nie do końca proste. Dobry rodzic to nie zawsze dobre dziecko. Pozostaje jeszcze po pierwsze sam hodowca. Może on mieć szczęście i posiadać pięknych rodziców i przez brak wiedzy oraz złe warunki totalnie totalnie zdegradowac narybek. Drugi problem dotyczący bardzo popularnych gatunków to chow wsobny. Unaoczni go mój przypadek :


tatuś pikny:


http://forum.klub-malawi.pl/galeria/index.php?n=10377


mamusia ok:


http://forum.klub-malawi.pl/galeria/index.php?n=10374


dzidziuś katastrofa:



http://forum.klub-malawi.pl/galeria/index.php?n=4899


brudasek poza kotnika to jeden z kilku, pozostałe były OK.


Dlatego trzeba mieć sporą wiedzę o sprzedawcy. Moje brudaski są wyraźnym przykładem że w zoologu trafienie ładnych ryb nie koniecznie oznacza dobre dzieci. Tutaj akurat wadę widać pozwoliło te rybki zostawić tylko sobie ale czasem małe rybki są OK a dopiero z czasem pojawia się problem np. bardzo częste ostatnio red redy mające głowę prawie jak delfin. Nie przekona mnie nikt że Cichlidenstadl to źródło podobne do zoologa . Generalnie ich główną wadą jest cena ... ale coś za coś. Pozostaje zaufanie do bezpośredniego sprzedawcy ... TM do chwili obecnej mnie nie zawiódł.

Opublikowano
Pozostaje zaufanie do bezpośredniego sprzedawcy ... TM do chwili obecnej mnie zawiódł.

__________________



Jeśli dobrze zrozumiałem to chyba powinno brzmieć " nie zawiódł"

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.