Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Szczerze mówiąc dokładny litraż nie miał dla mnie dużego znaczenia w momencie podejmowania decyzji, stąd moje błędy w określeniu rozmiaru. Pamiętam tylko, że miałem alternatywę wśród Juwel Rio i wziąłem większe a dokładnie mówiąc wyższe (było 121 długie i wysokie na ok 55 cm lub wyższe 66cm). Zdecydowałem się na wyższe choć miałem wątpliwości czy nie będzie zbyt przytłaczające. Dziś na to patrzę zupełnie inaczej i chętnie bym kupił jeszcze dłuższe/większe gdybym tylko mógł:-)

Akwarium traktowałem jako element dekoracyjny dający frajdę z obserwacji życia w wodnym środowisku a wnękę jaką zaprojektowałem na akwa (murowana półka z 2-ch T-owników) zostawiłem aż / tylko 125 cm. Kilka lat temu uważałem, że jest to mega wielkie akwa dziś mam już trochę inną perspektywę :-)

Opublikowano
Do eljota - w moich wypowiedziach chodzilo tylko o to ze czesto na forum prezentowany jest daleko idacy radykalizm ale to nie jest jedyna sluszna droga (nie dla wszystkich) a "porady" pisane przez forumowiczow bardziej niz jak porady wygladaja jak pietnowanie i "wymuszanie" oczywiscie z dopiskiem "ale zrobisz jak uwazasz" a moze po prostu sie czepiam
Ja niestety liczyłem, że coś napiszesz konkretnego w akurat tym przypadku i podzielisz się z kolegą i nami swoim doświadczeniem ale się nie doczekałem :(. Moje wypowiedzi miały na celu uświadomienie koledze, że akwa stricte biotopowe może być znacznie ciekawsze i równie kolorowe niż przerybiona namiastka morszczaka (sorry jeśli uraziłem ale takie jest moje zdanie). Jak również podałem zagrożenia jakie postaną gdy (i tu podkreśliłem) nic nie będzie zmieniał. Wychodzę i wychodziłem z założenia, że lepiej uczyć się na cudzych błędach niż na swoich :).

------------------------

Pierwsze efekty przerybienia już kolega pewnie zauważył, bo kupił adsorber azotanów i fosforanów. W miarę ze wzrostem ryb (bo do pełnych wymiarów jeszcze im brakuje) i ze stale zwiększającą się liczbą narybku problem będzie się nasilał o czym wspomniałem wcześniej.

Opublikowano

Gdybym zaczal udzielac porad na podstawie wlasnego doswiadczenia bylbym wrogiem numer jeden forum :) Wiec nie skorzystam dziekuje :). Przykro mi ze sie jednak nie doczekasz :(

Opublikowano
Czyli rozumiem że ograniczysz się do krytyki i niedomówień ;) szkoda :(.


Niedomowien ? Krytyki ? Chyba zle mnie odbierasz .

:)

Opublikowano
To teraz wymiary nie te. Ja wiem ze lepiej by bylo i wygodniej i w ogole ale jest jak jest . Kazdy z nas chcialby miec akwa min 10000 L no ale coz .


Nie chodzi o wielkość akwarium, tylko o ilość ryb pływających w tej wielkości. Proporcje w tym wypadku są bardzo istotne. Kolega miał wybór między 55 a 66cm. wysokości, co przy mbunie nie ma istotnego znaczenia. Oczywiście przy wyższym akwarium dekoracyjność zyskała, gdyż ryby, które się nie mieszczą na dole, mają gdzie pływać :rolleyes: Parametry wody, apetyt i zdrowy wygląd ryb to nie wszystko. Kolega sam przyznał, że wszystko było podporządkowane dekoracyjności i imitacji morszczyzny, dlatego obsada jest dość przypadkowa, a o kontrolowanym przerybieniu trudno tu mówić.

Zastanawia mnie tylko, choć to pewnie będzie potraktowane jako OT, czemu trafiło na pyszczaki jako substytut morszczyzny? Przecież jest cała masa ryb słodkowodnych, jeśli nie bardziej to równie kolorowych i bardziej pasujących do akwarium o takich proporcjach. Kolega przecież nie ukrywa, że nie kierował się fascynacją pyszczakami. Jeśli już jednak są pyszczaki to nie tyle w takim akwarium.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.