Skocz do zawartości

Malawi 450 L - pytanie o komodę pod akwarium


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Witaj,


Jeżeli chcesz koniecznie wykorzystać tą komodę pod akwarium to zacznij od kupna nowego blatu "pod wymiar" dna akwarium. Komodę w celu zapewnienia nieprzemakalności należało by pomalować lakierem z żywicy epoksydowej przynajmniej od środka i w miejscu łączeń. Oczywiście żywica zamiast silikonu.


Dodatkowo musisz pod uwagę wziąć to, że samo szkło waży 130kg i ta konstrukcja nie wystarczy (pomyśl ile będzie ważyło po zalaniu) , dlatego należało by ją wzmocnić w środku ramą z profili np. 40x40.


Poniżej wstawiam fotkę z moim wysłużonym identycznym w wymiarach zbiornikiem na specjalnie spawanej ramie pod zabudowę płytą


attachment.php?attachmentid=5681&stc=1&d=1423472073


Jak byś miał pytania dot. przeróbki to chętnie podpowiem, bo już pomagałem innemu znajomemu w adaptacji szafki.



Myślałem wcześniej nad takim właśnie projektem, lub ewentualnie skręcenia stelażu z kantówek 8x8 cm, do których na obecną chwilę mam łatwy i tani dostęp. Mógłbyś powiedzieć jak cenowo wyszło Cię zlecenie wykonania takiego stelażu z profili?

Opublikowano
Kolego jak byś uważnie czytał to ja mam właśnie taką konstrukcję

Racja, nie doczytałem, a na zdjęciu wyglada jak z drewna :)


Jedynie na co musisz zwrócić uwagę to to, żeby płyty boczne wystawały do przodu poza ramę tak byś mógł przykręcić do nich zawias meblowy do otwierania skrzydeł/drzwiczek.

Zawiasy, będe przykręcal tak jak mówisz, a po środku będe mial szuflady, a prowadnice będe przykrecal do szkieletu.


PS. Sory za błedy, pisze z kom

Opublikowano
Mógłbyś powiedzieć jak cenowo wyszło Cię zlecenie wykonania takiego stelażu z profili?

Rama jest ze stali nierdzewnej i waży ponad 90kg, także koszt dość duży - taniej Ciebie wyjdzie wykonać stelaż z materiałów, które masz "pod ręką".


PS. Sory za błedy, pisze z kom


No problem ;)

Opublikowano
Rama jest ze stali nierdzewnej i waży ponad 90kg, także koszt dość duży - taniej Ciebie wyjdzie wykonać stelaż z materiałów, które masz "pod ręką".


Myślałem bardziej nad zrobieniem tego ze zwykłej stali, bo pracuję w ocynkowni i cynkowanie ogniowe materiału mam darmowe. Ale prawdopodobnie będę kupował gotową szafkę pod akwarium a stelaż będę robił w między czasie z wymiarem i funkcjami szafki takimi jak mnie interesują (w planach chciałbym w tej samej szafce postawić drugie akwarium ok. 100 L, pod docelowym).


Dziękuję wszystkim za pomoc i rady, skorzystałem z nich w pełni :).


Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.