Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

No i bądź tu mądry i pisz wiersze.

Na filmiku samica jest bez kropek, a na http://www.onzemalawicichliden.eu/////////////Bestanden%20vissendatabase%20eng/Otopharynx%20lithobates%20zimbawe%20rock%20eng.html samica jest z kropkami.

I na onzemalawicichliden.eu też nie ma tego sulphur head.

Jest mi ktoś w stanie pokazać jak te ryby wyglądają...?

Co do yellow już prawie jestem przekonany, więc zostaje jeszcze ta jedna ryba.

-- dołączony post:

Czekam na info apropos Otopharynx lithobates sulphur head i otopharynx lithobates zimbawe rock, mam nadzieje, że ktoś da rade mi to wytłumaczyć :)

Ale, przeglądałem forum i wpadły mi kolejne 2 fajne rybki w oko i zastanawiam się czy jakiejś z nich, nie dało by się u mnie umieścić:

Copadichromis borleyi Kadango - wszystko żerna, spokojna, całkiem przyjemne samice, obawiam się tylko trochę o wielkość.

Mylochromis spec. lateristriga Makanjila - zamiast Yellow.

Ktoś coś? :)

Opublikowano

Ok, ruska strona jest git, nic nie rozumiem co tam pisze, ale zdjęcia są i ryba jest też git :)

Więc już mamy 2/3 :cool:

Ale jednak podpytam o Mylochromis spec. lateristriga Makanjila - wymiarowo i zachowaniem podobne, na dodatek ten drugi jest czysto mięsożerny, więc dlaczego 120 jest za mała :confused:

I w sumie zapomniałbym zapytać które z tych ryb pływają w toni, bo aulonka trzyma się dna :-?

Opublikowano
wymiarowo i zachowaniem podobne, na dodatek ten drugi jest czysto mięsożerny, więc dlaczego 120 jest za mała

Wymiarowo do czego podobne ? ten Mylochromis dorasta do 20 cm.

-- dołączony post:

bo aulonka trzyma się dna

Poczekaj aż urośnie

Opublikowano

Kurde, źle doczytałem, faktycznie :mad:

W takim razie wielkie dzięki za pomoc :)

Wszystko już postanowione, teraz tylko trzeba zrobić zakup ;)


Aulonocara Hansbaenschi Red Flash 1+2

Otopharynx Lithobates Sulphur Head 1+2

Labidochromis Caeruleus 1+4


Jak dojdą rybki, to się pochwale :mrgreen:

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Wracam z powrotem :)

Rybki są, ale mam problem, który chyba ja zawiniłem, kupując za małe rybki, chociaż niekoniecznie...

Wszystkie które dokupiłem są wielkości 5-7cm, większych nie mogłem dostać.

Moja Aulonocara ma jakieś 11cm.

Problem polega na tym, że od 3 dni Otopharynx (80% w stosunku do pozostałych ryb) jest szykanowany na potęgę, już nie ma gdzie uciekać, nawet trochę ma postrzępioną górną płetwę.

3 dni patrzyłem, myślałem że ustalą hierarchie i po kłopocie, i potem trochę się będą zaczepiać, jak to pyszczaki.

Ale to są gonitwy po paręnaście sekund, Aulonocara jakby go śledziła, pływa wszędzie zagląda i jak tylko go znajdzie to heja... wygląda to nieciekawe...

Aulonke wyciągnąłem rano, bo było mi szkoda reszty ryb, szczególnie Otopharynxa i co? Pełna symbioza, wszyscy pływają i są szczęśliwi, nawet glonojad wyszedł w ciągu dnia!

Nie ukrywam, że nie chciałbym się pozbywać Aulonki, tylko pytanie czy jest taka opcja, jeżeli to tak wygląda...

A ponoć Aulonocary to spokojne ryby...

Jakieś rady? Będę baaaaaaardzo wdzięczny :(

Opublikowano
Serio nikt nie ma żadnej porady dla mnie?


Rady konkretnej nikt Ci nie da. Albo zostawiasz wszystko i liczysz, że się uspokoi, albo oddajesz Aulonki. Trzymanie non-mbuny jest ciężkie w 120cm akwarium.


Zazwyczaj w tej sytuacji starzy domownicy olewają młody narybek, ponieważ nie jest dla nich konkurencją. W twoim wypadku widać dorosła Aulonka poczuła się zagrożona, że ktoś jej całe królestwo (chociaż bardzo małe jak na non-mbune) może przejąć. Wtedy proforma nowi lokatorzy dostają bęcki. W zależności od charakteru ryby są to bęcki ustawiające albo bęcki wykończające. Często między tymi bęckami jest cienka granica, ponieważ ryba może przejść na drugą stronę wiecznej spiruliny nawet po jednym ciosie.

Opublikowano

Dzięki, ale w sumie to dzisiejsze pytanie już było tylko teoretyczne, żeby potwierdzić to co wiem od soboty...

W piątek rano wyciągnąłem Aulonke, a w sobotę wieczorem podczas karmienia zauważyłem, że 1 samica Otopharynxa inkubuje :)

Także jak ktoś chce, to mam na sprzedaż: Aulonocara Hansbaenschi Red Flush ok 12cm 1+1 :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • 1. Odpływ w panelu to  zły pomysł. Zmiana poziomów wody zależna od wydajności pompy. Po wyłączeniu pompy ucieczka wody do kanalizacji, na starcie brak wody i dopiero się uzupełnia. Przy małym panelu pompa zacznie pracować na sucho. W zbiorniku stabilniej. 2. Kup kilkanaście m rury np. igielitowej i włóż tam wężyk do osmozy. Ciepło spływającej wody będzie ogrzewało wodę do akwarium i dodatkowo pęknięcie wężyka nie zaleje domu.  3. Ilość wody regulowana kroplownikami z kompensacją ciśnienia. Dokładnie i niezawodnie. Ewentualnie regulatory przepływu do osmozy.  Poszukaj w stopce....
    • Najprostsze możliwe rozwiązanie. Standardowo przyjęło się w hydraulice 1 cm spadku na metr odległości. Nie będzie Ci tam leciało nie wiadomo z jakim ciśnieniem, na pewno spłynie. 40 mm będzie wystarczająco, ja mam u siebie jak dobrze pamiętam standardowo 32mm. Ogólnie stała podmiana wody jest najprostszym i praktycznie bezobsługowym rozwiązaniem. W zasadzie nie ma co tam się zepsuć i gdy już ustawisz ilość podmienianej wody to wszystko dzieje się samo. Kolanko spływowe ustaw na takiej wysokości abyś miał wygodna regulacje w pełnym zakresie. U na forum jest kilka zbiorników z takim lub podobnym sposobem podmiana wody i chyba wszyscy sobie chwalą.  U mnie wszystko jest w sumpie, wolewka w pierwszej komorze a spływ w ostatniej z pompą. Rozwiązanie bardzo podobne do Twojego opisywał w swoim wątku o zbiorniku @triamond, zerknij tam, ładnie wszystko opisał. Powodzenia!  Łukasz  
    • Nie martwię się o rachunek, tak naprawdę pierwszy raz od wielu lat będę miał akwarium na kranówie i z tak chłodną wodą 😄 Biorąc pod uwagę odpad z ro, myślę że to będzie tańsze w utrzymaniu niż 1000 litrów Ameryka Południowa.  Myślałem też żeby przetestować ile z tego filtra węglowego leci na minutę, albo założyć taki licznik na ten jeden kran.  Zapomniałem wspomnieć o jednej kwestii. Ten odpływ na jakiej powinien być wysokości? Ciężko to przewidzieć. Górna granica 0,5 cm poniżej wzmocnień będzie ok? I wtedy w razie potrzeby można przekręcić kolanko i obniżyć.
    • Będzie działało, dolewka w bardzo podobny sposób działa i u mnie, najważniejsze to dobrać tak olość wody dolewającej się do akwarium, by nie zrujnował Cię rachunek, na piczątku u mnie kapało za szybko i licznik wody potem mnie przeraził, wyregulowałem ilość wody o było potem już ok. System jak go opisujesz jest prosty i w prosty sposób działa. W tej chwili zrezygnowałem ze stałej podmianki, bo denerwowało mnie kapanie wody i na bazie tego co miałem wodę spuszczam i dolewam.
    • Baniak zbliza się wielkimi krokami, pora pomyśleć o kilku kwestiach. Na początek może podmiana, bo wiadomo ze te 30 minut wygodniowo lepiej poświęcić na podziwianie mieszkańców, niż latanie z wężami 😉 Chcę zrobić automatyczną podmianę, ale nigdy nie miałem z tym do czynienia. Mam kilku bardzo pomocnych kolegów akwarystów na miejscu, ale akurat w tym temacie też nie działali.  Trochę poszperałem i wychodzi na to, że chyba najprościej rozwiązać to na zasadzie dolewki i przelewu nadmiaru wody górą.  Może ktoś tutaj ma doświadczenie z taką podmianą wody i podpowie czy dobrze myślę. Może są jakieś minusy takiego rozwiazania, o których nie mam pojęcia?  W kwestii dolewki zrobiłbym dodatkowy kran w kotłowni, z którego kranówka przez filtr węglowy będzie lecieć bezpośrednio do akwarium. Myślałem o elektrozaworze, bo podobno z tego ustrojstwa do podmian wody leci 2-3 litry na minutę, to wychodzi 30-60 minut dolewki dziennie. Wychodzi na to, że potrzebuję tylko zmodyfikować lekko rury w okolicy gdzie mam obecnie podłączony filtr ro, kupić elektrozawor, kilka metrów wężyka 3/8 cala, parę kolanek, zrobić dziury w 2 ścianach i gotowe.  Ale jak tak o tym myślę to wydaje się aż zbyt proste. Zapomniałem o czymś? Odpływ wyglądałby tak, że w ścianie akwarium otwór ze śrubunkiem, kolanko, kawałek rurki i tam górą będzie się przelewał nadmiar wody. Obracając kolankiem można wyregulować poziom wody w akwarium. Do odpływu muszę zrobić kolejną dziurę w ścianie i mam do położenia na scianach garażu ok 11 metrów rury do odpływu. Spadek na tym dystansie to tylko ok 130 cm. Nie za mało? Nie wiem jaka średnica odpływu? 40 mm wystarczy? Dołączam schemat akwarium, zaznaczyłem gdzie wstępnie zaplanowałem dolewkę i odplyw.  1. Odpływ  2. Dolewka Lubie mieć czysty zbiornik w środku, dlatego odpływ napewno w panelu. Dolewka moze być do akwarium, bo wężyk jest niewielki i można go wymierzyć do powierzchni.  Tak jak mówiłem, to wszystko wydaje się zbyt proste. Mam wrazenie że coś istotnego mi umyka.
    • No ja bym dał zamiast hary maisona. Melano i crabro to duże i silne ryby. Maison moim zdaniem bardziej do nich pasuje.  Redy oczywiście też mogą zostać. Przy tych pięciu gatunkach już bym nie dawał acei. Tu wypadało by dać przynajmniej kilkanaście sztuk, a przy tych pięciu gatunkach może zrobić się ciasno.
    • Witam, z racji tego, że nowy zbiornik już prawie do mnie jedzie, więc muszę zrobić miejsce w salonie 😉 Sprzedaję tylko w zestawie. Cena jaka mnie interesuje to 4000 zł Zestaw 720 litrów
    • https://www.olx.pl/d/oferta/filtr-narurowy-do-akwarium-na-pompie-ibo-beta-25-60-CID103-ID19DvPp.html
    • Cześć, Nikt już się zazwyczaj nie włącza w tematy o doborze obsady bo było tego na forum "miliony" postów i zazwyczaj każdy ma inny pomysł na baniak. Ja natomiast zawsze lubię coś od siebie zaproponować   Jeśli w grę wchodzą tylko te gatunki, które wymieniłeś to ja obsadę w tym zbiorniku widziałbym taką: - Melanochromis Chipokae - stadko 8-10 sztuk - Pseudotropheus Crabro - stadko 8-10 sztuk - Labidochromis Careuleus  - stadko 8-10 sztuk - Cynotilapia hara gellireay reef - stadko 8-10 sztuk Jeśli chodzi o Pseudotropheus Crabro, to polecam kupować je z naprawdę dobrego źródła. Miałem okazję hodować takiego kupionego w niezłym sklepie zoologicznym i takiego z dobrej hodowli. Ten z hodowli był po prostu przepiękny. Dominujący samiec był kompletnie czarny i jakby matowy a samice piękne brązowo - żółte. Te ze sklepu zoologicznego po czasie robiły się brunatne i samiec nigdy nie miał tak wspaniałych płetw. Z obserwacji tego gatunku (przynajmniej u mnie) wynikało, że lepiej hodować dwa samce ponieważ nie były dla siebie zbyt groźne (miałem je w zbiorniku 450 litrów) a dzięki temu dominujący samiec wyglądał cudownie. Gdy usunąłem samca "beta", samiec dominujący już się tak nie wysilał i był po prostu ładny.
    • Witam. Wiem, że temat był już wałkowany, ale poszukuję obsady do zbiornika dekoracyjnego 200x60x60 i przychodzi mi do głowy np. coś takiego? 1. Matriaclima fainzilberi maison reef / Cynotilapia hara gellireay reef (hary mam u siebie w akwa 160x40x50 i mój samiec bardzo przypomina samca maison, z tym że jest zapewne mniejszy) 2. Melanochromis chipokae / Melanochromis maingano (maingano mam u siebie jw) 3. Pseudotropheus acei luwala / Pseudotrohheus acei itungi (luwala miałem, a itungi mam obecnie u siebie jw - moim zdaniem luwala są ładniejsze) 4. Metriaclima estherae red red (mam u siebie, ale póki co to młodzież) 5. Labidochromis careuleus kakusa? (mam u siebie, ale nie do końca jestem zadowolony, bo ryby mimo upływu czasu i sporej ilości mięsa w diecie są małe / bardzo wolno rosną albo nie rosną w ogóle - może źle trafiłem?) Chodzą mi jeszcze po głowie: Pseudotropheus crabro (nigdy nie miałem, a ryba piękna) i Cynotilapia afra jalo reef / Cynotilapia zebroides red top likoma (również nie miałem).  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.