Skocz do zawartości

pogadanka etyczno-moralna ;)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Harisimi- więc prawidłowo dobrałeś dla siebie dietę, może i ja przerzucę się na warzywa :?: Mięska jem sporo, a przydałoby mi się z parę kg :D

Opublikowano
Wiem że mój wegetarianizm jest idealnie bliski czystej formie


Bardzo przypadł mi do gustu komentarz nt. wielości opinii w ilości pochodnej od pewnej części ciała. Podobnie z wegetarianizmem - jak kto lubi to ma. Powalił mnie tylko raz pewien dialog z jakiegoś filmu jaki oglądałem z żoną. Rzecz dotyczyła bodajże weganizmu, czyli jak pamietam bardziej zaawansowanej wersji wegetarianizmu. Niejaki Hugh Grant w rozmowie z kolejną kandydatką na swoją dziołchę na tekst w rodzaju - jemy tylko to co spadnie bo wyrywanie warzyw to zbrodnia, odparł patrząc na swój talerz: "Czyli te marchewki zostały zamorodwane?":)

Opublikowano

Ja morduje marchewki ale ... są tacy co nie mordują akurat ich nazwy nie pamiętam, piją tylko źródlaną wode i jedzą owoce oraz wszystko to co jest roślinne a spożycie tego nie zabija rosliny macierzystej. Weganie chyba też jedzą marchewki ale nie jedza nic zwierzęcego. Część ich idei trafia tez do mnie np nie spożywanie produktów mlecznych bo wiąże sie z zabijaniem krów ale cześć nie bo już aby kura miała jajka nie trzeba jej co pewien czas rozmnażać. Można by o tym dyskutować. Nie chcę jeść mięsa i produktów zwierzęcych pochodzących z uboju. Wstrząsa mną rzeź i nic na to nie poradzę że odebrało mi apetyt na to co w wyniku rzezi trafia na stół. Nie startowałem z pozycji oczytanego ideologa i nie jestem wegetarianinem walczącym i choć mam przekonanie że moje dzieci przeżyłyby i dobrze by sie rozwijały na mojej diecie wegetariańskiej czy lakto-wegetariańskiej ( taki termin też czasem mnie szufladkuje ) nie zmuszam ich do tego. Cała moja rodzina je mięcho ( fakt, że ta w moim domu akurat poprzestaje na drobiu i rybach ) ja jadłem je 17 lat wiec i tak jestem nieczysty ;). Nie chcę aby zabijano przeze mnie zwierzaki i tyle ... robie w tym kierunku tyle ile mogę i mam nadzieje umrzeć wegetarianinem, choć nie mam wątpliwości, ze życie swoje czy innych ludzi stawiam wyżej niż zwierząt dlatego też gdyby od tego zależało życie np mojego syna to bez wahania poświęciłbym życie kazdej istoty poza innym człowiekiem aby go ratować. Na zakończenie mojego wywodu powiem wam tylko tyle, ze spotykałem wiele osób dawnych wegetarian walczących którzy obecnie wcinają schabowe ;). Powiem Wam też że jestem stałym obiektem ataku ( słownego ) prawie na każdej Imprezie typu wesela czy Sylwestry i choć nikogo nie namawiam to wiele osób nie wiem z jakiego powodu próbuje powiedzieć mi że jestem hipokrytą bo mam skórzane buty itp., powtarzam więc swoją opinie lepiej robić coś co można uznać jako półśrodek niż nie robić nic.

Opublikowano
Część ich idei trafia tez do mnie np nie spożywanie produktów mlecznych bo wiąże sie z zabijaniem krów.


Ups w tym wieku powinieneś wiedzieć że aby wydoić krowę nie trzeba jej zabijać :P

Opublikowano

He he ... też kiedyś wydawało mi sie to takie proste ale w sumie weganie mają racje aby było mleko musi być cielak a cielak w nadmiarze znaczy rzeźnia ;(.

Opublikowano
trzeba je jesc bo gdybysmy ich nie jedli to krowy bylyby wszedzie. I cielaki tez.


zastosujesz tez taka teorie do ludzi? chinczycy sa wszedzie... lap za widelec i wsuwaj .

Opublikowano

Nie do końca byłby wszedzie gdyż sa mnożone w przeważającej mierze celem uzyskania mięsa a świniaków nie byłoby wcale bo to sztuczny twór i akurat one mają najbardziej przerąbany żywot jaki można sobie wyobrazić.

Opublikowano

Rozumiem Hari o co Ci chodzi i nie zazdroszczę hodowanym świniakom, krowom itd.

Ale w jednym Kaszub ma racje. Muszą istnieć drapieżniki i ofiary inaczej ten świat czekałaby totalna destabilizacja. Natura sama to kontroluje, właśnie poprzez to że jedne organizmy są zjadane przez inne. A jeśli tak się nie dzieje to np. lemingi same idą i skaczą w przepaść jeśli poczują, że jest ich za dużo.

Opublikowano

poprzedni post byll zartem, losiu (sic!), chinczykow nie jem bo ich nie lubie. Ludzi jest za duzo, panowie (i to jest wina chinczykow ;)) i wiadomo, ze powrotu do jaskin nie ma.

Warunki w hodowlach zwierzat rzeznych i ubojniach sa czesto skandaliczne i to jest fakt. A hodowac musimy, bo w lasach zwierzat za malo i strzelby drogie. Moj kolega nakrecil kiedys ukryta kamera fatalne warunki w ubojni gdzies w pucku czy wladyslawowie, byla m.in scena, jak zywe niedobite swinie wrzucali do oparzalnika itp. Pokazaly to wiadomosci i ....tyle. No a moj kolega dostawal przez dluzszy czas pogrozki poczta i telefonicznie, a internauci okrzykneli go agentem wynajetym przez unijne czy tez amerykanskie koncerny miesne. Wniosek z tego taki, ze robi sie wszystko zeby obnizyc koszta produkcji miesa, a jak ktos robi kolo tego szum, to zaczynaja dzialac panowie ktorzy operuja naprawde duzymi pieniedzmi, zeby sprawe zniknac. I tak jest od wielu lat. W skutek takich ukladow kurczaki w kurnikach nie umieja nawet chodzic i ma miejsce wiele roznych nieprzyjemnych rzeczy, o ktorych nie chce wiedziec jedzac w niedziele rosol. Mea culpa.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.