Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Szukam opinii nt. tego sklepu. Może ktoś kupował coś od nich?


..z tego co wiem to oni się zlikwidowali jako sklep. Ale na OLX coś tam sprzedają .Opinia..na dwoje babka wróżyła:) Kupowałem i raz byłem zadowolony a raz nie ale ze wskazaniem na plus:)

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Wydaje mi się że to aktualne, bo pisze, że założyli sklep w zeszłym roku, ale kto ich tam wie. Na olx mają niezły wybór, tylko pytanie jaką jakość.

Opublikowano
Wydaje mi się że to aktualne, bo pisze, że założyli sklep w zeszłym roku, ale kto ich tam wie. Na olx mają niezły wybór, tylko pytanie jaką jakość.


Przeszło połowę z tej oferty nie mają. Non-mbuna leży i kwiczy. Próba umówienia się z w celu zakupu paru Aulonek trwała 3 tygodnie i serdecznie podziękowałem.


Kupisz u nich "klasyczne" gatunki mbuny. Co do jakości to jest to sprawa losowa. Ja również jak Andrzej z jednego zakupu byłem zadowolony a z drugiego nie. M. callainos okazały się bardzo fajne a P. demasoni padły mi po 1 tygodniu. Non-mbuna to typowe kundelki trzymane wszystkie w jednym zbiorniku.


Co do nazewnictwa to w sklepie (już nie czynny od lata) ja prędzej byłem w stanie nazwać sprzedawane przez niech gatunki.

  • Dziękuję 1
Opublikowano
Non-mbuna to typowe kundelki trzymane wszystkie w jednym zbiorniku.


właśnie tego się obawiałem, nie wygląda to za profesjonalnie. Chciałem od nich brać s.fryeri i a.baenschi, ale widzę, że muszę odpuścić i szukać dalej :) dzięki za info

Opublikowano

Seeman czy nie lepiej i bezpieczniej( mając 99% pewność) kupić ryby w Tan Malu. Tym bardziej, że watpie czy kupisz nie skundlonego frejka na naszym rynku. No chyba, że masz ochotę na zakup frejka iceberga.

Właśnie sprawdziłem, ostatnio nawet mieli WF 9-12cm frejka, z F1 maja tylko Ahli.

Opublikowano
Seeman czy nie lepiej i bezpieczniej( mając 99% pewność) kupić ryby w Tan Malu. Tym bardziej, że watpie czy kupisz nie skundlonego frejka na naszym rynku. No chyba, że masz ochotę na zakup frejka iceberga.

Właśnie sprawdziłem, ostatnio nawet mieli WF 9-12cm frejka, z F1 maja tylko Ahli.



ja wiem, że bezpieczniej, ale nie stać mnie obecnie na kupno ryb po minimum 30 parę zeta za sztukę...

Opublikowano

Kolego widziałem kilka razy tą hodowle. Widziałem ryby jakie tam pływały chodzi o mbune. Powiem tak co do wyglądu to w sumie nie miałem się czego przyczepić, śliczne yellowy i demasony, Protomelas Taeniolatus był śliczny jako jedyny przedstawiciel nonmbuna który wpadł mi w oko. Pozostałe ryby jak to ryby. A może po prostu patrzymy innymi oczami już na to wszystko. Czyżby to było zboczenie:-)

Nie powiem że kupiłbym tam ryby.

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.