Skocz do zawartości

Sterownik LED TC420


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Koledzy mam mały problem jeśli chodzi o podłączenie sterownika pod port USB.

Czy może ktoś miał taki przypadek, że po podłączeniu miał informację "nie rozpoznano urządzenia usb"?

Sterownik jest podłączony do prądu, świeci się czerwona lampka i dane na wyświetlaczu.

Dziwne też, że gdy płytkę odpaliło to windows widział ją jako pustą:mad: więc musiałem ściągnąć program z linku z forum, ale nie widziałem tam żadnego dodatkowego sterownika do TC420.

Chyba sprawdziłem już wszystkie przyczyny, które mógł powodować windows 7.

-reinstalka portów usb itp.

Zaczyna chodzić mi po głowie, że coś jest z wejściem sterownika:( a miałem już się nim bawić do rana....


Jeszcze jutro podepnę go pod innego kompa i jak tam nie wykryje będę reklamował.



Jeśli ktoś ma jakiś pomysł to proszę tu lub na priv


Dzięki wielkie

Opublikowano

@Jeffik. Sprawdź jeszcze na innym kablu, ten jest taki sam jak w drukarce.

@piterf. Ja akurat na dx.com bo czytałem dobre opinie o tym sklepie (post #43). Wyszło niby drożej niż np. na aliexpress.com, ale przesyłka była za free i była możliwość płatności przez PayPal. Na aliexpress dochodził koszt przelewu z banku (w moim 30 zł).

Oczywiście trzeba liczyć się z tym, że celnicy się przyczepią i dojdzie bodajże vat i cło. Choć na moim był opis "części do żarówek LED" i zadeklarowana wartość niecałych $3. ;)

U mnie szło 2 tygodnie pocztą holenderską. Tyle, że nawet w dniu dostawy wg ich systemu online nie było takiego nr paczki :)


Wysłane z telefonu

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Dzięki Spiochu.

Alarm odwołany... sprawdziłem w pracy na starym kompie normalnie rozpoznaje urządzenie usb. Teraz tylko zastanawiam się co jest wgrane na kompie w robocie a czego ja nie mam u siebie w domu na windows 7:/

Opublikowano
Teraz tylko zastanawiam się co jest wgrane na kompie w robocie a czego ja nie mam u siebie w domu na windows 7:/

Może zmień port USB w kompie? Może wyłącz firewalla?

A rozpoznaje Ci w ogóle cokolwiek jak wtykniesz wtyczkę - jest jakaś reakcja komputera?

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Wszystko się wyjaśniło a mianowicie wystarczyło odinstalować i ponownie ściągnąć program do tc420 i już wszystko śmiga jak należy:) Teraz dopiero czeka mnie "zabawa":D


Dzięki

Opublikowano

U mnie sterownik "śmiga jak ta lala" Wielkie dzięki dla Henia że powiedział o tym sterowniku lepszym od Conrada a Grzesiowi za pomoc w podłączeniu i całej reszcie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.