milc Opublikowano 24 Sierpnia 2007 #1 Opublikowano 24 Sierpnia 2007 Ciekawi mnie, czy u was się potwierdza taka obserwacja, że samiec, który w ramach haremu jest zdominowany przez samicę, podchodzi z nią do tarła. Podejrzewam dwa takie przypadki, jeden u A. maleri maleri, gdzie samiec jest zdecydowanie mniejszy od samicy, która dotychczas była zaraz po samcu C. borylei główną cwaniarą w zbiorniku i ustawiała po szkle przede wszystkim swojego samca. A dzisiaj - widzę, że się chowa. Wypłynęła do żarcia, no i jasne, wisi jej podgardle, oddycha bez otwierania warg, po prostu inkubuje. Drugi taki przypadek w zbiorniku mbunowym - cztery solidne samice red-red i jeden samczyk, tak z jedną trzecią mniejszy od nich. Totalnie zdominowany, i to głównie przez nie, pływający w zasadzie bokiem ze strachu. No, był sobie, myślałem, dojrzeje. W tym czasie trzy z samic inkubowały. Potem samiec został na tyle zamęczony (ale bez obrażeń, podjerzewam, że bardziej psychicznie), że go odłowiłem ręką (!) z nurzańca, nie miało sensu trzymanie go dalej w zbiorniku. No i od tego czasu zero inkubacji. A wydawało mi się, że po prostu nie jest jedynym samcem (też nie był jakoś wybarwiony) a wychodzi na to, że był. Ja rozumiem, że u ludzi zdominowany samiec bywa dopuszczany, szczególnie do rozrodu, ale myślałem, że u ryb to raczej małe szanse? milc
harisimi Opublikowano 24 Sierpnia 2007 #2 Opublikowano 24 Sierpnia 2007 W sytuacji gdy samiec jest słabszy od swoich samic ma o wiele cięższe pożycie z samicami. Oczywiscie dotyczy to jedynie sytuacji gdy jest słabszy od samic a jednak najsilniejszy lub jedyny wśród przedstawicieli swojej płci, z przyczyn wiadomych gdy jest inny silny Pan to on nie ma na tarło szans. Gdy wiec jest jedynym samcem i ma silniejsze partnerki to tarło następuje wtedy gdy dążą do niego samice zazwyczaj jest więc rzadziej. Samiec nie może go na samicy wymusić i raczej czeka aż ona zainicjuje tarło. takie zachowania obserwowałem kilkakrotnie gdyż często najsilniejszego samca musi zastąpić inny gdy ten okazuje się nazbyt agresywny i konfliktowy. Praktycznie kazdorazowo sytuacja się powtarzała.
milc Opublikowano 24 Sierpnia 2007 Autor #3 Opublikowano 24 Sierpnia 2007 tarło następuje wtedy gdy dążą do niego samice zazwyczaj jest więc rzadziej No tak... jak w życiu... jakbyśmy mieli czekać, aż będą dążyć do niego samice, też by było rzadziej :-) milc
mars Opublikowano 24 Sierpnia 2007 #4 Opublikowano 24 Sierpnia 2007 Feministki nawet wśród pyszczaków - kto by pomyślał
micia Opublikowano 27 Sierpnia 2007 #5 Opublikowano 27 Sierpnia 2007 Ja tez mam zdominowanego samca redred. Jest ładnie wybarwiony ale siedzi w kącie Patrząc na moje redredy jakoś nie potrafię sobie wyobrazić tego tarła.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się