Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tak mam 5cm ppi 45(prefiltr) i 5cm ppi 20(glowny) oraz nakrycie ceramiki 3cm ppi 20.

Co do pesela zrobilem(doczytalem)cpo fakcie akcje z wrzatkiem.Na filmiku jest juz po kapieli we wrzatku.

Opublikowano
Innych doświadczeń nie mam ale korci mnie by spróbować tego co zrobił Seba i teraz ma korek w ściance kaseciaka

Dać pompę jvp101B na poziomie lustra wody.


Ja osobiście bym nie kombinował.Powód jest taki że moim zdaniem ważna jest szczelność całej obudowy aby nie było dużych przecieków a wiercenie w niej nie małej dziury poniżej poziomu wody,w komorze gdzie znajduje się pompa i już oczyszczona woda to pewne ryzyko.Jeżeli Twój patent się sprawdza to nie ma co kombinować.Przy każdym projekcie trzeba czasami pamiętać że lepsze jest wrogiem dobrego.Z drugiej strony dopiero jesteśmy na początku drogi i każda innowacja może okazać się "wypałem" albo"niewypałem".Ja raczej bym szedł w minimalizację konstrukcji,ponieważ podstawową wada kaseciaka jest to że zajmuje jednak trochę miejsca w akwarium.Po głowie chodzi mi pewien projekt.Ponieważ podpatruje już istniejące filtry wew.i zew. stwierdziłem że można by było je w pewnym senie połączyć.Otóż Panowie i Panie chodzi mi o zasys wody.Wszystkie wasze konstrukcje mają go go na przedniej ściance.Mój pomysł jest taki a gdyby przednia ścianka nie miała kratek na zasys wody poza skimmerem,a wodę zaciągał by od dołu za pomocą rurki z pcv do komory "na śmieci".Tym sposobem kaseciak nie musiałby być tak wysoki,nie zajmowałby dolnej strefy akwarium a więc najważniejszej dla pyszczaków, a zasys miałby jak zwykła rurka z kubła nawet blisko dna.Przyczepiony do ściany byłby za pomocą przyssawek tak jak zrobił to Raven.Dlatego tak dopytywałem się o minimalną ilość gąbek.

Opublikowano

Gwarantuje Ci ze cala gabka nie bedzie pracowac a kupki beda lezec.Przy mocnej pompie gabki i smietnik bedziesz mial pelne piasku.Dziury na przyssawki sa szczelne bo zaklejone z obu stron sylikonem wiec tu bez obaw.Nie zminimalizujesz go do 20/20 bo poprostu nie bedzie mogl miec tylu funkcji w jednym.Moj ma np 40wysokosci 30 szerokosci i 9 glebokosci.Sadze ze 30/25/7 dalo by rade, ale to takie absolutne minimum.U mnie filtr lezy na plecach wzdluz przez co na szerokos nie zajmuje 10cm a 7.

Opublikowano
Gwarantuje Ci ze cala gabka nie bedzie pracowac a kupki beda lezec.Przy mocnej pompie gabki i smietnik bedziesz mial pelne piasku.

Czym podpierasz tą tezę?Skoro kubły czy naturowce wykorzystują wlot blisko dna,dlaczego w tym przypadku miałoby się to nie sprawdzić?Pamiętaj że strumień wody będzie szedł od dołu a wiec będzie podnosił kupki,przynajmniej tak mi się wydaje.

-- dołączony post:

Nie zminimalizujesz go do 20/20 bo poprostu nie bedzie mogl miec tylu funkcji w jednym

O żebyś się nie zdziwił:D.Ja po pierwsze ro wywaliłbym to strefę gdzie trzymasz grzałkę (grzałka i tak mało miejsca zajmuje.U mnie kaseciak składałby się czterech stref.Pierwsza tak jak u ciebie wolna,druga na gąbki,trzecia za gąbkami od razu znajdowałby się matrix,gąbki od niego dzieliłbym siatka na krety przyklejona do ścianek i za matriksem tez by była ścianka z siatki na krety,a za nią już tylko pompa.Ale masz rację nie mam pojęcia jak by to pracowało w praktyce.Bo teoria do praktyki ma się różnie.

Opublikowano

Wasza dyskusja jest niezwykle cenna i merytoryczna - wiele z tego korzystam.

Z Sebą rozumiemy się bez słów a wkład Grzegorza77 i Ravena bezcenny. Do Zabira też już nie mam żalu, przeprosił i wytłumaczył swoje intencje. To też cenne wnioski.


Jedną z zalet kaseciaka jest to że pozwala wszystko z wyposażenia ukryć. Nie widać żadnych urządzeń, kabli, rurek, woreczków z Purigenów, węglów itp nic tylko czarne pudełko zlewające się z czarnym tłem.

Do baniaków do 1,5m nawet falownik jest zbędny bo AqC2000 wyrywa rośliny a u mnie w 120cm po przeciwnej stronie piach odwala aż do dna ( teraz chodzi skręcony).

W większych baniakach lub przy nie korzystnym ustawieniu kamieni wystarcza falownik np jvp101. wpychający gówienka w paszczę kaseciaka.

Nie chciałbym tracić tej cechy i ja i Seba wielokrotnie tę zaletę podkreślaliśmy. W tym sensie jestem przeciwny wyrzucaniu grzałki poza kaseciak.


Raven wniósł bezcenny pomysł uniesienia kaseciaka ponad piasek czyli dno baniaka.

To kapitalny zwrot w jego zastosowaniu. Wybija ostatni argument przeciwnikom.

Ciągle piszecie o bezcennych na wagę złota centymetrach - ale czego . Na długość baniaka kaseciak nie ma wpływu choć właśnie wielu stawiając go z boku to czyni.

Zawsze wiem i obserwuje po pyskach ZE BEZCENNE SĄ CENTYMETRY KWADRATOWE DNA.

Nawet jak laik pyta czy wymiary długość x 50cmx60H to każdy z was go skoryguje na 60x50H. To przełomowe rozwiązanie daje za darmo dodatkową wielką kryjówkę dla ryb tuż nad dnem - bezcenne!!!!

każdy samiec alfa ją natychmiast zajmie jak u Ravena ( mimo że nawet biała).


Mamy więc alternatywę albo przyssawki albo stawiamy kaseciak na szczudłach tuż nad dnem.


Pomysł Grzegorza z chwytem w dnie uniesionego nad piasek kaseciaka, też IMHO dobry pomysł.

Obaj macie rację z tym piaskiem w filtrze. Jak miałem chwyt wody bez gęstej gąbki na nim, to zawsze miałem piasek w słabym przecież JBL e701, a nawet nie złą ilość narybku który rósł tam w pełnej ciemności. Nawet jak dasz chwyt 5 cm nad piaskiem to ogonem wwalą piasek do filtra. Nie są to ilości znaczące by zakłócić pracę kaseciaka więc spór jest bezzasadny.

Zauważyłem że pyski niechętnie robią swoje "gniazda" przy wlotach do filtrów, pewno w obawie o ewentualny narybek. To jedyne moje zastrzeżenie do tej koncepcji ale wymaga oceny doświadczonych kolegów. Jeśli potwierdzą moje spostrzeżenie to rozwiązanie mam już gotowe.

Opublikowano
Pomysł Grzegorza a chwytem w dnie uniesionego nad piasek kaseciaka też IMHO dobry pomysł.

Obaj macie rację z tym piaskiem w filtrze. Jak miałem chwyt wody bez gęstej gąbki na nim to zawsze miałem piasek w słabym przecież JBL e701 a nawet nie złą ilość narybku który rósł tam w pełnej ciemności. Nawet jak dasz chwyt 5 cm na piaskiem to ogonem wwalą piasek do filtra. Nie są to ilości znaczące by zakłócić pracę kaseciaka więc spór jest bezzasadny.

Zauważyłem że pyski niechętnie robią swoje "gniazda" przy wlotach do filtrów, pewno w obawie o ewentualny narybek. To jedyne moje zastrzeżenie do tej koncepcji ale wymaga oceny doświadczonych kolegów. Jeśli potwierdzą moje spostrzeżenie to rozwiązanie mam już gotowe.


Tak jak zauważyłem wcześniej tez idziesz w minimalizację konstrukcji,a jest to moim zdaniem dość ciekawy pomysł na zmniejszenie obszaru zajmowanego przez kaseciak zwłaszcza dolnej części akwarium,tak ważnej dla pyszczaków.Tak jak pisałeś oszczędność na długości nie ma sensu,ale na wysokości już tak.Co do argumentu Ravena że taki mały to nie "uciągnie" to bym polemizował,bo tak naprawdę silna pompę nadal ma,a cała sprawa rozbija się o to jaka jest potrzebna minimalna ilość gąbek i matrixu aby zapewnić dobrą filtracje mech. i biolog.Gdyby sprawdziło się moje rozwiązanie zamknęłoby to usta przeciwnikom kaseciaków w stosunkowo małych akwariach.

Opublikowano
Tak jak zauważyłem wcześniej tez idziesz w minimalizację konstrukcji,a jest to moim zdaniem dość ciekawy pomysł na zmniejszenie obszaru zajmowanego przez kaseciak zwłaszcza dolnej części akwarium,tak ważnej dla pyszczaków.Tak jak pisałeś oszczędność na długości nie ma sensu,ale na wysokości już tak.Co do argumentu Ravena że taki mały to nie "uciągnie" to bym polemizował,bo tak naprawdę silna pompę nadal ma,a cała sprawa rozbija się o to jaka jest potrzebna minimalna ilość gąbek i matrixu aby zapewnić dobrą filtracje mech. i biolog.Gdyby sprawdziło się moje rozwiązanie zamknęłoby to usta przeciwnikom kaseciaków w stosunkowo małych akwariach.


Myślę że Raven co innego miał na myśli, ale to on może wyjaśnić.

Niestety ograniczenie kaseciaka od góry też istnieje i to bardziej niż w szerokości.

Jego wysokość ogranicza dno i lustro wody. Teraz wiemy że nie dno tylko poziom piasku w baniaku - ubyło więc 5-7cm. Patrząc od góry musimy uwzględnić też różnicę luster wody w komorze pompy 3-4cm i minimum 10 cm na zanurzenie głowicy, by nie zasysała powietrza.

AqC2000 musi mieć to minimum, bo robi wir który sięga aż do zasysu pompy. Musimy także pozostawić z 20 cm wysokości na 1 litr ceramiki. Tylko tu zmieniając zwykłe rurki na Matrix możemy przenieść kaseciak nawet do 400l.

Więc dla baniaka wysokości 45 cm nie masz ani centymetra na mniejszą wysokość kaseciaka. Jak za bardzo odskoczysz od poziomu piasku tracisz kryjówkę - jeszcze gorzej.

Dla małych zbiorników 112l czy takich 100cm konstrukcja kaseciaka jest zupełnie inna a sens jego stosowania tak jak innych rozwiązań wymuszają okoliczności.

Dam przykład.

Po burzliwej dyskusji gdzie postawić pierwszą 112l Malawi Nasza Pani zaakceptowała dwie lokalizacje.

1/ W jej królestwie czyli w kuchni ale tylko pozostał wolny parapet i nic więcej bo zaraz stoi stół jadalny i krzesła, więc absolutnie nie ma miejsca na kubły, szafki ani tym bardziej jakieś narurowce.

2/ Solidna półka na wspornikach w przedpokoju gdzie też nie wciśniesz szafki a kubeł byłby ciągle potrącany.

Napiszcie jakie sensowne rozwiązanie filtracji mech-biolog widzicie?


Do 112l robimy czarne tło o wymiarach wewnętrznych tyłu, a na wysokości 5-7 cm od dołu przyklejamy grube tylko 5cm i szerokie 32 cm zgrubienie-kaseciak. Masz całe dno dla ryb, ani centymetra im nie zabrałeś. Więcej pod zgrubieniem dałeś super kryjówkę. Natychmiast podkopią piach i samiec -panisko już ma siedzibę dla zwabiania panienek.


Masz w nim skimmer, grubo na 7-10cm gąbek, grzałkę i blok absorbera NO3 z 0,5 litra Purolite A520E do tego 0,5 litra Matrixu ( dla 200l baniaka) i wszystko na Hydor Pico Evo 1200 l/h - faktycznie wydmuchuje 900l/h - i znowu wyrywa roślinki a tylko 7W mocy i tylko ryby, piach i kamienie. Jak patrzę ile tego ustrojstwa potraficie wpakować na front baniaka i nie widzicie jak szpeci to ręce opadają.


Nigdy nie będę polecał zamiany pracującego kubła w szafce na kaseciak. Sens takiego czy innego rozwiązania filtracji zawsze wymuszają okoliczności czyli otoczenie baniaka a nie powinny istniejące stereotypy ( przyzwyczajenia).

  • Dziękuję 1
Opublikowano
Niestety ograniczenie kaseciaka od góry też istnieje i to bardziej niż w szerokości.

Jego wysokość ogranicza dno i lustro wody. Teraz wiemy że nie dno tylko poziom piasku w baniaku - ubyło więc 5-7cm. Patrząc od góry musimy uwzględnić też różnicę luster wody w komorze pompy 3-4cm i minimum 10 cm na zanurzenie głowicy, by nie zasysała powietrza.

AqC2000 musi mieć to minimum, bo robi wir który sięga aż do zasysu pompy. Musimy także pozostawić z 20 cm wysokości na 1 litr ceramiki. Tylko tu zmieniając zwykłe rurki na Matrix możemy przenieść kaseciak nawet do 400l.

Więc dla baniaka wysokości 45 cm nie masz ani centymetra na mniejszą wysokość kaseciaka. Jak za bardzo odskoczysz od poziomu piasku tracisz kryjówkę - jeszcze gorzej.


Tu nasuwa mi się kilka pytań.Jeżeli wysokość standardowej 2-setki to 50cm, to po odjęciu piachu pozostaje Ci ok 43 cm wysokości.Powiedzmy że tafla znajduje się poniżej 4 cm,to i tak pozostaje Ci 39 cm.Załóżmy że kaseciak ma 20 cm wysokości (choć litr matrixu powinien się mieścić w 10x10x10,ale niech wysokość będzie 20 cm właśnie dla pompy),a więc do piachu pozostaje Ci 19 cm.Pamiętaj że kaseciak znajduje się na przyssawkach a więc jego zanurzenie mogę trochę regulować (trzeba pamiętać aby był trochę ponad taflą).Wymyślona przeze mnie rurka jest po to aby zasysać odchody z dna.Co do pompy to nie trzeba od razu pakować cirkulatora 200 bo moim zdaniem do mojej 2-setki to przerost formy nad treścią,zwłaszcza że mam sporo kamieni i jeżeli rzeczywista ilość wody w akwarium to 160 l to będzie dobrze.Sadze więc że słabsza a co za tym idzie mniejsza pompa dałaby swobodnie sobie radę.Trzeba pamiętać że nie chodzi o to żeby w akwarium robić pralkę.Czasami mam wrażenie że niektórzy są zdania że im mocniej pompa ciągnie i dmucha wodą to tym lepiej.Ale często po prostu ryby czuja się niekomfortowo i siedzą schowane w kamieniach bo takie prądy są w akwarium.Dobór odpowiednie pompy tez jest ważny,a nie im mocniejsza tym lepsza.A co do kryjówek to teraz sobie policz,do piachu pozostało 19cm,filtr niech ma szerokość 10 cm,a długośc powiedzmy 25 cm.A więc 19x10x25 to jest 4750 cm3 czyli 47,5 litara wolnego miejsca pod kaseciakiem,czyli jak by na to nie patrzec sporo wolnego miejsca zwłasza w 200 a o mniejszych litrażach to nie wspomnę.Kryjówki kryjówkami ale 47 litrów wolnego to kupę zaoszczędzonego miejsca.

Opublikowano

Absolutnie nie do podważenia twoje wyliczenia i idea zrozumiała.

Różnice tylko w danych jak ja 45cm ty 50 cm ja 32 cm szeroki ty 25 cm. to wszystko dane które każdy kto chciałby zbudować swój filtr kasetowy musi wyliczyć i uwzględnić swoje realia.

Ja bardziej wskazywałem na praktyczne spostrzeżenia z eksploatacji i ograniczenia, by nie popełnić błędu np 5 cm wody dla AqC2000. lub nie uwzględnić różnicy poziomów szczególnie jak gąbki się zapychają.

Też w nowym 150cm zamiast AqC2000 dałem dwa Hydory Pico Evo 1200 - niby ten sam wypływ ale dwa cichsze i zdecydowanie wolniejsze wypływy. Też nie poszedłem na wyrywanie roślin.

Opcji jest tyle ile masz w szafkach pochowanych głowic lub jaką dokupisz. W komorze pompy może pracować kilka różnych głowic byle wszystkie były zanurzone. Seba mi napisał że kaseciak go od razu przekonał bo nic nie musiał kupować pcv i głowicę AqC2000 miał - to ogromna zaleta jak nic nie wydasz tylko trochę pracy a efekt przechodzi twoje oczekiwania i nagle rozwiązuje twoje kilkuletnie problemy.

Mimo że pamiętam twoją logiczną argumentację dlaczego nie zbudujesz kaseciaka to wychodzi że nie masz wyjścia by potwierdzić swoje założenia i udowodnić innym ich słuszność.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.