Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Skoczyłeś na nas jakbyśmy byli świadkami jehowy.


Do nikogo nie skoczyłem, zdecydowanie z tym przesadziłeś.

Kolejna sprawa jest taka, że ja po prostu tego nie rozumiem, więc trudno mi krytykować coś czego nie rozumiem, ja poddałem tylko w wątpliwość to "optymistyczne hura" jeżeli chodzi o kaseciak w małym akwarium i ostatnią sprawa jest fakt, że w temacie przewijają się wpisy o kaseciaku w 112l a prezentowane są tylko w 375l co dla mnie jest jakby przekłamaniem, bo inaczej wygląda kaseciak w 112l a inaczej 375l.


Nie zmienia to jednak faktu że temat przyjemny, fotorelacje również,ale z tym wyskakiwaniem/naskakiwaniem to jedna traktujesz to zbyt osobiście...

Opublikowano

Aj tam... zły dzień miałem. Sorki

To co piszesz się zgadza. Nie mamy jeszcze ochotników do umieszczenia kaseciaka w 112l. Sam bym tego nie robił ani nikogo nie namawiał. Henry - pomysłodawca - jest innego zdania ale nie mam zamiaru mu tego z głowy wbijać.

Opublikowano

Weszlo na youtube.

Tu jest filmik,krotki ale...

Woda mleko bo byly raczki w baniaczku:)

Gabki dociete idealnie(tylko na filmie nie wsunalem do spodu) jak prosilem,nie stawiaja wogole oporu.Jutro bedzie pompa 2000 i 1000 zobaczymy jaki bedzie efekt.

watch?v=0_JqfzQ-_y4

Opublikowano

No hałasuje ale myślę, że docelowo wylot będzie lekko pod taflą. Ja osobiście lubię taki szum i chlupanie wody i u mnie mam podobnie (no może nieco niżej ale szum wody słychać - a co!)

Opublikowano

Nie na noc wkladam wylot pod poziom wody.Jutro robie inny,chyba z cienkich rurek pcv zeby miec go przy dnie albo w polowie, na 1000 zaloze wylot z wezykiem do napowietrzania.

Ja moge z czystym sumieniem polecic te firme.

Idealnie relizuja zamowienia i szanuja klienta.Koszt moich gabek to 27 zl z przesylka i wymiary:

39/9/5 ppi45 przednia

40/9/5 ppi 20 tylna

15/9/3 ppi 20 przykrycie dla ceramiki.

http://m.allegro.pl/wklad-filtracyjny-gabka-50x50x5-cm-ppi-45-i4401575132.html

Opublikowano
Aj tam... zły dzień miałem. Sorki

To co piszesz się zgadza. Nie mamy jeszcze ochotników do umieszczenia kaseciaka w 112l. Sam bym tego nie robił ani nikogo nie namawiał. Henry - pomysłodawca - jest innego zdania ale nie mam zamiaru mu tego z głowy wbijać.



Jutro jak zdążę skleić nowy kaseciak to wam obu a szczególnie Zabirowi wsadzę kaseciak do chodzącej 112l i pokażę sens tego rozwiązania. Z czystego braku czasu i mojego wrodzonego lenistwa jeszcze nie siedzi tam na stałe - ale przyjdzie taki dzień.

Zabir mam do ciebie ogromny żal nie o to że powątpiewasz lub się dziwisz ale o to że w ogóle śmiesz sugerować jakieś machlojki z podkręcaniem zdjęć, czułością itp.

Zaden z nas kaseciarzy nie jest finansowo zainteresowany w pokazaniu filtra w nie prawdziwym świetle. Wręcz przeciwnie Raven konsekwentnie pokazuje filmiki - antyreklamy filtra. A to filtr bez filtracji ze zmąconą wodą, a to z rurką sikającą z góry na taflę, więc pemergency ma używanie, ale dobrze wiemy jednak jak powinno być. Nikt nie ukrywał kasety do 112l w baniaku 375l - wyrażnie to zaznaczałem. Teraz jak na prawdę wsadzę do baniaka 112l będziesz miał trudność ze znalezieniem go - wiem to z góry bez żadnych foto sztuczek.

Trzeba też pamiętać że baniak 112 to zawsze początek malawki ( choć czasami już tak zostaje) i niemal zawsze brak miejsca, szafka prowizorka albo parapet no i zdecydowany opór żony więc trudno oczekiwać od początkującego by w ogóle wchodził w kosztowne i pogmatwane przepływy narurowe. Przecież niektórzy mają tylko wewnętrzny filtr z garstką ceramiki i mini-gąbeczką i to chodzi. Sam kubeł to już ok 200 zł więc kaseciak z tłem za 100-150 zł to dobra alternatywa nawet w 112l. stojącej na parapecie. Nasze Panie nie zaakceptują czarnego kubła na parapecie a tym bardziej z plątaniną drogich rurek korpusów i zaworów.

Potem Nasza Pani zmięknie i stawiamy w salonie baniaczek 150 - 200 cm :D nieprawdaż?


Nie dziw się także Sebie za jego "hurra optymistyczne opinie o filtrze".

Jakbyś z czymś walczył bezskutecznie przez dwa lata, co jest dla ciebie bardzo ważne, zgłębiając fora i wydając kasę na wiele bezskutecznych rozwiązań i nagle drobną zmianą wreszcie uzyskał po dwu latach sukces - też byś skakał do góry i krzyczał hurra.:D nieprawdaż?

Opublikowano

Tu choć jestem zwolenikiem kaseciaków muszę trochę zgodzić się z Zabirem,wkładanie tegoż filtra do 112l to trochę przerost formy nad treścią.W tak małych akwariach rzeczywiście walczy się o każdy centymetr,i nie chodzi tu o to czy go będzie widać czy nie.Jednak dwie rurki z kubełka zajmują mniej miejsca niż kaseciak.To samo zresztą moim zdaniem tyczy się narurowców robionych do 160l baniaków(przerost formy nad treścią). Powiedzmy sobie szczerze Panowie jak kobiety nie są praktyczne w kupowaniu 30 par butów tak faceci nie są praktyczni w niektórych konstrukcjach które mają głównie na celu zaspokojenie męskiego ego (chce się sprawdzić jaki ze mnie konstruktor i tyle):).I proszę się nie obrażać bo wiem to po sobie,sam mam wielka ochotę na skonstruowanie kaseciaka do mojej dwusetki ale po głębszym zastanowieniu stwierdzam że ta filtracja która mam w zupełności spełnia swoje zadanie.

Opublikowano

Zabir mam do ciebie ogromny żal nie o to że powątpiewasz lub się dziwisz ale o to że w ogóle śmiesz sugerować jakieś machlojki z podkręcaniem zdjęć, czułością itp.

Zaden z nas kaseciarzy nie jest finansowo zainteresowany w pokazaniu filtra w nie prawdziwym świetle.


Nie dziw się także Sebie za jego "hurra optymistyczne opinie o filtrze".

Jakbyś z czymś walczył bezskutecznie przez dwa lata, co jest dla ciebie bardzo ważne, zgłębiając fora i wydając kasę na wiele bezskutecznych rozwiązań i nagle drobną zmianą wreszcie uzyskał po dwu latach sukces - też byś skakał do góry i krzyczał hurra.:D nieprawdaż?



Kurcze, zupełnie nie o to mi chodziło, nikogo nie oskarżam o jakieś oszustwa, wiem że to robicie z pasji, bez żadnych finansowych powódek i potwornie szanuję Was i ogólnie ludzi, którym po prostu się chce.

Jeżeli kogoś tym uraziłem to szczerze przepraszam.


Bardziej chodziło mi o to że sam wiem jak wyglądają sprawy zdjęć, nie chodzi tutaj o jakąś świadomą manipulację, ale przynajmniej ja mam problem, ponieważ zdjęcia albo wychodzą mi zbyt ciemne, albo zbyt jasne niż w rzeczywistości, wiem również, że to kwestia samego oszukiwania oka i być może bardziej realistycznych zdjęć, niż nasze oko widzi na co dzień akwarium.


Wyjaśniłbym to na PW, jednak jeżeli być może obraziłem kogoś publicznie, to chcę go publicznie przerosić, stąd ten off top.


Co do Seby, to tak jak wyżej, ogromnie doceniam to że mu się chce, nawet samego przekonuje mnie ta krystaliczna woda, ostatnie problemy z kubłem, jednak nie wyobrażam sobie aby mieć jeszcze "mniejsze akwarium".

Gdzieś dla mnie sama świadomość że moje ryby, być może "kundle" nie żaden odłów, czy F1 mają jak najlepiej, możliwie jak najwięcej miejsca, jak najlepszą wodę itp.

Chcę wiedzieć, że nie męczę żywych istot, choć tutaj już mam też różne odczucia.


Reasumując, jeżeli kogoś uraziłem to przepraszam, chciałem poruszyć temat kaseciaka w małym akwarium - czy to ma sens, a wyszło niezręcznie.

Opublikowano

Henry, potrzebna szybka rada. Jestem na etapie klejenia więc wolę zapytać o ten nieszczęsny skimmer. Kleję to tak jak zrobił Raven. Oto fotki:

ytXf.jpg

ztXf.jpg


Chodzi o ramkę na gąbki. Tę którą widzisz jest pierwsza. Zrobiłem ją nieco niższą aby skimmer działał. Drugą planuję zrobić na wysokość taką jak kaseciak. Teraz zastanawiam się czy robić tak jak zrobił Raven czyli zakryć od góry tę pierwszą komorę "śmieciową"? Dostęp do niej będzie łatwy po wyjęciu gąbek więc o zalegający piasek czy tam kupy się nie martwię.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
    • Fajny prosty opis jak to ogarnąć, dzięki @jaras 👊 @Bartek_De Bartku może przydałoby się przypiąć ten poradnik w dziale DIY, żeby nie zaginął w przepastnych zasobach naszego forum? 
    • Kurczę, teraz wygląda to na banalnie proste... Nie wiem gdzie ja zabrnąłem w internecie, że wydawało mi się to skomplikowaną pracą elektryczną  Cena też w sumie minimalna. Chyba pomimo nowej lampy na modułach, w niedalekiej przyszłości zrobię sobie też takie dwie sztuki dla porównania  Dzięki @jaras za taki "łopatologiczny" schemat 🍻
    • Witam. Chciałbym podzielić się z Wami małym poradnikiem- jak zrobić tanią lampę na power LED ach 3w zasilaną 24v, sterowalną za pomocą sterownika Leddimerpro lub Tc 420 i podobne - sterowanie PWN. U mnie, na akwarium 230x70x65h potrzebne były 2 lampy po 30cm długości i 16cm szer. Oświetlają równo cały zbiornik.  Co potrzeba do jednej lampy: - 12szt diod power LED wraz z podstawką pcb 3w (najlepiej kupić już zlutowaną) -2 szt. Driver stałoprądowy Ldd-700l - klej termo przewodzący  - zasilacz 24v  - profil alu do ledow -  16cm szer. wraz z szybką z pleksi oraz zatyczkami. Profil kupuję się na wymiar, ja wybrałem do 12diód w jednej lampie - 30cm. - przewód 4 żyłowy najlepiej 1.5mm Diody oraz drivery należy przykleić na klej termo przewodzący do profila alu, później wszystko polutować według rysunku, jeden kanał 6szt diód przez zasilaniu 24v. Założyć pleksi oraz zaślepki wiercąc wcześniej otwór na przewód i tyle. Lampa nie trzeba moim zdaniem uszczelniać żadnym klejem. Pleksi na wcisk w zupełności wystarczy.  Uwagi  - lampy dość mocno się grzeją, u mnie 2szt, podnoszą temp. wody o 2stopnie  - drivery trochę piszczą, szczególnie na małych wartościach mocy - ja dopiero je słyszę, jak otworzę pokrywę, ale komuś może to przeszkadzać. -Temperature barwową diód należy dobrać indywidualnie. Ja wcześniej miałem w jednej lampie 6szt 12000k oraz 6szt WFS , dla mnie to światło było sztuczne. Teraz mam 8500k - 12szt w jednej lampie i moim zdaniem efekt jest super. światło mam wysterowane na 50% mocy. Przy mniejszych zbiornikach. Śmiało wystarczy jedna linia w jednej lampie składająca się z 6 diod 3W Lampę bezpośrednio można podłączyć pod zasilacz 24v lub pod sterownik. Jeżeli ktoś chce mieć to podpięte pod zasilanie 12v,  to zamiast 6 diód na jeden kanał, podpina 3szt. Wszystko kupowałem na allegro  Koszt wykonania jednej lampy około 100zł  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.