Skocz do zawartości

Rozmnazanie - Yellow, saulosi coral, ice blue.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

a w akwarystycznym (jeżeli będzie chciał) kolorowe rybki kupi mamusia dziecku do akwarium 54 l, bo takie fajne i ładne i kolorowe, niestety pysie zrobią dym w akwarium - mamusia będzie chciała oddać ryby do zoologicznego, pani ich nie przyjmie, więc ryby wylądują w kibelku. Przecież do tych pięknych skalarów już ich nie wpuści.

Wiesz ile razy słyszałem podobne opowieści?

Wolę aby małe zostały pożarte przez inne ryby niż się męczyły.

Opublikowano

Już nie przesadzaj. Bo z fana robisz się fanatykiem. Zawsze mogą trafić do nowego akwarysty, który niekoniecznie jeździ po super hodowlach, bo np. nie ma takiej możliwości.


PS. Niezły z ciebie miłośnik ryb... Skoro pozwalasz im zjadać inne ryby. Nie ma co...


WySwiftowane z Galaxy S4 na Tapatalk'u

Opublikowano

Akurat ten akwarysta dobrze doradza i ma osobne akwarium z Pysiami i chce brać je ode mnie... bo mówi ze w hurtowniach jest słabo z nimi.... a co ja dostane jedzonko dla moich pysiow, albo cos grosza... zawsze cos... na ziemi nie lezy... itp.

Opublikowano

PS. Niezły z ciebie miłośnik ryb... Skoro pozwalasz im zjadać inne ryby. Nie ma co...




Co więcej - sam też jem ryby, nie te co w akwarium ale te co jem też kiedyś żyły.

Ale nie wsadzam im pręta w pysk, by żyło im się "lepiej"


Podajcie namiary takiego sklepu w którym gość ma jedno akwarium, w nim wszelkie dostępne (jakie kupił) pysie i dobrze doradza :)

malawi mix jakoś mnie nie zachwyca.

Jeżeli chcę się cieszyć z narybku, to najpierw muszę wiedzieć kto je ode mnie będzie chciał, organizuję kotnik, mój ma 240 l, i odchowuję młode przekazując je nowym właścicielom.

Nikt mnie nie przekona, że Pan z zoologicznego, który kupuje od każdego od kogo popadnie pysie za drobne, dobrze doradzi i jeszcze dobierze obsadę - bądź poważny.

A jak to przemyślisz, to poczytaj też o chowie wsobnym i jego skutkach, ja dojrzałem do tego, że jeżeli ktoś będzie miał ode mnie ryby, to nie będę się musiał tego wstydzić.

Opublikowano

dobra chłopaki wyluzujcie bo oboje się nakręciliście...

a ja chciałem tylko doradztwa...

wiadome jest od pokoleń ze wszystkim sie nie dogodzi i jak wsrod ludzi sa zwolennicy takich metod i innych nie zawsze zgodnych z natura / prawem itp itd... ale to nie forum by tu sie wywodzić...


krótko jesli przenosiłą wkoncu je wypusci no i ok czekam dalej...

Opublikowano

Apropo tylko jednego. Ja swoją rybkę złapałem w palce za pyszczek, a ona sama wypuściła małe. Bez żadnej agresji i znęcania się.


WySwiftowane z Galaxy S4 na Tapatalk'u

Opublikowano

Tak z doświadczenie to może jednak na tyle długo ich nie wypuścić, że primo po pierwsze z młodych już nic nie będzie, bo w pysku samicy nie mają za bardzo, jak pobierać pokarmu i nie każda samic próbuje coś tam łapać jedzenie, więc będą zagłodzone a primo po drugie ;) samica też może źle skończyć, bo w najlepszym razie będzie musiała bardzo dłuuuugo dochodzić do siebie a najgorszym w ogóle już do siebie nie dojdzie. Więc jeżeli widzisz, że samica jest już bardzo osłabiona (mam taką samicę yellowa aktualnie, że potrafi tak długo nie puścić młodych, że z osłabienia czasami leży na boku na piasku) to czasami lepiej jej 'pomóc". Czasami wystarczy złapanie do siatki, żeby samica wypuściła młode, możesz też ją gdzieś odłowić, jest wiele opcji i wcale nie musiałbyś jej wypłukiwać młode lub podważać "zapałką" skoro uważasz, że to niehumanitarne.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.