Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam :)

Problem taki ze pełno dochodów i syfu od rybek w mojej 112 =<

Ofc wiem ze się odmula czyści itd ale na przedziale 2 dni to już lekka przesada...

Myślę ze to błąd filtracji ale prosił bym tez o Wasze fachowe opinie na ten temat bo być może coś lepszego się wymyśli dość skutecznego.

Filtry które mam to Aquael FZN-2 zapełniony 3/4 ceramiką i mała gąbka umieszczony na środku akwarium ze względu na pokrywę i Aquael pat mini z gąbką, w zasadzie był wsadzony z myślą o cyrkulacji wody.

Co do rybek to młodzież 6x P.Saulosi karmione 2x dziennie malutkimi porcyjkami które dosłownie znikają w moment.

Piasek kwarcowy gradacji 1 - 1.5mm

Parametry wody w porządku.

Zastanawiałem się jeszcze dodać gąbkę na rurkę od kaskady.

Przestaje sobie radzić po woli z tym bo pełno syfu dosłownie lata po akwarium a częste grzebanie tez źle wpływa na pysie i wode.

Bedze niezmiernie wdzięczny na jakiekolwiek propozycje i pomoc.

Pozdrawiam.

Opublikowano

Po prostu nie masz filtracji mechanicznej, ten pat mini to nadaje się do roślinnego a nie do malawii. Konieczny filtr o przepływie min. 1000l/h.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Dzięki za odpowiedz :)

Hmmm skoro tak ro będę musiał zakupić jakiś inny a co myślisz o dodaniu gąbki na ta rurkę od kaskady jako dodatek??

A jakiś konkretną markę filtra masz na myśli żeby w 101% dał rade?

Gość pemergency
Opublikowano
AquaEl Circulator 1000l . Gwarantuję Ci, że problem zniknie.


Nie byłbym taki pewien, u mnie śmigał jakiś czas aquael turbo 2000 w 240l i kupsko leżało pod filtrem ;) Zamiast tego aquaela polecam jednak mocny, zewnętrzny filtr

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Moje 300l leci na 1500 plus JVP 101 i nie znajdziesz nawet jednego bobka. :) 160l było czyszczone samym filtrem 1500 i też był idealny ład. A nawet jeżeli brud będzie zbierał się pod gąbką to jest coś nie tak? Wg mnie to nie problem bo wystarczy co tydzień zebrać je przy podmianie i problem z głowy. Najważniejsze żeby shit nie walał się po zbiorniku. Każdy dąży do tego aby filtr był zasłonięty więc brudu nie będzie widać nawet jak znajdzie się pod gąbką. To taka moja mała dygresja. :)

  • Dziękuję 1
Opublikowano
a co myślisz o dodaniu gąbki na ta rurkę od kaskady jako dodatek??
Jak masz gąbki na górze pojemników kaskady, to dodawanie jej na rurkę jest zbędne.
  • Dziękuję 1
Opublikowano
Zamiast tego aquaela polecam jednak mocny, zewnętrzny filtr __________________


To wersja sporo droższa ale też skuteczna. Mimo wszystko przy takim litrażu poszedłbym w Aquael`a 1000 lub 1500.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Dzięki za odpowiedzi i propozycje :) hmm jeśli chodzi o kubełek by był najlepszym rozwiązaniem i estetycznym ale noo bomba cenowa =<

Opublikowano

..Ty masz filtr kaskadowy! Nie uważam aby był on był dobry do naszych biotopów mimo ,że ma duży przepływ-wydajność. Z dwóch powodów.:

- zbyt mała powierzchnia wkładów filtracyjnych

- i niemożliwość kierowania wylotem wody co się przekłada na brak dobrej cyrkulacji.

Ale skoro go masz i nie będziesz zmieniał to tak jak wyżej napisał waszek18..Kup sam cyrkulator AQUAEL TURBO 1000 lub nawet mocniejszy..Dołóż do niego ze dwie rurki z gąbką ( aby gąbka znalazła się max 3-5 cm nad dnem) i powinno być oki..Powinien Ci te brudy wyciągnąć..A gdybyś miał zewnętrzny (kubełek )to mógłbyś wylot tak ustawić aby Ci spychał brud w stronę mechanika!!

  • Dziękuję 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.