Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czemu twierdzę że nie wytrzyma ?? bo po pierwsze to lakier do drewna czyli do powierzchni chłonących a Ty chcesz nim pomalować styropian, po drugie nie wiesz jak zareaguje chemicznie lakier ze styropianem, po trzecie takie lakiery są pełne syfiastych składników chemicznych. A jak dalej masz wątpliwości to uważnie przeczytaj skład, bo to że napisane jest że jest odporny na warunki atmosferyczne to nie znaczy że może je na parę lat zanurzyć w wodzie

Opublikowano

Atest na kontakt z żywnością - pewnie masz rację - ale musi być jeszcze wodoodporny (nie wysterczy odporność na warunki atmosferyczne!!!)

Opublikowano
Ale pisało, że ma atest na kontak z żywnością. Jednak chyba zrobie ten pogięty brystol...


Zrób sobie na razie tło z brystolu skoro masz ograniczenia finansowe i nie kombinuj z wkładaniem tej całej chemii do akwa. Mieszanie tak wielu różnych rzeczy ze sobą jak styropian, lakier, farba i pewnie coś jeszcze nie wróży nic dobrego. W tak małym zbiorniku jak akwarium stężenie wszelkich związków chemicznych pochodzących z każdej z tych rzeczy z osobna + związki chemiczne pochodzące z kontaktu tych wszystkich chemikaliów ze sobą to bomba ekologiczna.


A jak już będziesz dokładnie wiedział czego chcesz i ile możesz na to przeznaczyć kasy to dopiero zabierz się do roboty.


A tak na marginesie to może spróbuj skorzystać na razie z tła plastikowego. ja mam takie u siebie i jak porosło glonem to nie jest już tak źle. Nie jest to co prawda mega wypas ale zawsze to jakaś alternatywa (no i koszt niewielki). (W galerii zdjęcie wyszukasz po haśle "marecky")


pozdro

Opublikowano

O ile kojarzę, to w Larousse radzą pokrywać takie wynalazki

jak pianka montażowa i inne "nienaturalne" tworzywa żywicą

epoksydową wodoodporną, z atestem na kontakt z żywnością.


Z tym, że malowanie taką żywicą należy prowadzić dokładnie

według instrukcji, suszenie również, inaczej nici z odporności.


W Polsce takie żywice, marki Epidian (jeden z gatunków

tych Epidianów ma odpowiednie parametry) produkują

Zakłady Chemiczne Organika-Sarzyna w Nowej Sarzynie.


Można to bez problemu znaleźć i kupić w necie.


Jak dobrze pamiętam, polecają tą żywicę nawet do malowania

korzeni czy gałęzi wkładanych do akwarium, jeśli dane drewno

jest zagrożone rozkładem. Przy czym rzy malowaniu drewna

to już trzeba megaprecyzję stosować, bo zostawienie małej

dziurki czy kawałka źle pomalowanego powoduje, że mamy

małą bombę - w środku skorupy z żywicy i tak wszystko

przez to zgnije i prędzej czy później zaświni wodę.


milc

Opublikowano

Widziałem takie żywice jednak ich cena mnie zniechęciła. Widziałem taką z atestami po ~50zł za litr.


Pozostane przy propozycji Marka. Jak mi zostanie troche kasy to kupie plastykowe tło czarne, a jak nie to zwykły brystol.

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano
Swego czasu ( lata temu ) temat drazyla nasza kolezanka klubowa - Norah. Dzwoniac po roznych producentach probowala sie wywiedziec na temat zwiazkow zawartych w piankach montażowych. Niestety zgromadzone przez nia informacje przepadly wraz z lista mailowa km


po kilkumiesiecznej przerwie nadrabiam zaleglosci ... i ... trafilem na ten post przegladajac forum


tak do konca zawartosc listy mailowej KM nie przepadla ;)

cytuje doslownie tresc postu Norah z 06-05-2004 o ktorym Sys wspomina


Hejka,


Może kogoś to zainteresuje, bo sama musiałam mnóstwo czasu poświęcić, żeby

te informacje zdobyć, gdyż w sieci były tylko mało konkretne wiadomości.


Jak część z was wie, noszę się od jakiego czasu z zamiarem wsadzenia

odlotowego tła wewnętrznego do akwa.


W związku ze wzrostem cen po 1 maja i wcześniejszym moim brakiem

zdecydowania, jakie miało by być to gotowe tło, postanowiłam, że zrobie je

sama.


Podobają mi się zewnetrzne z pianki poliuretanowej, jednak sama chciałabym

coś takiego włożyć do środka akwa, a nie na zewnątrz.


Dlatego też od wtorku siedziałam przy telefonie i dzwoniłam po firmach je

produkujące. I dopięlam swego.


Owocne okazały się rozmowy ze Stąporkowem, czyli firmą Henkel Bautechnik

(Ceresit). Rozmawiałam z tamtejszymi technologami, działem produkcji, noi

chemikami.


Wiem już wszystko co chciałam:


Bezpieczna dla ryb bedzie pianka budowlana, poliuretanowa PU Profi.


Jest ona jednoskładnikowa - żywica poliuretanowa. Jako gazu pędnego używa

się probanu/izobutanu. Chemik zagwarantował, że nie ma w niej żadnych

środków grzybo- i bakteriobójczych, jest czysta chemicznie. W sumie wielkie

dziękie za to, że i on i pani technolog przez dwa dni testowali ją:),

sprawdzali specyfikacje szczegółowe, certfikaty etc. - chyba byłam

przekonywująca mówiąc o tym, jak wielką przysługę oddadzą ludzkości, a

zwłaszcza jej części akwarystycznej.


Teraz biorę się za studiowanie składu chemicznego pigmentów Fausta i

acetonu:), bo chyba będą niezbędne do użycia przy tworzeniu tła:)


Pzd. Edyta


i Ceresit gora :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.