Jump to content

Co to jest???


Hubsol
 Share

Recommended Posts

Mam filtr biologiczny Hailea.

Zauważyłem coś ciekawego. Otóż w przewodzie wyprowadzającym z filtra wodę pojawił się na ściankach taki brązowy osad. Jak naciśnie się przewód to bez problemu się odrywa i wylatuje przez deszczownię do akwarium.

Co to takiego jest? Mam to od początku akwarium ale dopiero teraz mnie to zaciekawiło? Czy to normalne?

Link to comment
Share on other sites

Jest to faza przejściowa, u mnie też "to" było. Jak sie nie myle to z pewnością chodzi jakiś rodzaj glonka który rozwija sie tylko na gumowych elementach w akwa.

Link to comment
Share on other sites

nie jest to nic groznego to o czym pisał kamilo czyli taki cus :wink: co rozwija się na gumie raczej jest białawe ale w karzdum bądz razie w wężach od filtra też wbrew pozora kwitnie życie i to nie tylko na poczatku ale potem tez - nieraz zauważysz zwłaszcza jak filtr zatrzymasz i z przewodów zejdzie troche wody i potem znoeu rozruszasz sprzet to ci farfocli do akwa nadmucha.

Link to comment
Share on other sites

Marek Makowski

Hej

To z całą pewnością nic groźnego. Jest to zwykły syfek osadzający się na ściankach przewodu. zapewne rozwijają się tam także bakterie i inne "żyjątka". Filtr który jest usatawiony na biologię nie jest przecież 100% szczelny i nie wypływa przecież z niego 100% krystaliczna woda pozbawiona zanieczyszczeń mechanicznych. A że rurki których używa się filtrach mają swoje tarcie to bez problemu coś się może do nich uczepić a do tego czegoś coś następnego i tak dalej i tak dalej i mamy gotowe coś w rodzaju osadu. Przepływ wody jednak powoduje również odrywanie się tych cząstek i dlatego lądują z powrotem w akwa. Dobrze jest jednak oczywiście od czasu do czasu przeczyścić przewody bo nadmiar tego osadu może w pewien sposób ograniczać przepływ w zestawie (nie ma to może jakiegoś strategicznego znaczenia ale zawsze...)


pozdro

Link to comment
Share on other sites

Czasem trzeba wylaczyc filtry i wtedy warto takie przewody istotnie przeczyscic, chocby przepuszczajac przez nie silny strumien wody. Zapobiegnie to dostaniu sie oderwanych kawalkow do akwarium podczas wlaczania filtra. Bo moze i to nie jest szkodliwe, ale estetyczne to juz na pewno nie :)

Link to comment
Share on other sites

zandriej

Ja też to miałem na początku, załatwiełem sprawe wkładając do węża drut a na końcu kawałek waty przeciągnełem i cały syfek wyszedł. Polecam temat z głowy. :lol:

Link to comment
Share on other sites

Marek Makowski

hej

temat z watką jest ok ale wystarczy zdjąć węże nalać do nich trochę wody, palcami zastawić końce i mocno potrząsnąć prawo lewo kilka razy. Syfki odrywają się or rurek. Wystarczy tylko przepłukać bierzącą wodą i praktycznie są już czyste. A to co pozostanie i tak nie ma większego znaczenia. Po jakimś czasie i tak pewnie trzeba będzie operację powtarzać


pozdro

Link to comment
Share on other sites

pod warunkiem, ze nie sa to perforowane rury od fluvala :)

tam takie potrzasanie nie na wiele sie zda ;-)

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

hej

Ja w takim przypadku ,wrzucam płatek z waty do rurki i przepycham go przez cały przewód , rurką o mniejszej srednicy.

Czyści elegancko - polecam.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.


  • Posty

    • Andrzej Głuszyca
      Wystarczy łamanie lustra wody.  Nigdy nie używałem żadnego "  bulbulatora" ani " człap czapa". Możesz go schować  do szuflady i zapomnieć o nim.
    • łakuś
      A jeszcze jedno pytanie podczas używania protocaps wystarczy ruch tafli wody czy muszę mieć jakiś bulbulator? Pytam bo akwarium stoi w sypialni i nie wyobrażam sobie dzwięku napowietrzacza w nocy.
    • Robson79
      Jeśli na być żółto i niebiesko to na ten litraż proponował bym jednogatunkiwo Chindongo Saulosi. Zakupiłbym 20 sztuk maluchów i później zredukował nadmiar samców.  
    • pulpet
      Gotowej recepty nie ma. Zależy jakie ryby trafisz. Naczytałem się o Maingano wyrzynających w pień wszystko co się rusza, a u mnie asertywne, nie powiem, ale żadnych dramatów nie ma. Ryby mam ponad dwa lata i nie broją jakoś ponad normę. Baniak nie duży. Jak koniecznie chcesz dwa gatunki, to najlepiej klasycznie Saulisi i rdzawe, ale ja bym zrobił Saulosi jednogatunkowo z większa ilością samców. Będzie żółto -niebiesko jak chcesz. Taki baniaczek w układzie 3/10 i masz pięknie.
    • E0nNIk
      Kamienie są na pcv, piasku to na tym zdjęciu praktycznie nie było, tylko tyle co mi spadło jak sypałem trochę na silikon, aby nie rzucał się tak w oczy
    • ziemniak
      Dla mnie najlepszym rozwiązaniem to Saulosi oraz rdzawe. Maingano lubi być najbardziej charakterny z tej trójki. Rdzawe natomiast będą wolniej rosły niż Saulosi dzięki temu możesz uzyskać naprawdę ładne samce. Pamiętaj aby poszukać ładne i dobre jakościowo Saulosi.
    • matejk
      Ch. Saulosi + I. sprengerae ,  Ps. Interruptus  jednogatunkowo (roślinożerca) Ch. saulosi + Ps. cyaneorhabdos  Ch. saulosi jednogatunkowe  Ps. cyaneorhabdos  + I. sprengerae  Socolofi oraz demosoni nie do tego baniaka  
    • novi
    • Jacek_LDZ
      Witam wszystkich serdecznie. Wracam tu po kilku latach przerwy. Przeprowadzka i te sprawy spowodowały, że byłem zmuszony zlikwidować moje poprzednie akwarium. Obecne warunki pozwoliły mi wrócić do hobby i tak od 1,5 tygodnia dojrzewa sobie te niewielkie 240 l. Na prezentację przyjdzie pora w osobnym temacie. Tutaj jednak, chcąc uniknąć błędów, jakie niewątpliwie popełniłem te kilka lat temu chciałbym się zwrócić do Was o pomoc w wyborze obsady. Czasu jeszcze jest trochę, więc chciałbym wybrać gatunki z rozwagą. Tak jak pisałem akwarium to 240 zbiornik o standardowych wymiarach 120x40x50 cm, w środku polne otoczaki ~ 50-60 kg. Na czym mi zależy? Oczywiście chciałbym dobrać obsadę tak, aby poszczególne gatunki jak najlepiej do siebie pasowały zarówno temperamentem jak i wymaganiami pokarmowymi. Drugą kwestią, może nie najważniejszą ale jednak jest kolorystyka - tutaj chciałbym aby mył to taki mix koloru żółtego i niebieskiego/granatowego. Myślę o max 2 gatunkach. I teraz tak: Z żółto-niebieskich gatunków zastanawiam się nad: Chindongo saulosi, Pseudotropheus interruptus, Metriaclima msobo Magunga (ten chyba odpadł w przedbiegach po przeczytaniu co dzieje się wśród samic po kilku latach) Do któregoś z ww. chciałbym dobrać coś niebieskich gatunków, i tutaj myślę nad: Chindongo demasoni, Chindongo socolofi, Pseudotropheus cyaneorhabdos Z tych dwóch, nazwijmy to grup wyszły mi takie propozycje obsady: P. interruptus + C. demasoni; P. interruptus + C. socolofi, C. saulosi + P. cyaneorhabdos.  Ewentualnie biorę jeszcze pod uwagę połączenie P. saulosi lub P. interruptus z którymś gatunkiem z rodzaju Cynotilapia ewentualnie Iodotropheus sprengerae. Jak to wychodzi żywieniowo i kolorystycznie? Zależy mi na tym niebieskim kolorze, a takim zestawieniu chyba będzie go mało? Podpowiedzcie coś proszę, bo im więcej przeglądam tematów dotyczących obsady, tym nie ukrywam trochę większy mam mętlik w kwestii co do czego będzie pasowało Z góry dzięki za rady. Pozdrawiam.
    • Bezprym
      Po kuracji protocapsem węgla nie stosowałem, lek i tak z czasem usunie się podmianami a kuracja będzie skuteczniejsza. 
  • Topics

  • Images

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.