Skocz do zawartości

Start cyklu, a wymiana sznurków ?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam


Jak w tytule jestem na etapie starowym baniak zalany od 6 dni jeszcze nic się nie dzieje NO2 prawie niewykrywalne a pływają 4 red redy . Po zalaniu woda była mętna jeden dzień wyklarowała się , następnie były pierwotniaki też się wyklarowała aktualnie jest krystalicznie czysta.

Jednak od startu przepływ przez sznurki dość istotnie spadł . I tu mam pytanie czy podczas startu wymieniać sznurki czy czekać do końca cyklu . Fbf jeszcze daje rade buzuje pod samą góre :-)

Opublikowano

Stłumiło przepływ przy starcie zassało sporo piachu i oblepiło pierwotniakami i innym zmętnieniem , tylko mam właśnie obawy o te bakterie bo to sznurki wyglądają jakby ożyły a w fbf księżycowy martwy klimat a fbf podobno długo dojrzewa.

Opublikowano

Fbf i tak masz na zaworze którym regulujesz mu przepływ, żeby piachu nie wydmuchało, więc to że ogólny przepływ w instalacji trochę spadł nie uważam za żaden problem. Jeśli spadł Ci drastycznie, np o połowę to warto odwinąć trochę sznurka.


W tej ilości wody jaką masz 4 ryby nie produkują dużo zanieczyszczeń. Wg mnie to, że nic się tam się jeszcze na testach nie pokazuje to nic złego. Ja bym to olał i robił co najwyżej jeden test na tydzień :) i uzbroił się w cierpliwość.


Jeśli masz dostęp do akwarysty, który mógłby Ci oddać wkłady choćby z jednego kosza z kubełka to mogłoby ogólny start przyspieszyć. Wystarczyłoby abyś umieścił je w jakimś korpusie, nawet najlepiej w takim przed FBF. Choć niezależnie od miejsca i tak mając trochę bakterii na czyimś wkładzie znacząco przyspieszasz i rozmnażanie.

Opublikowano

Zmiana sznurków nie będzie miała wpływu na cykl azotowy , więc jak się zapchały zmieniaj ! Fbf jest super sprawą ale jak na start to długo będzie dojrzewał. Proponuję zapodanie do pustych korpusów zapodanie Matrixa (1l) żeby szybciej zamknął sie cykl azotowy.

Opublikowano

To odwine troche sznura :-)

Matrixu nie będę kupował poczekam cierpliwie , a wolny korpus będzie na purigen .

Jaką gęstość ma purigen czy zblirzony do piasku ?

Bo nie zrobiłem na korpusie zaworu do stłumienia

Przy FBF-ie sprawdza się znakomicie ale jeśli purigen jest za lekki może być problem

Pomimo otwartego bay pasa .

Opublikowano

Jeśli chodzi o fluidyzacyjny to więcej pomożesz dostarczając silnie natlenioną wodę niż zwiększając przepływ. Ten filtr biologiczny działa praktycznie tak samo kiedy woda ledwie ciurka poruszając złoże. Nie musi się cały czas intensywnie gotować.Cały czas następuje budowanie się filmu bakteryjnego i złuszczanie go z ziaren substratu i powstanie równowagi,która pracuje na twoją korzyść z pełną wydajnością (zal. od redox, temperatury itd)_ trwa zauważałnie dłużej niż zwykłego filtra z np. gąbki. Jeśli chcesz przyspieszyć sprawy to można dać w szeregu jakieś inne złoże bio, ale to czas rzędu pół mięsiąca.

Opublikowano

No tak to właśnie wygląda zamontowany jak fbf :-(

Ale coś wymodze chodzi mi po głowie zamontowanie na wyjściu w korpusie takiego sitka jak w batreiach łazienkowych na śrubunkach , może coś się dopasuje .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.