Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dzień Dobry !

Jestem tu nowa i z góry przepraszam jeśli źle zamieściłam ten post :P Mam mały problem z samcami w akwarium :( mam akwa 250l i w nim 4 gatunki. Pan w sklepie akwarystycznym dobrał mi ryby sam zdałam sie na jego profesjonalizm. 4 gatunki po 4 ryby Pan wybierając ryby (były małe) powiedział ze nie da rady na tym etapie rozróżnić płci. Przez pierwsze półtora miesiąca był w akwarium spokój ale teraz zrobił się kocioł i bójki wychodzi na to że mam w wiekszości samych samców :( nie wiem co robić sprzedać(ale gdzie :( czy toś je przyjmie nawet za darmo :() i wymienić na większe osobniki gdzie można rozpoznać płeć ? Prosze o pomoc

Opublikowano

proponuje napisać skąd jesteś bo to ułatwi pomoc. fajnie jak możesz dać jakieś ich zdjęcia to będzie można spróbować jakie to gatunki pływają u Ciebie

Opublikowano

Po pierwsze, 4 gatunki w 250l to o 2 za dużo.

Jak wyżej, napisz skąd jesteś, daj na giełde ogłoszenie (jak nie wiesz, jakie masz gatunki, skorzystaj z działu "identyfikacja gatunków" na forum").

Opublikowano

rozpoznałam gatunki to : Pyszczak Maingano (Melanochromis Cyaneorhabdos), Yellow (Labidochromis caeruleus), Pyszczak Złocisty (Melanochromis auratus, Golden mbuna, zebra Mbunas ) oraz Pyszczak Pseudotropheus Socolofi albinotyczny.

Mieszkam w Warszawie

Opublikowano

Auratus i socolofi kojarzy mi się z agresja. Zostawiłbym Yellow i maingano ale o ile już można musisz rozróżnić płeć aby pozostały układy np 1samiec/3 samice

Opublikowano

Masz 2 gatunki o bardzo nikłym dymorfizmie płciowym. Przy yellow, socolofi czy maingano nie można z taką pewnością płci rozróżnić wiec warto poczekać. Obsadę masz źle dobraną. Ryb w grupach jest zbyt mało ( młodych powinno być co najmniej 8 szt w gatunku aby dobrały siew harem. Masz też zbyt wiele gatunków. Jeśli to zbiornik 100 cm długości to powinnaś poprzestać tylko na yellow i maingano jeśli 120 cm to zrezygnowałbym z auratusów a resztę zostawił. Nadmiarowy gatunek zaniósłbym temu samemu sprzedawcy ( poprzedzajac to pytaniem i zamiast 4 auratusów wziął 4 yellow itp. wymieniając na ryby masz szanse ze je wezmą.

Opublikowano

Jeśli mieszkasz w Warszawie, wystaw ogłoszenie na tablica.pl/gumtree.pl. Jeśli dasz przemyślaną kwote, sprzedasz chwila moment. Polecam opcje zamiany. Sporo os w Warszawie szuka w ten sposób żeby dobrać obsadę.

Opublikowano

Aurutusy to niezłe kilery. Jedne z bardziej agresywnych pyszczaków sprzedawanych w sklepach zoologicznych. Samce Aurutusa będą walczyć zaciekle z Mainagano, ponieważ kolor Maingano jest podobny do koloru wybarwionych samców tychże Aurutusów. Socolofi też należą do dość charakternych rybek. Dodatkowo u Aurutusów to nawet samice potrafią nieźle namieszać w baniaku.


Tak jak napisał harisimi najlepiej zrezygnuj z Aurutusów i dokup troszeczkę młodzieży do pozostałych. Jak podrosną i będziesz w stanie odróżnić płeć, to nadmiar samców będziesz musiała zredukować. Po 8 sztuk z każdego gatunku w zupełności wystarczy aby mieć później tak jak napisał xrx haremy 1/3. Później bawienie się w dokładanie dorosłych samic często kończy się tragedią w już ustalonym podziałem kast w akwarium.

Opublikowano

Dziękuję Wam wszystkim za porady :) największy problem mam z bijącymi się Aurutusami i pomału widze że 2 ryby Maingano zaczynają zaciekle walczyć. Reszta Yellow i Socolofi są spokojne nie ma z nimi problemu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.