Skocz do zawartości

Zakładanie 160l Malawi pierwsze początki


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam.

Aktualnie posiadam zbiornik 54l powiedzmy że roślinny na bazie ziemi ogrodowej.

Nic wielkiego najprostsze rośliny bez żadnych innych ozdób.

Ostatnio bardzo spodobały mi się właśnie pyszczaki.

Chciał bym je hodować i tak planuję zakup akwarium 160l.

I mam pytanie co do sprzętu, obsady.

Powiedzmy że mam już te 160l tylko teraz tak.

Czy taka szafka utrzyma takie akwarium:

DIVERSA SZAFKA 100x40 CZARNA PROSTA POD AKWARIUM (3828460535) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.@@AMEPARAM@@http://img03.allegroimg.pl/photos/400x300/38/28/46/05/3828460535@@AMEPARAM@@03@@AMEPARAM@@38/28/46/05@@AMEPARAM@@3828460535

?

Oczywiście nie będę tutaj kupował bo sobie sam taką szafkę zrobię tylko czy ona wytrzyma ciężar.

Mam filtr hw-302 czy taki filtr będzie odpowiedni?

Jaki dodatkowo filtr wew. zakupić?

Oświetlenie i tu mam największy problem.

Powiedzmy że pokrywę też sam zrobię ze spienionego pcv w pokrywie myślę dać 2 żarówki.

Tylko jakie? O jakiej barwie? Chciał bym mieć poświatę niebieską.

Ile W mają być te żarówki czy aż 0.5W/l jest potrzebne czy może być mniej jak tak to ile?

Jeśli chodzi o podłoże to będzie to biały piasek o granulacji 1mm.

Tło będzie na początku niebieskie może w późniejszym czasie strukturalen ale to daleka przyszłość.

Pytanie teraz o wodę w kranie mam wodę o ph7,5-8 kh i gh w granicy 20.

Czy taka woda będzie dobra?

Co do ozdób to na pewno będzie sporo skał myślę że jednego typu by to miało sens może jakieś dojdą roślinki ale to sporadycznie.

A co do obsady to wiem że to daleki temat ale tak jak czytałem to najlepsze są te soulusi :D nie wiem czy dobrze piszę.

Trzyma się je w haremie 1+4/5

I tak będę chyba je trzymał a czy mogę dodać jeszcze do nich jakiś inny gatunek?

Oczywiście wiem że to temat spory i na później ale zawsze warto się czegoś dowiedzieć.

Głównie chodzi mi o to światło by nie było za dużo mocy i nie za mało i żeby robiło mi ładną poświatę.

Opublikowano

Cześć,

na początku proponuję dokładnie przejrzeć forum, bo znajdziesz tutaj wiele odpowiedzi na swoje pytania. Kilka przykładowych tematów:


-----FAQ-------

http://forum.klub-malawi.pl/faq.php


-----Budowa zbiornika----------

http://forum.klub-malawi.pl/akwarium-160l-200l-t20908.html


-----Obsady---------

http://forum.klub-malawi.pl/obsady-zbiornikow-2013-t21076.html


http://forum.klub-malawi.pl/kazdego-cos-kolorowego-przykladowe-obsady-t13997.html


-----Osprzęt-------

http://forum.klub-malawi.pl/podstawowy-osprzet-filtracyjny-t20673.html


----Oświetlenie-----

http://forum.klub-malawi.pl/oswietlenie-f115.html

http://forum.klub-malawi.pl/przydatnych-informacji-swietlowkach-poczatkujacy-t17131.html


Jak widzisz trochę tego jest a szukanie zajęło mi dokładnie jedną minutę.

Zapoznaj się z tym i sam zobaczysz, że 2/3 pytań od razu zniknie.


Co do szafki to spokojnie Ci wytrzyma. Jak zobaczyłbyś na jakiej szafce mój zbiornik stoi to byś za głowę się złapał :P Jeżeli zrobisz taką szafkę jak ta z linku to spokojnie będzie Ci służyła, tylko ja użyłbym blatu kuchennego i na nim postawił zbiornik, a miejsca z konfirmatami maznąłbym sylikonem. To takie moje małe sugestie.


Pozdrawiam i powodzenia.

Opublikowano

Dzięki za linki wszystko to już wcześniej przeczytałem i fakt faktem trochę zbędnych pytań na początku dałem.

Ale dzięki za pomoc co do tej szafki ;) zrobię sobie taką chyba że wcześniej kupię akwarium z gotową szafką i pokrywą od kogoś oczywiście używane bo w nowe się nie bawie.

Co do obsady to tak jak pisałem temat jeszcze daleki głównie chodzi mi o sam sprzęt by powoli składać wszystko w całość.

Takie mam techniczne pytanie.

Mam np statecznik 2x39W t5 ale chciał bym dać do tego biotopu 2x24W czy jest taka możliwość że dam do takiego statecznika takiej właśnie mocy żarówki?

Ktoś polecił mi jedną świetlówkę dać gro lux i tak też dam gro lux 24W ale ona jest długości 55cm i wydaje mi się że taka może być za krótka czy lepiej dać już te dwie 39W i one mają 85cm i będą doświetlać boki?

Do tej gro lux dam jeszcze jakąś inną o barwie 6500k ale nie wiem jaką.

Opublikowano
Jeżeli masz statecznik 39W to musisz założyć takie właśnie świetlówki.


Nie wiem skąd masz takie wiadomości czy teorie ale są to czyste bzdury, więc wprowadzaj ludzi w błąd.

Przy stateczniku 2x39W możesz spokojnie dać świetlówki 2xcokolwiek byle było mniejsze lub równe 39W czyli w Twoim wypadku 2x24W sprawdzi się w 100%

Opublikowano

No to widocznie miałeś pecha bo ja odkąd pamiętam używam zawyżonych i to mocno układów zapłonowych nigdy nie miałem takich problemów.

Różnica napięcia pomiędzy świetlówką 54W, a 39W wynosi zaledwie 9V co nie jest nawet 10% więc prawdopodobnie to samo by się stało jak byś podłączył świetlówkę pod nominalny układ zapłonowy - znaczy coś z nią było nie tak.

Ja też nie raz w pracy spaliłem nową świetlówkę przy dedykowanym ukł. zapłonowym ale to chyba nie świadczy o tym żeby nie używać takiego rozwiązania - ot czasami się zdarzy felerna świetlówka...

Opublikowano

Hm to już sam nie wiem :D

Na innych forach też tak ludzie piszą sami nie wiedzą czy spali czy nie.

Wydaje mi się że może to zależeć od statecznika.

Aczkolwiek mogę się mylić.

Zobaczę co wyrwie tak naprawdę może kupię już akwarium z pokrywą i ze świetlówkami.

Opublikowano
No to widocznie miałeś pecha bo ja odkąd pamiętam używam zawyżonych i to mocno układów zapłonowych nigdy nie miałem takich problemów. Różnica napięcia pomiędzy świetlówką 54W, a 39W wynosi zaledwie 9V co nie jest nawet 10% więc prawdopodobnie to samo by się stało jak byś podłączył świetlówkę pod nominalny układ zapłonowy - znaczy coś z nią było nie tak. Ja też nie raz w pracy spaliłem nową świetlówkę przy dedykowanym ukł. zapłonowym ale to chyba nie świadczy o tym żeby nie używać takiego rozwiązania - ot czasami się zdarzy felerna świetlówka...

Więc nie pisz że ja pisze jakieś bzdury i wprowadzam ludzi w błąd.

Może i masz rację że te 9V nie powinno robić żadnej różnicy. Jak kupowałem statecznik to sprzedawca właśnie kładł nacisk na to aby pamiętać o odpowiednich świetlówkach.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.