Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

Jesteśmy na podobnych etapach pracy ja mam filtrację ty masz szkło ;-)

Jak już masz wszystkie graty do do budowy to chyba warto się pokusić . Tak jak pisałeś ten zbiornik ma być inny ;-). Kubły pewnie już były . Nie spotkałem na forum nikogo kto by żałował że zbudował taki system . Ja też zainspirowałem się filmem Stana ;-).

Jeśli masz mało miejsca to spróbować by można zmontować na wężach elastycznych ( takie które się nie zaginają ). Pamiętaj , że biologie możesz trochę upchnąć ( podobno bezobsługowa ) Dostęp do mechaników potrzebny z oczywistych względów .

Ja zabrałem się za budowę od filtracji i oświetlenia ze względu na KASE . Gdybym najpierw kupił szkło to pewnie bym skończył z kubełkami i oświetleniem standardowym ;-)


Ja kibicuje !!!

Tu masz moje wypociny uzupełnione o stałą podmianę wody :


Opublikowano

No to cieszę się że jest kibic !!! właśnie dziś padł mi jbl 900....także sprawa jest chyba się klaruje od jutra zaczynam klejenie

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Witam!

Nie chciałem zakładać nowego tematu. Czy do akwarium o wymiarach 200x50x50 wystarczy taka jedna POMPA CIRCULATOR 2000 AQUAEL? Czy lepiej kupić dwie 1000 lub 1500? Chodzi głownie o to czy lepiej się sprawdzi jedna pompa o większej mocy czy dwie o słabszej po przeciwnej stronie akwa.

Opublikowano
carpov pochwal się jak wyszedł narurowiec, jestem ciekaw efektu końcowego ;)



Może być ten JVP-101B 3000 L/H ? I jak go najlepiej ustawić bezpośrednio pod powierzchnia wody czy tak aby zbierał co jest na dnie?

Opublikowano
carpov pochwal się jak wyszedł narurowiec, jestem ciekaw efektu końcowego ;)


Heh :sad: idzie to jak krew z nosa....z kilku powodów. Jak na złość akurat teraz (czyt. ostatni miesiąc) mam dużo dodatkowej pracy która zajmuje mi wszystkie popołudnia, żeby było weselej to dodatkowo w samą wigilię strzeliła mi rurka z ciepłą wodą w łazience..no i mam nieplanowany remont łazienki.

Jestem mega wku..ny bo szkiełko puste stoi a ryby duszą się w akwa przejściowym.

Coś tam grzebnę....ale nic to, w końcu kiedyś stanie.


STAN PRAC NA DZIEŃ DZISIEJSZY:

- poklejone doloty i wyloty z akwa

- skompletowana i poklejona cała hydra związana z (pół)automatyczną podmianką

- sklejona instalacja z 2 równoległymi narurowcami (mechanik)

- w 70% sklejona pozostała część 3 narurowców + bybass (bio+chem)


I teraz pytania do was:

1) Niepokoi mnie jedna sprawa. Śrubunki do pompy grundfosa mam stalowe/żeliwne?. Jakie macie u siebie zastosowane...bo raczej pewne że jak dostaną wodę to pojawi się ruda.

2) Czym kleiliście u siebie rury...bo jak oglądam wasze filmy to instalacja jest czysta, estetyczna nie widać klejenia..u mnie wręcz przeciwnie.

-- dołączony post:

Co do śrubunku pompy - potraktowałem go wodą i mamy to

%255BUNSET%255D

IMAG0689


Olać rudą czy montować stalowe (zabezpieczone) pomalowane na czarno ?

Opublikowano
1) Niepokoi mnie jedna sprawa. Śrubunki do pompy grundfosa mam stalowe/żeliwne?. Jakie macie u siebie zastosowane...bo raczej pewne że jak dostaną wodę to pojawi się ruda.

Korpus pompy C.O. też masz żeliwny, jak woda będzie non stop w układzie to rudej nie będzie ;)

Opublikowano
1) Niepokoi mnie jedna sprawa. Śrubunki do pompy grundfosa mam stalowe/żeliwne?. Jakie macie u siebie zastosowane...bo raczej pewne że jak dostaną wodę to pojawi się ruda.


Tym się nie przejmuj.

2) Czym kleiliście u siebie rury...bo jak oglądam wasze filmy to instalacja jest czysta, estetyczna nie widać klejenia..u mnie wręcz przeciwnie.


Tak tylko jest na zdjęciach u mnie także miejsca klejone wyglądają -tak sobie ale kto by sie tym przejmował. Najważniese aby wszystko było szczelne.:D

Opublikowano

Widzę że w szafce masz klej do rur , i masz racje jest on inny od tych przeźroczystych jednak bym się tym nie martwił , ja mam połowe na przeźroczystym a resztę na takim samym jak ty . I w dodatku wydaje mi się że lepiej się kleji na ten drugi (miodowy ).

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.