Kacper_90 Opublikowano 3 Grudnia 2013 #1 Opublikowano 3 Grudnia 2013 witam, zauważyłem ze pyszczak inkubuje małe, odlowilem samice bo myslalem ze ma juz w pysku male rybki ale okazalo sie ze to jajeczka - dzien po odlowieniu samica mi padła ale zostawila jajeczka na dnie.... i mam pytanie czy te jajeczka są wstanie się dochować ? ? ? akwarium 20l maly wew. filterek temp: 28 stopni
Perez666 Opublikowano 3 Grudnia 2013 #2 Opublikowano 3 Grudnia 2013 Nie mają szans.Zgniją.Ikra musi być w ciągłym ruchu, obmywana.
piotriola Opublikowano 3 Grudnia 2013 #3 Opublikowano 3 Grudnia 2013 Tak jak mówi Perez, ale gdzieś na forum widziałem świetny inkubator. http://forum.klub-malawi.pl/dokonczona-inkubacja-t20574.html
nabe Opublikowano 3 Grudnia 2013 #4 Opublikowano 3 Grudnia 2013 Najlepiej jej będzie w pysku samicy,która w sobie tylko znany sposób potrafi odrzucić zepsute ziarna i napowietrza ikrę ruchami mordki.Chociaż amerykańczycy nagminnie używają urządzenia zwanego "egg tumbler", taka wytrząsarka napędzana powietrzem. Ikra bez napowietrzania obumrze.
jjacek Opublikowano 4 Grudnia 2013 #5 Opublikowano 4 Grudnia 2013 W podobnych przypadkach ratunkiem moze byc "inkubator" .Mam 2 takie ustrojstwa i swietnie sie sprawdzaja. Bez tego nie ma nadziei.. http://www.ciklider.se/forum/index.php?topic=3417.510 http://forum.klub-malawi.pl/galeria/index.php?n=11214
kula Opublikowano 4 Grudnia 2013 #6 Opublikowano 4 Grudnia 2013 Osobiscie raz odchowalem ikre w 30l z filtrem aqua ela turbo 750 Moja rada dozuc mocniejszy filtr a MOZE sie uda.
konwer86 Opublikowano 7 Stycznia 2014 #7 Opublikowano 7 Stycznia 2014 miałem podobną sytuację,albo gorszą.Samica(Aulo.chilumba) przy gaszeniu światła wpadła w jakąś furię,gdy zapaliłem światło zobaczyłem że na dnie kotnika leży 7 jajeczek.Samiczka po chwili zaczęła zbierać jajeczka i wtedy zobaczyłem coś strasznego ZGNIATAŁA je w pysku jedno po drugim(nie wiem czemu).Zdesperowany zacząłem działać instynktownie i wypuściłem ją z kotnika i udało mi się uratować 2.TO była PIERWSZA dziwna sytuacja. druga nastąpiła 2 dni później gdy zobaczyłem kolejną samiczkę z jajeczkami w pysku zaryzykowałem i wpuściłem Ją do kotnika z tymi 2 jajeczkami.Na początku trochę się szamotała,(stres, nowe miejsce, itp.)wiadomo po niecałych 10 minutach 2 jajeczka znalazły nową opiekunkę...2 różne gatunki. To była DRUGA dziwna sytuacja...czekam na dalszy rozwój.Czy ktoś tak miał???
nabe Opublikowano 7 Stycznia 2014 #8 Opublikowano 7 Stycznia 2014 Przybrana matka to jednak nowość i raczej bardzo niecodzienna sytuacja Fajnie,że udało ci się coś takiego zaobserwować. Jednak instynkt działa silnie.
piotriola Opublikowano 7 Stycznia 2014 #9 Opublikowano 7 Stycznia 2014 Witaj, jak druga samica przejęła by jajeczka w tym samym dniu to pewnie by donosiła i miałbyś od jednej samiczki dwa gatunki. Napisałeś że jajeczka w kotniku były dwa dni, to za długo aby przetrwały (chyba że z jakiegoś powodu nie zdążyły zbieleć). Samiczki mają silny instynkt macierzyński i pod koniec inkubacji potrafią wyłapać młode innego gatunku (nie dotyczy to mbuny bo one nie łapią ponownie młodych raz wypuszczonych). Jak dla mnie za szybko odławiasz samice, wstaw do kotnika rurkę pcf aby ryba miała spokój. pozdrawiam.
nabe Opublikowano 7 Stycznia 2014 #10 Opublikowano 7 Stycznia 2014 nie dotyczy to mbuny bo one nie łapią ponownie młodych raz wypuszczonych Za dużo mbuniaków nie miałem, ale widziałem wielokrotnie zagarniającą młode samicę A. caliptera,robiła to jeszcze przez tydzień po opuszczeniu pyska przez narybek. Może nie za bardzo reprezentatywny gatunek dla rodzaju mbuna ale wyjątki się zdarzają.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się