Skocz do zawartości

Biostartery - Mity i fakty


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Test oczywiście trwa a raczej powoli się kończy. Gorzej że skończyły mi się testy NO2 ;( będę szukał po ludziach bo do sklepu przyjdzie w środę a to już po obtokach ;). N dziś raczej koniec amoniaku w baniaku z Nitriveckiem jednak cykl idzie dobrze w 2 baniakach.


Na dziś dzień wyglądało to jak poniżej.


Podsumowanie czwartej doby:


Akwarium A bez Nitrivec


NH3 pomiędzy 0,5 mg/l a 1 mg/l bliżej tego niższego wyniku

NO2 około 1,5 mg/l ( ale sam nie wiem :wink: )

NO3 pomiędzy 25 mg/l a 50 mg/l


Akwarium B z Nitrivec


NH3 na poziomie 0 mg/l jednak chyba minimalnie zieleni tam jest woda z baniaka ogólnego dała idealną żółć może 0,1 czy 0,2 jeszcze się zachowało

NO2 około 1,5 mg/l a może i wyżej,

NO3 pomiędzy 50 mg/l a 100 mg/l bliżej tej niższej granicy


Dodałem fotki bo mój komp wczoraj zakombinował i nie weszły.

post-6453-1469571509642_thumb.jpg

post-6453-14695715097729_thumb.jpg

post-6453-1469571509878_thumb.jpg

Opublikowano

Zdobyłem test NO2 Sery Made in Germany ;) nie mam daty ważności ale działa bo wskazuje na to choćby fotka z badaną wodą z mojego baniaka. Test trwa nadal podsumowanie piątej doby:


Akwarium A bez Nitrivec


NH3 pomiędzy 0,0 mg/l a 0,5 mg/l bliżej tego niższego wyniku

NO2 pomiędzy 0,5 a 1,0 mg/l bliżej tego niższego wyniku

NO3 pomiędzy 25 mg/l a 50 mg/l bliżej tego wyższego wyniku


Akwarium B z Nitrivec


NH3 na poziomie 0 mg/l idealną żółć

NO2 około 0,5 mg/l

NO3 pomiędzy 50 mg/l a 100 mg/l bliżej tej niższej granicy

post-6453-14695715099761_thumb.jpg

post-6453-14695715100929_thumb.jpg

post-6453-14695715102356_thumb.jpg

  • Dziękuję 1
Opublikowano

No i test nadal mnie troszkę zaskakuje spodziewałem się większych postępów z NO2 no ale czekamy dalej. Historia amoniaku się zakończyła w obu zbiornikach. Dzięki Nitrivec proces ten skończył się dzień ( może trochę więcej ) wcześniej, w zbiorniku gdzie go wlałem.


szósta i siódma doba:


Akwarium A bez Nitrivec


NH3 pomiędzy 0,0 mg/l

NO2 pomiędzy 0,5 mg/l

NO3 pomiędzy 25 mg/l a 50 mg/l bliżej tego wyższego wyniku


Akwarium B z Nitrivec


NH3 na poziomie 0,0 mg/l

NO2 pomiędzy 0,3 a 0,5 mg/l bliżej tego wyższego wyniku

NO3 pomiędzy 50 mg/l a 100 mg/l bliżej tej niższej granicy.

post-6453-14695715103901_thumb.jpg

post-6453-14695715105784_thumb.jpg

post-6453-14695715107567_thumb.jpg

  • Dziękuję 2
Opublikowano

Nowy dzień i wszystko się równa ;). Oczywiście moga zawodzić patrzałki ale czekam teraz na eliminacje NO2 i będą konkluzje ;)


Ósma doba


Akwarium A bez Nitrivec


NH3 0,0 mg/l

NO2 0,3 mg/l

NO3 pomiędzy 50 mg/l a 100 mg/l bliżej tego niższego wyniku


Akwarium B z Nitrivec


NH3 na poziomie 0,0 mg/l

NO2 pomiędzy 0,3 mg/l

NO3 pomiędzy 50 mg/l a 100 mg/l bliżej tej niższej granicy.

post-6453-1469571510892_thumb.jpg

post-6453-146957151101_thumb.jpg

post-6453-14695715111193_thumb.jpg

Opublikowano

Dziewiąta, dziesiąta, jedenasta doba ( niestety wczesniej nie mialem możliwości wziąć wody do testów ;( ).


Akwarium A bez Nitrivec


NH3 0,0 mg/l

NO2 0,3 mg/l

NO3 pomiędzy 50 mg/l a 100 mg/l bliżej tego wyższego wyniku


Akwarium B z Nitrivec


NH3 0,0 mg/l

NO2 0,0 mg/l

NO3 pomiędzy 50 mg/l a 100 mg/l bliżej tego wyższego wyniku.


Myślę ze to praktycznie koniec testu jutro najdalej pojutrze i w baniaku bez nitrivec będzie zero. Jeśli przez dwa tygodnie czy tym bardziej miesiąc szykujemy start zbiornika to używanie Nitrivec czy środka z Tetry po prostu mija się z celem. Używanie nitrivecu w razie awarii biologi byłoby jednak wskazane. Szybszy start, przeróbka najgroźniejszego amoniaku w delikatniej szkodliwe azotyny jest na pewno nie do przecenienia. Walczymy wszak o zdrowie i życie ryb. Środek tetry ma szanse lepiej pracować w drugiej fazie ( NO2 na NO3 ) i może Tymek mógł pisać prawdę. Z praktycznego punktu widzenia znowu ma to jednak tylko znaczenie przy śmierci biologa przy starcie nowego akwarium jest to niepotrzebne, wystarczy woda wodociągowa i coś co się popsuje, można ewentualnie włożyć coś ze starego baniaka. Bo być może bakterie w zbiorniku teoretycznie czystym znajdowały sie jednak w jakiś małych ilościach na lezacej w stanie suchym grzałce lub umytej głowicy filtra. ( nie były to warunki labolatoryjne ;) ). Ilości to zapewne nie powalające ale być może jeśli ktoś ma wszystko nowiuteńkie nie działoby się to tak szybko. Bardziej prawdopodobne wydaje mi się ze to wszystko jest w wodzie wodociągowej i jesteśmy lekko naciągani ;). Dlatego osobiście będe wlewał Nitrivec czy środek Tetry w razie śmierci biologa jednak przy starcie nowego zbiornika po prostu sobie odpuszczę. Być może jeszce zrobię test tetry ... jak mi się znowu zachce celem porównania tamtego środka do działania Nitrivec. mam nadzieję ze moja zabawa się przydała ;).

post-6453-14695715164722_thumb.jpg

post-6453-14695715165923_thumb.jpg

post-6453-14695715167531_thumb.jpg

  • Dziękuję 4
Opublikowano
można ewentualnie włożyć coś ze starego baniaka.


Kiedyś Snocho fajnie podsumował wsie fiolki z bakteriami , że w każdej 100ml wody dojrzałego baniaka jest o wiele więcej bakterii jak w tych specyfikach i dzisiaj po twoich testach zaczynam mu wierzyć.

Opublikowano

Może i nie w takiej toniowej ale lekko wyciśniętej z filtra to zapewne tak. Na Nitrivecu za 24 zł zyskaliśmy może 1,5 może 2 dni. Przy awarii to istotny czas zwłaszcza, że dotyczyło to szybszej redukcji amoniaku. Jednak kto wie czy jak ktoś ma wiecej niż 1 zbiornik to taki słoiczek wody nie zrobiłby tego szybciej. Jednak ja już z tym ryzykować nie będę ( nie badałem wszak takiego układu ;) ) i przy jakimś zgonie biologa kupię te bakterie bo nie ma co dumać ale trza ratować ;).

Opublikowano

Tak podejrzewałem po przeczytaniu tego bloga. Wniosek z tego taki, że przy zwykłym startowaniu nowego zbiornika nie ma sensu wlewać bakterii dla przyspieszenia zamknięcia się cyklu o 1 lub 2 dni. W przypadku awarii filtra czy dłuższego zaniku prądu jednak warto użyć w/w.

Opublikowano

Test reaktywacja ;)


W zwiazku z tym, że mam Tetra Aqua Safe bede startował z nowym testem. Tym razem w jednym akwarium bede testował ten produkt i istotne bedzie dla mnie czy wystartuje szybciej czy szybciej zredukuje amoniak i czy szybciej przerobi azotyny na azotany. Czekam jeszcze na test NO2 aby mieć pewność, że tym razem mi go nie zabraknie i nie będe musiał biegać ;).

  • Dziękuję 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.