Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam,


przymierzam się do uruchomienia kotnika. Chciałbym go podłączyć na stałe dlatego mam pyt. do bardziej doświadczonych Malawistów (być może ktoś posiada takie rozwiązanie). Mianowicie chciałbym obok zbiornika 240l dać kotnik, który by czerpał wodę ze zbiornika głównego. Kotnik miał by ok 50l.


Co bym potrzebował do takiego podłączenia ?

Opublikowano

Rozumiem, że założenie jest takie by to był jeden zamknięty obieg. Jeśli tak to bardziej skomplikowane niż się wydaje.Musiałbyś zrobić coś w rodzaju komina, a kotnik byłby takim w uproszeniu sumpem. Ewentualnie druga opcja to pudełko przelewowe jakie miał Sir_Yaro - http://blog.czarniak.org/2012/05/glass-overflow-box-szklane-pudeko.html

Pytanie jaką masz filtrację. Jak jedziesz na jakimś kuble to musiałbyś przenieść zasys kubła do kotnika. Pytanie czy masz dobrego mechanika w głównym zbiorniku który da radę go posprzątać.


Druga opcja, to zrobienie obiegu jak w hydroponice. Tzn, stawiasz kotnik na poziomie wyższym od głównego. do głównego zbiornika wrzucasz pompkę, która wyrzuci Ci wodę do kotnika ( http://www.swiatakwarium.pl/p529,aquael-pompa-circulator-500-500l-h-zbiornik-do-150l.html mocniejsze wersje są w stanie wyżej podnieść wodę). W nim musisz mieć zrobiony tylko powrót wody do głównego zbiornika.


Bo jeśli nie chodzi Ci o wspólną filtrację, jakiś wewnętrzny do kotnika i co parę dni podmiana wody w kotniku z użyciem wody z głównego zbiornika.


Taka szybka myśl na śpiocha z pracy :)

  • Dziękuję 1
Opublikowano
Druga opcja, to zrobienie obiegu jak w hydroponice. Tzn, stawiasz kotnik na poziomie wyższym od głównego. do głównego zbiornika wrzucasz pompkę, która wyrzuci Ci wodę do kotnika ( http://www.swiatakwarium.pl/p529,aquael-pompa-circulator-500-500l-h-zbiornik-do-150l.html mocniejsze wersje są w stanie wyżej podnieść wodę). W nim musisz mieć zrobiony tylko powrót wody do głównego zbiornika.


I właśnie o takie wyjaśnienie mi chodziło :) Dzięki wielkie :) Rozumiem, że powrót wody do głównego zbiornika normalnie wężem.


Bo jeśli nie chodzi Ci o wspólną filtrację, jakiś wewnętrzny do kotnika i co parę dni podmiana wody w kotniku z użyciem wody z głównego zbiornika.


To rozwiązanie chciałem zastąpić czymś bezobsługowym. Raz jeszcze dzięki wielkie.

Opublikowano
I właśnie o takie wyjaśnienie mi chodziło Dzięki wielkie Rozumiem, że powrót wody do głównego zbiornika normalnie wężem.

I tak i nie.

Po pierwsze, jeśli to ma być zwykły wąż, a nie wbudowany w boczną szybę to niebezpieczeństwo jest takie, że szybciej zleje Ci wodę, niż pompka z z głównego zapełni kotnik.

Po drugie jeśli pompka z głównego szybciej napełni kotnik niż zlejesz z niego to Ci się kotnik przeleje.


Najbezpieczniejsze co mi przychodzi to zrobienie przelewu przez coś na wzór komina lub pudełko przelewowe jakie prezentuje Sir_Yaro. Nie przychodzi mi do głowy nic innego co spowoduje ze albo nie przelejesz kotnika, albo nie zlejesz go za szybko.


I bez względnie na zlewaniu z kotnika jakiś filtr, może gaz czy gęsty grzebień, żeby Ci młodziki się nie zlały do głównego.

Opublikowano

tak naprawde najprostszym sposobem połaczenia zbiorników jest jedna mała pompka + U rurka.


rurką łaczysz na stałe 2 baniaki (naczynia połaczone) stojące obok siebie i pompką z mniejszego wylewasz wode do większego. jesli pompka nie ma wydajnosci wiekszej niz przepływ z rurki masz sprawe załatwioną.


Bardzo mocno nalegam na przeźroczystą rurkę! jak nie zauwazysz, że ci sie rurka zapowietrza bedziesz miał zalane wszystko dookoła.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.