Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pytanie do doświadczonych sumpowców.

założmy, że jak wspomniałem powyżej otwieram zawór w ściance z kominem i spuszczam wodę.

jeśli założe, że zwiększe wtedy przepływ pompy to teoretycznie do momentu aż ubędzie wody tyle ile wynosi pojemność rzeczywista sumpa (w komorze technicznej domniemam bedzie najszybszy spadek poziomu) to bez problemów będzie ona spietrzana i bedzie zalewac komin?

moglbym wtedy precyzyjnie okreslic ile podmieniam ale oczywiscie do momentu takiego aby nie zapowietrzyc pompy.


albo wersja jak powyzej ile spuszczam jednoczesnie nalewam

Opublikowano

Daniel, znam :P tam była szyderka. ;)


KsiązeKluska, moim zdaniem utrudniasz sobie życie, dlatego że nie będziesz w stanie schynchronizować pracy pompy w komorze pompy w sumpie, ze zrzutem wody do ścieku i prędzej czy później doprosisz się awarii.

Zakładam, że skoro tak kombinujesz to nie masz odpływu w szafce poniżej sumpa. ;)

Ja ten problem rozwiazałem inaczej, bo ja mam beczkę na wodę w szafie, ale opiszę Ci jak bym to zrobił na Twoim miejscu. Zakupiłem komputer Aqua Reef Meter z allegro. I on to robi za mnie.

Otóż:

1. W sumpie w komorze pompy jest histereza poziomu wody między max a min, gdzie min jest bezpiecznym minimalnym poziomem podczas pracy pompy obiegowej, a max maksymalnym dopuszczalnym poziomem wody podczas pracy pompy, zakładającym że jak wyłaczymy pompę to nadal sump będzie zdolny przyjąć całą wodę z góry. U mnie ten zakres to ~30l.

2. ARM wyposażony może być w pływaki poziomu wody zwierające. Montujesz te pływaki, jeden na wspomnianym poziomie min, drugi na ustalonym max.

3. Na kompie ustawiamy na wejsciu dajmy na to 4, godziny dzienne, oraz warunek że jeśli parametr RO=on wtedy włącz prąd (dodatkowa pompa wypompowująca wodę). Dodatkowo opóźnienie D>on na Xmin (tyle ile potrzeba dolewce na dolanoe wody).

4. Na wyjsciu 5 ustawiamy godziny dzienne, z warunkiem RO=off, wtedy załącz wejscie 5 (elektrozawór dolewającu wodę). Oraz dodatkowo opóźnienie załączenia D>on Xmin (tyle minut ile potrzebuje pompa dodatkowa na wypompowanie wody z tej komory z poziomu max do min).

5. Wtedy gdy woda jest na max, zatopione oba pływaki, włacza nam się pompa i wypompowuje wode z komory do poziomu min, pompa obiegowa i akwa cały czas chodzi, następnie pływaki się wynurzą i nastąpi dolewanie wody.


I tak w kółko w godzinach dziennych, czy wtedy jak jesteś w domu, jakkolwiek. Dwa węże, 10mm odpływ, 6mm od osmozy dopływ wody. Gra i chuczy. Śledzenie procesu na diodach pod wyświetlaczem.

Dodatkowo sterujesz światłem, masz temp i np ph i inne parametry. A wszystko niedrogo.

I jest to rozwiązanie bezpieczne na zaniki napięcia oraz na awarie pompy wylewającej wodę. Jedynie elwktrozawór możnaby zdublować ( oczywiście model ZZ zawsze zamknięty).

Opublikowano

dzieki za info

ale chciałbym zastosować najprostsze łopatologiczne metody bez elektroniki


czyli wychodzi, ze najprosciej zrobic otwor w boku akwa i zwykłe chlup do scieku(grawitacyjnie) na wyłaczonej pompie, a pozniej siuuup swieza woda do akwa i właczamy pompkie;)

z sumpa nie mam mozliwosci grawitacyjnie odprowadzic do scieku - no chyba ze jakims cudem udałoby mi sie uzyskac odpowiedni skos

akwa jest w przygotowaniu wiec musze decyzje co to otworow podejmowac teraz


czy w ogóle ktos slyszal zeby dobre przeloty (aqua medic) kiedys komus sie rozciekły? nie chciałbym mieć powiedzmy 800l na podłodze;)

Opublikowano

Możesz i tak, ale nie widzę sensu woercenia w akwa jak masz sumpa. Chyba to trochę bez sensu. Skoro piszesz że akwa jest w przygotowaniu to tym bardziej zrobiłbym to dobrze. Przecież to na lata...

  • 5 miesięcy temu...
Opublikowano

Chciałbym lekko odświeżyć temat.

Właśnie jestem na etapie instalacji hydrauliki i mam pytania:

1. Które właściwie rurki trzeba kleić, a które wystarczy na wcisk? Czy w przelotach też kleimy rury? tak ciężko wchodzą bez niczego, że nie wyobrażam sobie jak tam jeszcze klej wejdzie.

W ogóle widzę, że mam rurki od dwóch producentów GAMRAT i LARETER. Obie fi32x1,6, obie wg tego samego DIN, ale chyba inaczej stolerowane. Te drugie ciaśniej wchodzą. W przeloty strasznie ciasno.

2. Rusy wchodzące do sumpa dobrze byłoby mnieć demontowalne. Dać dwuzłączki z uszcelką, czy np. zastosować na końcach węże, które można podgiąć.

3. Sam wylot zostawić np. kolanko, czy wkleić rurę i ją na ciepło spłaszczyć robiąc dyszę? Locline trochę drogi a poza tym mam fi32 więc musiałbym redukować średnicę

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.