Bartek_De Opublikowano 8 Lipca 2020 #241 Opublikowano 8 Lipca 2020 6 minut temu, Mortis napisał: To ja od Ciebie ze dwa lata młodszy jestem ...a nawet ze trzy Można by długo dyskutować i wymieniać dziesiątki super kapel. Ale jedno jest pewne, ta muzyka jest ponad czasowa, to czego słuchało się 30 lat temu, tak samo dobrze wchodzi teraz 2 Cytuj
Mortis Opublikowano 8 Lipca 2020 #242 Opublikowano 8 Lipca 2020 1 godzinę temu, Bartek_De napisał: ...a nawet ze trzy Można by długo dyskutować i wymieniać dziesiątki super kapel. Ale jedno jest pewne, ta muzyka jest ponad czasowa, to czego słuchało się 30 lat temu, tak samo dobrze wchodzi teraz Powiem więcej, nawet i lepiej się słucha. Jak zakupiłem gramofon to chce powoli, nawet bardzo powoli skompletować sobie płyty właśnie z lat 90-tych. 2 Cytuj
Mortis Opublikowano 8 Lipca 2020 #243 Opublikowano 8 Lipca 2020 1 godzinę temu, Bartek_De napisał: ...a nawet ze trzy Można by długo dyskutować i wymieniać dziesiątki super kapel. Można, jak ktoś barytonem do ucha się nie drze 1 Cytuj
przemo-h Opublikowano 8 Lipca 2020 #244 Opublikowano 8 Lipca 2020 Podobnie jak @Mortispierwsze gitarowe riffy podłapałem z Queen od szczeniaka i tak powolutku szło to zdecydowanie w tym kierunku. Oto moje 10 sztuk z młodzieńczych lat: Iron Maiden- Seventh son of a seventh son Metallica- Kill' em all Sepultura - Roots Kat- ballady Kat- Róże miłości najchętniej przyjmują się na grobach Black Sabbath- Black Sabbath Alice in chains- Dirt Ozzy Osbourne- No rest for the wicked Opeth- Blackwater park Mordor- Preyer to Metallicę szybko sobie odpuściłem od czarnego albumu. Maideni i Ozzy to była moja pasja, ale... Ta ostatnia kapelka z mojego miasta "świętej wierzy"- Mordor, to było coś, co wywarło na mnie ogromne wrażenie. Od tamtej pory przeważa mroczny metal, ale dla odmiany dobrze jest posłuchać też dobrego rock'n'roll-a. Do tej pory bardzo lubię Alice in chains, pewnie dla tego, że to mroczna strona Seattle. Poza tym do do młodych kapel podchodzę z dystansem. Ostatnio zawiodłem się na jednej takiej o nazwie Ghost. Zaczęli ciekawie i.... no właśnie 2 Cytuj
Mróz Opublikowano 9 Lipca 2020 #245 Opublikowano 9 Lipca 2020 17 godzin temu, Mortis napisał: @Mróz, @Bartek_De, @przemo-hdawajcie 10 płyt, które kształtowały wasz muzyczny gust. Pantera - Vulgar display of power Sepultura - Roots, Chaos ad, Arise Kat - Róże miłości najchętniej przyjmują się na grobach, Oddech wymarłych światów, Ballady, Szydercze zwierciadło Pro-Pain - Contents Under Pressure Illusion - płyty od 1 do 4 Oczywiście wiele innych, ale to grało u mnie najczęściej Chyba największy wpływ na mnie miała Sepultura i Kat 3 Cytuj
Mortis Opublikowano 9 Lipca 2020 #246 Opublikowano 9 Lipca 2020 Ja od Kata wolałem Christ Agony. Z Kata lubiłem sobie posłuchać "Ballady", 15 godzin temu, przemo-h napisał: @Mortis Mordor- Preyer to Ta ostatnia kapelka z mojego miasta "świętej wierzy"- Mordor, to było coś, co wywarło na mnie ogromne wrażenie. Znam tą kapelę, miałem okazję jej kiedyś posłuchać na kasecie. Teraz spojrzałem na dyskografię to wydali płytę 2018 r Było jeszcze kilka innych fajnych kapel z takiego podziemia, Hazael, December Fire, Necrofobic, ehhhh fajne czasy. Pamiętam, żeby kasetę kupić to musiałem jechać do innego miasta bo tam sklep muzyczny był i można by coś z metalu wybrać. We czterech do malucha, zrzuta na paliwo i pojechali chłopaki po muzykę a bywało, że PKSem się jechało Pamiętam jeszcze katalogi firmy Baron, gdzie można było sobie zamówić kasety, szło się na pocztę i robiło przelew, koszt wysyłki dzieliło się na czterech Gimby nie znajo tematu 3 Cytuj
Bartek_De Opublikowano 9 Lipca 2020 #247 Opublikowano 9 Lipca 2020 Pamiętam, żeby kasetę kupić to musiałem jechać do innego miasta bo tam sklep muzyczny był i można by coś z metalu wybrać. We czterech do malucha, zrzuta na paliwo i pojechali chłopaki po muzykę a bywało, że PKSem się jechało Pamiętam jeszcze katalogi firmy Baron, gdzie można było sobie zamówić kasety, szło się na pocztę i robiło przelew, koszt wysyłki dzieliło się na czterech Gimby nie znajo tematu ...ehhh Karol, przypomniałeś mega zaje...fajne czasy, to se ne wrati Ja z kumplami jeździłem do metalowego raju (czytaj piekła) sklepu muzycznego Koda w Opolu. Człowiek miał kilka groszy w kieszeni, a raczej kilkadziesiąt tysięcy i zastanawiał się czy kupić kasetę czy może koszulkę, ostatecznie wracał z kasetą i koszulką za pożyczoną kasęWysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka 1 2 Cytuj
przemo-h Opublikowano 9 Lipca 2020 #248 Opublikowano 9 Lipca 2020 (edytowane) W Częstochowie były organizowane tzw. "jam session" w piątki. W studenckim bloku, w piwnicach grała tam okręgowa kapelka różne covery i czasem organizowane były małe koncerty. Przed te bloki schodziła się wiara przeróżnej maści. Niektórzy, aby posłychać, a niektórzy, aby spotkać się z kimś. Czasem przy piwku, a czasem przy tanim winku i niekonieczne wszyscy byli studentami. Tak to weszło wszystkim w krew, że stało się to tradycją i na prawdę sporo ludzi się tam zjerzdżało. Po drugiej stronie ulicy same knajpki z rockowym klimatem, w których też coś od czasu do czasu koncertowało, jak wcześniej wspomniany Mordor. Pięknie było. Z czasem pojawiało się coraz więcej krawężników wlepiających mandaty za bzdury. W końcu (po czasie), doszło do zadymy i przyjechała już ekipa w czarnych uniformach. Po tym zamknęli wszystkie knajpki, zakazali koncertów i osiedle Dekabrystów umarło. Teraz w Częstochowie jest tylko jedna studencka knajpka, w której jest przyjemny klimat. Poza tym rządzi kościół, a raczej Jasna Góra. Ale sklep metalowy jeszcze jest z tymi samymi właścicielami. Edytowane 9 Lipca 2020 przez przemo-h 2 Cytuj
Mortis Opublikowano 10 Lipca 2020 #249 Opublikowano 10 Lipca 2020 W Białymstoku był, a może i jest jeszcze, klub studencki Herkules. Odbywały się tam dyskoteki, klub niby studencki, ale wchodzili wszyscy. Miałem tą przyjemność postać tam na bramce, szczególnie piątki były mi bliskie bo puszczana była muzyka metalowa/rockowa. Nie dość, że człowiek zarobił to i czuł się jak ryba w wodzie. Ze względu, że uwielbiałem ten rodzaj muzyki to zawsze stałem na sali gdzie bawili się ludzie. Łączyłem przyjemne z pożytecznym. Od połowy lat 90tych głównie jeździłem na koncerty do Białegostoku, Warszawy i zahaczyłem dwie Metalmanie w Katowicach. Najlepszy koncert na jakim byłem to był gdzie występowali Cannibal Corpse, Samael, Immolation, Moonspel, Rotting Christe, My Dayng Bride, jednego dnia, na jednej scenie, byłem w raju. 2 Cytuj
crav Opublikowano 13 Lipca 2020 #250 Opublikowano 13 Lipca 2020 W dniu 9.07.2020 o 12:51, Mortis napisał: Ja od Kata wolałem Christ Agony. Z Kata lubiłem sobie posłuchać "Ballady", Znam tą kapelę, miałem okazję jej kiedyś posłuchać na kasecie. Teraz spojrzałem na dyskografię to wydali płytę 2018 r Było jeszcze kilka innych fajnych kapel z takiego podziemia, Hazael, December Fire, Necrofobic, ehhhh fajne czasy. Pamiętam, żeby kasetę kupić to musiałem jechać do innego miasta bo tam sklep muzyczny był i można by coś z metalu wybrać. We czterech do malucha, zrzuta na paliwo i pojechali chłopaki po muzykę a bywało, że PKSem się jechało Pamiętam jeszcze katalogi firmy Baron, gdzie można było sobie zamówić kasety, szło się na pocztę i robiło przelew, koszt wysyłki dzieliło się na czterech Gimby nie znajo tematu Chyba do dziś żeby coś kupić musisz jechać dosyć daleko... 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi