Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tak dla "laika"

podsumowując to co chciałem się dowiedzieć...


akwarium 120cm dł. szyby

Montuję np. dwa paski białe zimne ledów (te najtańsze) + 1/2/3 niebieskie

Co da dodanie kolejnych pasków niebieskich? Teoretycznie powinno "bardziej niebiesko". Nie znam sie na oświetleniu tego typu zupełnie (jedynie xenony i instalacje w autach :P)


Czy warto dodać np. dwa białe, niebieski i emitacje uv'ki fioletową?


Takie paski chyba dają na logikę rozproszone światło? Bardzo podobają mi się wszelkie projekty z 2/3 naświetlaczami od góry ale niestety mam pokrywę i nie chciał bym się jej pozbywać.


Jesli chodzi o porównanie paska led -> modół led... czy różnica jest tylko w tym, że jedno da rozproszenie światła, a drugie skupi? Czy konfiguracja kilku modułów wymaga zawsze chłodzenia? Od czego to zależy? Czy takie za "10zł" też się tak grzeją? Nie mam miejsca na profile pod pokrywą.


dzięki za wcześniejszą pomoc ;)

Krzysiek


btw. przekieruje mnie ktoś do działu gdzie znajdę (uwaga ;) ) -> Jak efektownie złapać nasze pysie? Strasznie się chowają gdy je łapie.

Opublikowano

Kolego scandinavia jeżeli masz pokrywę i nie ma tam zbyt dużo miejsca to zapodawaj moduły led o których Ci wcześniej pisałem. Moduły te praktycznie się nie grzeją, nie trzeba montować pod nie chłodzenia montaż to przyklejenie na taśmę dwustronną do pokrywy która jest już przyklejona na modułach i wszystko.



Sir_Yaro zależy mi szczególnie na tym aby te diody były energooszczędne przy jednoczesnym dobrym oświetleniu akwarium. Jak rozumiem im więcej lumenów tym lepsze oświetlenie. Czyli jak dobrze rozumuje zamiast 15 modułów każdy po około 40 lumenów musiałbym założyć 5 diod cree każda po 122 lumeny? W obu przypadkach pobór energii będzie taki sam 15W.

Na plus cree przemawia dodatkowe oddanie do akwarium energii cieplej ;)

Opublikowano

Zwiększenie ilości kolorowych pasków da więcej danego koloru, to logiczne. Tak, paski będą bardziej rozpraszać niż moduły czy powerledy. Światła UV nie stosuje się w akwarystyce do zbiorników z rybami. Paski sięnagrzewają ale na pewno nir tak jak diody Cree.A że da się zmieścić naświetlacze powerledowe pod pokrywą pokazał Luk5007.

Opublikowano
Zwiększenie ilości kolorowych pasków da więcej danego koloru, to logiczne. Tak, paski będą bardziej rozpraszać niż moduły czy powerledy. Światła UV nie stosuje się w akwarystyce do zbiorników z rybami. Paski sięnagrzewają ale na pewno nir tak jak diody Cree.A że da się zmieścić naświetlacze powerledowe pod pokrywą pokazał Luk5007.


Krzyśku ale kolega scandinavia ma standardową pokrywę z tworzywa?

Opublikowano
Co da dodanie kolejnych pasków niebieskich?
Bedzie bardziej niebiesko/zimno w zbiorniku i bedzie wiecej pradu ciagneło.
Czy warto dodać np. dwa białe, niebieski i emitacje uv'ki fioletową?
pewnie pytasz o paski. Znowu ja sie na nich nie znam. Paski dla mnie to oswietlenie ozdobne i dosc drogie w użytkowaniu.

Takie paski chyba dają na logikę rozproszone światło?
tak ale dlatego, że punktów oswietleniowych jest cała masa i działa to troche jak świetlówka - jeden słup swiatła.

ale niestety mam pokrywę i nie chciał bym się jej pozbywać.

w rachube wczodza tylko roznego rodzaju paski, tasmy i power ledy na radiatorze plus jakas wentylacja.

ew swietlówki :P

modół led...
błagam. moduł nie "modół" :]

czy różnica jest tylko w tym, że jedno da rozproszenie światła, a drugie skupi?
absolutnie nie. to jest tylko efekt dodatkowy wynikajacy z mniejszej ilosci punktów świetlnych.

Miedzy paskami, a porządnymi modułami zasadniczą różnicą jest ilość i jakość światła z jednego wata.

ilość - moduły daja od 4 do 10x wiecej białego światła od pasków

jakosc - odwzorowanie barw jest sporo lepsze w modułach (ale gorsze niz w dobrych świetlówkach czy żarnikach)dla poprawienia barw używa sie rożnych kolrów ledów aby uzyskac pełne spektrum barw. W paskowych ledach kolorowe diody nagminnie świecą tak napradę na biało i tylko przechodzą przez jakąś wartwę która je barwi - coś jak świecenie biała żarówką przez czerwone szkiełko.

Czy konfiguracja kilku modułów wymaga zawsze chłodzenia?
kazdy moduł musi miec radiator. jakiś ten mały kwadracik na plecach diody nie odprowadzi ciepła. czasem wystarczy kawałek blaszki, a czasem trzeba duży radiator. Zależy co podłaczasz, ile podłaczasz i gdzie podłaczasz.

Od czego to zależy?
Od czego co zależy? dlaczego trzeba chłodzić ledy? bo gęstość pradu jest olbrzymia i to generuje duże ilości ciepła :) ale chyba nie o to pytałes. :P

Czy takie za "10zł" też się tak grzeją?
jakie diody za 10zł? Konkretnie. Cena nie jest wyznacznikiem parametrów i temperatury pracy. Juz predzej pobierana moc i jasność świecenia. Ale można ostrożnie powiedzieć, że jest taka tendencja, że im droższa dioda tym mocniej sie grzeje (bo mocniej świeci).

Nie mam miejsca na profile pod pokrywą.

Jesli nie masz miejsca aby wstawić choćby 3-4mm płaskownik aluminiowy to zapomnij o modułach. Dodatkowo przy pokrywie potrzebujesz jakiegoś wiatraka aby sie woda nie skraplała na diodzie. Z reszta przy paskach tez potrzebujesz ruchu powietrza...

-- dołączony post:

Czyli jak dobrze rozumuje zamiast 15 modułów każdy po około 40 lumenów musiałbym założyć 5 diod cree każda po 122 lumeny?

tak to dość proste mnożenie :D


Jak rozumiem im więcej lumenów tym lepsze oświetlenie.

Nie lepsze a jaśniejsze. To nie zawsze idzie w parze :)


Sir_Yaro zależy mi szczególnie na tym aby te diody były energooszczędne przy jednoczesnym dobrym oświetleniu akwarium.

Jesli uzytkowanie ma byc tanie, a nie koniecznie zakup to patrz praktycznie tylko na moduły 1W (praktycznie zawsze ciągną 350mA - po tym poznasz bez zagladania to specyfikacji) albo te skladajace sie z kilku diodek 1W.

Faktycznie musisz znalesc moduł z najwieksza iloscia lumenów przy poborze 1W (albo na 1W jak w powyższym przykładnie diody 4 punktowej) i masz najekonomiczniejsza w użytkowaniu diodę.

-- dołączony post:

p.s. jesli przypadkiem zdecydujesz sie na te diodki XQ-D to nim kupisz to sie zapytaj jakie bo sprzedają je w 3 konfiguracjach i warto wybrać najwłaściwszą.

  • Dziękuję 2
Opublikowano

Przepraszam za wcześniejszą pisownię. Zarówno składnia jak i wszelkie błędy pojawiają się gdy piszę z telefonu.


NAŚWIETLACZ LAMPA HALOGEN LED 10W 700 LM PŁASKI (3574239173) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.@@AMEPARAM@@http://img04.allegroimg.pl/photos/400x300/35/74/23/91/3574239173@@AMEPARAM@@04@@AMEPARAM@@35/74/23/91@@AMEPARAM@@3574239173


Czy są jeszcze "płytsze" niż 4cm naświetlacze? Czy dają dużo ciepła? Instaluje się je z reguły na profilach?

zmierzyłem odległość tafli wody od pokrywy -> 6cm. Grubość naświetlacza 4cm. Stąd pytanie: Czy naświetlacz może być umieszczony 2cm nad wodą (ip 66)? Wg. mnie nie bardzo ale wolę sie upewnić.

Opublikowano

IP66 -> całkowita ochrona przed wnikaniem pyłu, ochrona przed silnymi strumieniami wody lub zalewaniem falą z dowolnego kierunku


wiec wydaje mi sie ze było by ok ale nigdy tego nie testowałem. Na pewno będziesz musiał regularnie czyscic szybke z kamienia bo bedzie go tam pełno.

No i czy masz na czym powiesic ten nawietlacz? cos na tyle sztywnego aby sie pod cieżarem nie ugięło ?

Opublikowano
Przepraszam za wcześniejszą pisownię. Zarówno składnia jak i wszelkie błędy pojawiają się gdy piszę z telefonu.


NAŚWIETLACZ LAMPA HALOGEN LED 10W 700 LM PŁASKI (3574239173) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.

Czy są jeszcze "płytsze" niż 4cm naświetlacze? Czy dają dużo ciepła? Instaluje się je z reguły na profilach?

zmierzyłem odległość tafli wody od pokrywy -> 6cm. Grubość naświetlacza 4cm. Stąd pytanie: Czy naświetlacz może być umieszczony 2cm nad wodą (ip 66)? Wg. mnie nie bardzo ale wolę sie upewnić.




Czy ktos juz kupił dokładnie takie naświetlacze jestem nimi zainteresowany a nie wiem ile sztuk kupić (2 lub 3) i jaką barwę dają ciepłą czy zimną (interesuje mnie zimna) Obecnie zbiornik o długości 160 cm i wysokości 60 cm w posiadaniu 2 świetlówki T5 po 58 W

Opublikowano

Ja kupiłem identyczne tylko innej firmy. Pierwszy padł po miesiącu, drugi dwa tygodnie później. Tyle w temacie. Jeśli chcesz zainstalować pod pokrywą to zapomnij zbyt mocno się grzeją i przepalają się diody. Nie polecam.

Opublikowano

Dzieki za info a miałem nadzieję że zmienie oświetlenie. Możliwe że taka lampa leżac jedynie na szybach które mam na wzmocnieniach mając od góry 3 cm luzu nie grzałaby się tak mocno.Możesz powiedzieć jaką barwę ma ta lampa. Drugie rozwiazanie nad którym sie zastanawiam to 5 m tasmy RGB ze sterownikiem jedyny problem to wyłącznik czasowy który prawdopodobnie nie załączy taśmy i nie zachowa ostatnich ustawień. Taśmę z kilku opisów można jedynie uruchomić za pomocą pilota.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Od ostatniego wpisu minęło już 12 miesięcy więc uznałem, że warto zaktualizować wątek. Ciężko 12 miesięcy skrócić jednym wpisem, ale postaram się to streścić, tym bardziej, że dłuższych opisów przestawiających zbiorniki z drapieżnikami jak niewiele. Od wpuszczenia obsady minęły już blisko 2 lata, więc dzieciaki już trochę urosły. W obsadzie nie ma wielkiej rewolucji. Aczkolwiek ten rok przyniósł kilka małych roszad. Aktualnie wygląda to następująco: 1) Champsochromis Caereuleus 0+2 2) Fossorochromis Rostratus 1+2 3) Nimbochromis Livingstoni 1+0 4) Buccochromis Rhoadesii 1+3 5) Dimidiochromis Compressiceps 1+0 6) Aristochromis Chrystyi 1+2 Do obsady w tym czasie dołączył samiec Buccochromisa, gdyż posiadane 3 osobniki, tak jak przewidywałem w uprzednich wpisach ostatecznie okazały się samicami. Dorzuciłem także 1 samca i 2 samice Arsito, które uzupełniły obsadę. Niestety w ciągu tych 12 miesięcy Nimbo stracił samicę, a największą startą i różnicą jest brak samca Champsochromisa. Niestety jeden z moich ulubieńców i bardziej istotnych zawodników w tym zespole odpłynął do krainy wiecznych łowów. Zaczęło się od tego, że na moich oczach spłoszył się (podczas wizyty rodziny, kręcenia się przy szybie, nagłych ruchach itp.) i taki mega spanikowany uderzył o tło strukturalne (prawy bok akwarium), później jeszcze wylądował w rogu, a następnie w ,,jaskini" pod filtrem kasetowym (gdzie też mam dodatkowo kamień, który był kryjowką dla mniejszych inkubujących samic). Na jego pysku pojawiła się lekka rana, w która wdała się jakąś infekcja/bakteria. Rana nie chciała się goić, próbowałem go leczyć poza akwarium, codziennie robiłem kurację i podmienialem mu wodę (niestety nie mam drugiego większego baniaka na leczenie i kwarantanny), a akwarium zajmuje jednak sporo miejsca jak na mieszkanie w bloku. Ostatecznie wydawało się, że jest lepiej, rana zaczęła się zmniejszać ale przez leczenie champso raz, że stracił pozycję to ,,po powrocie" zaczęła go bardzo męczyć samica (mściwa kobieta, dojechała go za te wszystkie zmuszanie do igraszek i ciągle wysyłanie na ,,macierzyński"). No i zmęczony życiem i ganiany przez samice, Champso zawinął się z tego świata. Wielka szkoda. Przez cały ten czas dobrze funkcjonował w układzie 1+1, a przez chwilę 1+2 (trochę przypadkowo udało mi się trafić jeszcze jedną samice). Ogólnie zostając przy tym gatunku to Champso od początku rządził w zbiorniku, choć nie robił krzywdy innym gatunkom. Nie wiem jakby potoczyła się jego dominacja bo można powiedzieć, że minął się z dokupiony samcem Bucco, o którym wspominałem na wstępie. Kończąc jego wątek będę chciał w przyszłości dokupić samca Champso, bo trzymanie samych samic nie ma większego sensu. Aktualnie w akwarium wyraźnie dominuje Buccochromis Rhoadesii. Samiec Champso był już spory, ale jednak jego torpedowaty kształt w zestawieniu z Bucco to jak porównanie wysportowanego koszykarza (champso) i ubitego boksera wagi ciężkiej (Bucco). Bucek ma aktualnie około 30cm, może nawet nieznane przekracza 30, to prawdziwy kawał ryby. Na codzien wygląda pięknie ale w okresie tarła jego barwy, lśniące płetwy i mieniące się łuski wyglądają na tyle kozacko, że w mojej subiektywnej liście pielęgnic z jeziora Malawi (w kategoriach wizualnych) wskoczył na 1 miejsce. Poza tym tarło 30cm ryby samo w sobie jest zjawiskiem, z którym nie miałem wcześniej w swoich zbiornikach do czynienia. Jednak oprócz tego, że w okresie tarła jest jeszcze ładniejszy to niestety ale w tym czasie totalnie dominuje akwarium. To taki czas kiedy 1400l staje się nagle za małe ... Bucek zajmuje wtedy 70% akwarium, tzn tarło odbywa na pustej przestrzeni tuż przy lewym boku zbiornika, oczywiście jest to poprzedzone intensywnym kopaniem itp. Mimo, że akwarium jest dość spore i przywłaszczenie 1/3 zbiornika spokojnie by mu wystarczyło, to on zdecydowanie woli stłamsić resztę obsady po drugiej stronie baniaka, regularnie patrolując teren i przeganiając konkurencję tak aby absolutnie nikt się nie wychylił i nie przeszkadzał w ,,spotkaniu z samicą". Pierwsze tarła po wprowadzeniu Bucka to było lekkie przegięcie z jego strony, bo inne gatunki również się rozmnażają ale absolutnie nie wpływa to negatywnie na resztę obsady. Chłopak był mocno wyposzczony i bardzo chciał pokazać kto rządzi w baniaku. Z uwagi na powyższe zrobiłem lekkie przemeblowanie w akwarium, dodałem kilka większych modułów/kamieni aby zwiększyć ilość kryjówek - aby wszystkie ryby nie były na widoku dominanta. Początkowo wielkich zmian nie było, ale w ostatnim czasie jest wyraźnie lepiej i tarła Buccochromisa nie odbijają się aż takich echem w zbiorniku, a reszta mieszkańców traci trochę przestrzeni ale nie musi już tylko siedzieć w kąciku czekając, aż Buccochromis zrobi swoje. W tym miejscu mogę tylko przekazać czytającym ten wątek osobom, które rozważają ten gatunek w swoim zbiorniku, że w akwariach mniejszych niż 2,5 m, bynajmniej ja (ze swoim obecnym doświadczeniem) absolutnie nie dorzuciłbym tego gatunku do obsady, gdyz jest to za duża ryba, z wysokim ego, potrzebująca sporo przestrzeni w okresach tarła. Myślę nawet, że 3 m zbiornik byłby tu zdecydowanie lepszy (ale pojawiające się w literaturze i niektórych źródłach 2 metry to zdecydowanie za mało... Oczywiście rozmawiamy o dorosłym samcu, w układzie z samicami) - bo zawsze się może trafić ktoś kto powie, że ,,on ma w 720l i jest ok". Tylko różnica przy samym samcu (bez samic) albo młodziaku 17 cm jest kolosalna. Przechodząc do innych gatunków, które u mnie pływają to moje DOTYCHCZASOWE doświadczenia wskazują, że obecny zbiornik jest dla nich wystarczajacy i w przypadku tarła nie potrzebują połowy akwarium i robią spustoszenia wśród innych gatunków. Mimo wszystko, biorąc pod uwagę, że wątków o drapieżnikach jest bardzo mało to ryby te potrzebują połaci przestrzeni i w np. 2 metrowych zbiornikach można pokusić się jedynie o te mniejsze gatunki. Do fajnej obsady polecam raczej konkretny litraż i minimum 2,5 najlepiej 3 m (oczywiście opakowane solidną głębią i wysokością).  Nie przeciągając, w najbliższych miesiącach na pewno w zbiorniku będą jakieś kosmetyczne zmiany w obsadzie, albo jej uzupełnienie. Na tą chwilę w zbiorniku pływa 14 ryb, wcześniej był moment gdzie było 10-11. Stosunkowo nie duża ilość ryb pozwala na obserwowanie bardziej naturalnych zachowań tych ryb (oczywiście przy większym baniaku te możliwości byłyby jeszcze większe) ale np. przerabiałem już jak Nimbo leżakuje przy kamieniu (może robiłby to częściej ale nie ma na co polować) oraz przede wszystkim samice, ktore wypuszczają młode z pyska, po czym starają się ich pilnować, odganiają inne ryby, a w sytuacji potencjalnego zagrożenia biorą je ponownie do pyska. I drapieżników, przy ich dużych i pojemnych pyskach oraz sporej gromadce młodych wygląda to bardzo efektownie. Widziałem takie zachowanie zarowno u Nibochromisów, Fossorochoromisów jak i Champsochromisów, z tym, że dwóch ostatnich przypkach była to dość nieidealna próba walki o dzieciaki i dość szybko większość małych stała się podwieczorkiem. Za to samica Nimbo potrafiła znaleźć sobie dobre miejsce i mimo, że była wyraźnie najmniejsza z całej obsady bardzo dzielnie broniła mlodych. Oczywiście jest to syzyfowa praca i za każdym razem prędzej czy później kończy się wywieszeniem białej flagi.  Sytuację z samicą Nimbo udało mi się kilka razy nagrać, więc dorzucam filmik, który ma już dobre kilka miesięcy ale jest dość ciekawy. Ogólnie w akwarium jest dość luźno, jednak myślę, że przy tych gabarytach ryb i litrażu 1400l dołożenie 3-4 osobników to już taki max (bynajmniej przy moim podejściu gdzie wolę nieprzerybione zbiorniki). Jest parę koncepcji, zobaczymy co przyniesie przyszłość. Do opisu dorzucam kilka zdjęć (samca Aristo, samca Nimbo, samicy Champso) oraz filmy z tarła Buco i pilnowania młodych przez samicę Nimbo. VID_20260228_181415.mp4 VID_20260228_171500.mp4 VID_20250928_184436.mp4
    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.