Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zastanawia mnie jakie czynniki wpływają na tarło w naszych baniakach. Czemu pytam? A no temu ;) iż wczoraj przeżyłem szok o czym za moment. W mojej 240ce pływają trzy gatunki

- Saulosi (6-7 cm)

- Rdzawy (4-5 cm)

- Joanjohansonae (5-6 cm).

Od dłuższego czasu wyczekiwałem na potomstwo. Nie dlatego że zależy mi na młodych, ale żeby poobserwować to specyficzne i piękne zjawisko jakim jest macierzyństwo pyszczaków w akwarium kilku gatunkowym. Miałem już przyjemność oglądania inkubacji saulosi ale było to bodajże w grudniu zeszłego roku w małym jedno gatunkowym, 112l baniaku. Od tamtej pory zaloty jak najbardziej były, ale zawsze zakończone totalnym fiaskiem. No i wczoraj patrzę a tu szok, inkubują:

- Saulosi 2 samice

- Rdzawy 1 samica

- Joanjohansonae 1 samica

Szok wszystkie samice jednego dnia.

Zastanawia mnie jaki czynnik mógł wpłynąć na taki wyż demograficzny.

Bo chyba jeden samiec wszystkich gatunków nie zapłodnił?

Macie może jakieś sensowne teorie? Nie było żadnych zmian w baniaku, temperatura niezmiennie na tym samym poziomie, a tu 4 inkubacje jednego dnia. Samicy saulosi to o mało policzków nie rozerwie :P ale ona już jedną inkubację przeżyła. Reszta inkubuje pierwszy raz.

Opublikowano

Podobnie jak i w życiu ryby idą za swoim przykładem. Inicjacja tarła przez jednego samca sprowokował do działania inne samce. Takie sytuacje miały u mnie często miejsce. Sezonowość nie wchodzi w rachubę a skoro nie sprowokowałes tego podmianą to zapewne i u ciebie któraś z ryb sprowokowała inne. W czasie tarła w baniaku pojawiają sie specyficzne zapachy i to zapewne prowokuje ryby. Rzadko zdarzy sie , że samiec wytrze przy okazji gotowe do tarła samice innych gatunków ale raczej tylko wtedy gdy nie ma dostatecznie dojrzałego samca. U mnie np. samice socolofi wolały trzeć się ze sobą :P bo samca zmieniłem i nie był dojrzały a one wcześniej wielokrotnie sie rozmnażały, ale z innymi gatunkami sie nie krzyżowały. Za pewne też Twoje ryby są w podobnym wieku i własnie teraz nastał ich czas.

Opublikowano

Ja miałem ostatnio podobną sytuację.

Saulosi co prawda inkubują regularnie, ale długo wyczekiwana inkubacja Afry Cobue miała miejsce dzień po tym jak jeden samiec saulosi zapłodnił dwie samice i dokładnie tak samo zrobił samczyk Afry (to jego pierwszy raz) też dał rady dwie samiczki zlatać. :)

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Też się muszę "pożalić" :)

W ciągu miesiąca aż 5 samic inkubuje - 3 Maingano i 2 Red Red. Może to jednak sezon ma jakiś związek? Myślę, że skoro w mieszkaniach jest nieco cieplej to i woda w akwarium cieplejsza a to podobno sprzyja :D

Opublikowano

Odłowiłem właśnie 7 maluszków saulosi. Trafiły do kotnika z odlaną wodą z głównego baniaka.

W związku z powyższym mam kilka pytań:


Czy przy takich podrostkach (wczoraj wypuszczonych przez samicę) potrzebny będzie jakiś mini filtr czy wystarczy podmiana wody np. raz w tygodniu? Obecnie odpaliłem napowietrzanie.

Kiedy te szkraby należy rozpocząć karmić?

Ryby już chyba straciły woreczek (jakiś tam:wink: ) i pływają sobie w małej ławicy. Rybki chyba za późno zostały wypuszczone przez samicę ponieważ więcej niż połowa była martwa. Matka pływa w głównym baniaku i wydaje mi się że coś jeszcze inkubuje. Proszę o rady.

Opublikowano
Czy przy takich podrostkach (wczoraj wypuszczonych przez samicę) potrzebny będzie jakiś mini filtr czy wystarczy podmiana wody np. raz w tygodniu? Obecnie odpaliłem napowietrzanie

Dobrze byłoby mieć jakiś filterek aby mieszał wodę i jakby nie było będzie ją czyścił

Kiedy te szkraby należy rozpocząć karmić?

Karmienie zacznij już od jutra malusimi ilościami. Nie przekarmiaj aby pokarm nie zalegał. ale podawaj 3/4 razy dziennie

Opublikowano

Dzięki Meszek. Jaki filterek polecasz. Chodzi mi o to by nie dostały się w wirnik. Te filtry które mam nie nadają się do narybku.

Opublikowano

Na pewno musisz mieć z gąbką aby maluch nie miałby dostępu do zasysu. Znam to z autopsji. Nie wiem jaki masz ten kotnik. Ale myślę że aqua szut 750 powinien wystarczyć. Ja taki posiadam w akwa 60l

Później jak będą większe to możesz dać do koszyka bio ceramikę.

Będziesz miał dwa w jednym napowietrzanie i czyszczenie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Potwierdzam - Jacek z Żor to bardzo profesjonalny hodowca u którego dopiero co nabyłem cały secik do mojego malawi... 40 sztuk z małym gratisem przybyło bezpiecznie i od dwóch tygodni kręcą się między moimi kamieniami, także polecam gorąco
    • Właśnie problem jest taki że prędzej mógłbym zwiększyć wysokość niż szerokość, fizycznie nie zmieści mi się większe w szerokości niestety. Zgaduję w takim razie że lepiej byłoby coś dobrać z mbuny w moim przypadku?
    • 50cm szerokości to mało na non mbune, wiem bo miałem w akwarium 180x50x60. Sugeruję zwiększyć do 60cm szerokości nawet kosztem wysokości. Nie będziesz żałował.
    • Trochę odkopię temat - ostatnio myślałem nad wstępną obsadą, temat większego akwarium powrócił, co prawda baniak będzie trochę skurczony rozmiarowo niż planowany był wcześniej (200 dł. x 50 szer. x 60 wys.), chcę się skupić na non-mbunie, z tym że tak; na bank chciałbym mieć Aulonocary, zależy mi szczerze na nich najbardziej, myślałem nad jacobfreibergi, ew.  baenschi lub nyassae, jako drugi gatunek z tego co rozumiem +- pod względem agresywności i żywienia pasowałby Otopharynx - myślę nad Tetrastigma / Lithobates, no i tutaj mam zonk bo wg. mnie mógłby do akwarium z tymi dwoma wejść jeszcze trzeci gatunek, ale nie wiem jaki by pasował, wolałbym raczej nie dobierać mbuny (chociaż według mnie w miarę pasowałby do tych dwóch gatunków Iodotropheus sprengerae lub L. caeruleus). Z góry dzięki za pomoc.
    • https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/1sZeDd/ Tutaj , przeważnie młode małe ryby chociaż też czasami są ogłoszenia z dorosłymi osobnikami.
    • Jest jeszcze Tanganika Konin, mają też malawi https://www.tanganika-konin.pl/oferta/ryby/ i Luk & Raf https://www.cichlid.pl/
    • Cześć, generalnie jestem w podobnej sytuacji, tzn. nie znam aktualnie zaufanych hodowców za bardzo, jedynie po przetrząśnięciu forum ostatnio (temat malawi powrócił po dwóch latach, ostatnio niestety nie dało rady ze względu na chorobę w domu), dowiedziałem się że Jacek z Żor jest (chyba, że coś się zmieniło) zaufany (jego strona), tak samo ta hodowla z Czech (ale przesyłka byłaby u nich raczej dość droga).  Z zaufanych sklepów był jeszcze Tan-mal, ale nie wiadomo czy uda im się w ogóle powrócić na rynek, mają remont od mniej więcej początku 2025...
    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.