Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam.

Zamierzam przejść z mojego 200l na 280l i wykorzystać całą powierzchnię szafki. Wiem, że będzie to niestandardowy zbiornik ale wyjścia nie mam, szafka jest wąska na 40cm a długa na 140. Mam pytanie odnośnie filtracji. Chcę zmniejszyć koszta do minimum. Obecnie posiadam Tetra ex700 + Aquael T2000 (mechanik). Czy taka filtracja poradzi sobie w nowym zbiorniku? Nie martwię się o mechanika bo on akurat jest dość mocny ale biolog już mnie bardziej niepokoi..

Z góry dziękuję za rady.

Opublikowano

Chiński HW-303, sugerowany dla zbiorników ponizej 500l, zbiera pochlebne opinie na wielu forach. Można go dostać już poniżej 200zł (a bez wkładów gąbkowych, niezbyt potrzebnych w malawi jeszcze taniej). Może więc wymiana na niego?

Zresztą, może ta tetra by starczyła? Musiałbyś kontrolować zmiany stęzenia azotanów i co ważniejsze, czy nie pojawiają się NH3 i NO2. Przy skromnej obsadzie da radę. Czyli, tnąc koszty, zamontuj tę tetrę, a mocniejszy filtr w razie potrzeby bedzie mógł się pojawic w ciągu doby-dwóch, przełożysz wkłady z bakteriami i bedzie dobrze.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Na samą myśl o chińszczyźnie pompującej moje 280l to mnie dreszcz przechodzi :D Wiem, że teraz 90% rynku to chińszczyzna ale jakoś nie przemawia do mnie ten produkt... Jednak dla mnie co marka to marka.

Mimo to dzięki za radę.

Rozumiem też, że Tetra ex700 nie da rady w takim zbiorniku?

Opublikowano

@piyoter pamiętam jak kupowałem quad`a i też mówili "kup chińczyka... my mamy i jeździ... drogie też się psują". No to kupiłem Bashana... jak się zepsuł to wszyscy pisali "przecież to chinol to czego się spodziewałeś - kup se Yamahe to będzie jeździć". Nie traktuj tego osobiście bo naprawdę dziękuję Ci za rady ale na chinola mnie nie namówicie :P


Sorry za OT ale właśnie dlatego mam już uprzedzenie co do Made by China.


@meszek dzięki za radę. Chyba tak właśnie zrobię. O przerybienie się nie martwię. W razie czego zawsze można kubełek wymienić na większy.

Opublikowano

Panowie, filtr biologiczny dobieramy pod obsadę:) To prawda stara jak świat. JBL900 pracował u mnie w 720l , przy ok 22 rybach dorosłych z odłowy , a były to prawie karpie i NO2 zawsze było "0". Więc po co kupować potwory , by gonić niepotrzebnie wodę , tam i z powrotem?

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Dokładnie - popieram Daniela.

Producenci wkręcają ludziom że powinni mieć większe filtry więcej filtrów itp, a u mnie w 450 litrowym baniaku za całą filtrację biologiczną odpowiadały 2 korpusy wypełnione ceramiką i nigdy nie zauważyłem ani NH3 ani NO2.

Obsadę miałem około 25-30 ryb takich po 8-10cm.

  • Dziękuję 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Potwierdzam - Jacek z Żor to bardzo profesjonalny hodowca u którego dopiero co nabyłem cały secik do mojego malawi... 40 sztuk z małym gratisem przybyło bezpiecznie i od dwóch tygodni kręcą się między moimi kamieniami, także polecam gorąco
    • Właśnie problem jest taki że prędzej mógłbym zwiększyć wysokość niż szerokość, fizycznie nie zmieści mi się większe w szerokości niestety. Zgaduję w takim razie że lepiej byłoby coś dobrać z mbuny w moim przypadku?
    • 50cm szerokości to mało na non mbune, wiem bo miałem w akwarium 180x50x60. Sugeruję zwiększyć do 60cm szerokości nawet kosztem wysokości. Nie będziesz żałował.
    • Trochę odkopię temat - ostatnio myślałem nad wstępną obsadą, temat większego akwarium powrócił, co prawda baniak będzie trochę skurczony rozmiarowo niż planowany był wcześniej (200 dł. x 50 szer. x 60 wys.), chcę się skupić na non-mbunie, z tym że tak; na bank chciałbym mieć Aulonocary, zależy mi szczerze na nich najbardziej, myślałem nad jacobfreibergi, ew.  baenschi lub nyassae, jako drugi gatunek z tego co rozumiem +- pod względem agresywności i żywienia pasowałby Otopharynx - myślę nad Tetrastigma / Lithobates, no i tutaj mam zonk bo wg. mnie mógłby do akwarium z tymi dwoma wejść jeszcze trzeci gatunek, ale nie wiem jaki by pasował, wolałbym raczej nie dobierać mbuny (chociaż według mnie w miarę pasowałby do tych dwóch gatunków Iodotropheus sprengerae lub L. caeruleus). Z góry dzięki za pomoc.
    • https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/1sZeDd/ Tutaj , przeważnie młode małe ryby chociaż też czasami są ogłoszenia z dorosłymi osobnikami.
    • Jest jeszcze Tanganika Konin, mają też malawi https://www.tanganika-konin.pl/oferta/ryby/ i Luk & Raf https://www.cichlid.pl/
    • Cześć, generalnie jestem w podobnej sytuacji, tzn. nie znam aktualnie zaufanych hodowców za bardzo, jedynie po przetrząśnięciu forum ostatnio (temat malawi powrócił po dwóch latach, ostatnio niestety nie dało rady ze względu na chorobę w domu), dowiedziałem się że Jacek z Żor jest (chyba, że coś się zmieniło) zaufany (jego strona), tak samo ta hodowla z Czech (ale przesyłka byłaby u nich raczej dość droga).  Z zaufanych sklepów był jeszcze Tan-mal, ale nie wiadomo czy uda im się w ogóle powrócić na rynek, mają remont od mniej więcej początku 2025...
    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.