Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
PS. A5 (Aulonocara jacobfreibergi Otter Point) jako jedyna ze wszystkich rybek “A” ma samice, które trudno nazwać „co najmniej średnioładnymi”

galeria-11256.JPG

Zdjęcie inkubującej samicy A5 (Aulonocara jacobfreibergi Otter Point) autorstwa jjacka, nie pozostawia żadnych wątpliwości, że nie miałem racji.

Czyli, ponieważ A5 spełniają wszystkie warunki przynależności do stadnych rybek „A” (w tym ten, że ich samice są „conajmniej średnioładne”) – nie ma powodu przenosić A5 do rybek „C”.

Natomiast (przy najbliższej aktualizacji Artykułu) sensowne wydaje się dodanie w „ważnych uwagach” - punktu nr 4, że nie zaleca się włączać do obsady więcej niż jednego gatunku aulonocar.

By nasz algorytm nie umożliwiał łączenia aulonocar z lethrinopsami, wystarczy istniejąca już uwaga nr 1 (w przypadku wyboru jako ryby „A” lethrinopsów - obsada dwugatunkowa A+B). Wyjątkiem jest B7 (Aulonocara kandeense), która w artykule w NA, została zarekomendowana przez MateuszaT (zasłużonego forumowicza, który trzymał zarówno aulonocary jak i lethrinopsy) jako dobre towarzystwo dla lethrinopsów.

PS. Jak widzicie wymiana postów sprzed kilku dni przyniosła wymierny efekt. W zasadzie dwa efekty, ale o tym kiedy indziej;) .




1_IMG_9049.JPG

A ja - czy jestem "conajmniej średnioładna" ?

Opublikowano

Ta urocza samiczka powyżej to Lethrinops sp.”nyassae” (nasza A6)

PS. Jak widzicie wymiana postów sprzed kilku dni przyniosła wymierny efekt. W zasadzie dwa efekty, ale o tym kiedy indziej .

Drugim efektem jest oczywiście początek uzupełniania Artykułu o zdjęcia samiczek.


Przyszła pora na uaktualnienie Artykułu (w pierwszym poście wątku). Wszystkie poniższe zmiany naniosłem w nim, kolorem zielonym z datą 21.06.2013: W wyniku zmian w lipcu 2014 korektom uległy "numerki" rybek, a w grudniu 2014 poniższe zmiany "straciły" kolorek zielony tj. "wtopiły się" w pierwotną treść (kolor biały)


1/ Pojawiło się sporo nowych zdjęć:

samica A1 (Lethrinops sp.”red cap”)(w parze z samcem) – autor jjacek

samica A4 (Copadichromis borleyi „Mbenji”)– autor Harisimi

samica A5 (Aulonocara jacobfreibergi Otter Point) (pierwsza z postu powyżej) – autor jjacek

samica A6 (Lethrinops sp.”nyassae” ) (druga z postu powyżej) – autor jjacek

drugi samiec B1 (Sciaenochromis fryeri) (ten z zamkniętą buzią) – autor stan76

samica B1 (Sciaenochromis fryeri) – autor eljot12

samica B2 (Protomelas sp.”steveni taiwan”)(w parze z samcem) – autor jjacek

„brakujący” samiec B9 (Placidochromis sp.phenochilus Tanzania) – autor krawro

„brakujący” samiec C3 (Otopharynx lithobates Zimbawe Rock)(jest jednocześnie rybą B3, ale jako „żółty akcent” C3 pasował jak ulał) – autor mars

samica C5 (Protomelas teaniolatus Boadzulu "Red") – autor Harisimi


2/ W opisach rybek B1 i B2 wstawiłem linki do wątków monograficznych, z mojej ulubionej forumowej serii „Opis i spostrzeżenia hodowcy”, opisujących te ryby. Czytelnik Artykułu będzie miał możliwość rozszerzyć swoją wiedzę o tych gatunkach.


3/ Dodanie w „Ważnych uwagach” - punktu nr 4, że nie zaleca się włączać do obsady więcej niż jednego gatunku aulonocar.


4/ Przy zdjęciach rybek Copadichromis sp. „fire-crest mloto” i Otopharynx orange black dorsal zamieściłem informację, że są to ulubione ryby Non-mbuna odpowiednio jjacka i piotrioli wg http://forum.klub-malawi.pl/najpiekniejsze-gatunki-non-mbuna-t21101.html


Uwaga: Trwa promocja na „zielony kolorek” – do końca miesiąca zmiany w Artykule, wynikające z Waszych postów, nanoszone będą w tym najładniejszym kolorze!:D

  • Dziękuję 2
Opublikowano


Uwaga: Trwa promocja na „zielony kolorek” – do końca miesiąca zmiany w Artykule, wynikające z Waszych postów, nanoszone będą w tym najładniejszym kolorze!:D



Błagam. Nie używaj już nigdy koloru żółtego. Tego nie da się na telefonie po prostu przeczytać. Sorry za ot :-)

Opublikowano

1/ Kolorki

Błagam Waszku, żebyś nie błagał, bo nie mogę spełnić Twojego życzenia.

Zakładając optymistycznie, że są jeszcze czytelnicy wątku, którzy jeszcze się w nim nie pogubili – staram się jak mogę ułatwić im życie. Temu służy zaznaczanie kolorem wprowadzanych zmian. Nie mam teraz dużego wyboru: czerwony zarezerwowany dla moderatorów, żółty w pierwszym poście poprzedza początek Artykułu, na końcu zaznacza gdzie jest jego koniec - zostaje zielony i pomarańczowy. Muszą to być kolory jaskrawe by były widoczne na niebieskim tle – a te najwidoczniej nie są przyjazne dla komórek. Poza tym uważam, że współautorzy Artykułu, muszą móc identyfikować zmiany, by ewentualnie zgłosić veto (uzgadnialiśmy wersję pierwotną, teraz zmiany odbywają się na żywo w wątku). No i nie będę ukrywał, że mi jako czytelnikowi, kolorki się podobają.


2/ Wybór realnej obsady przy pomocy naszego Artykułu


Myślę, że przyszła pora na zajęcia praktyczne. W roli czytelnika, chcącego wybrać sobie obsadę non-mbuna do akwarium 160x60x60 (ale może być też 150x50x50) wystąpi tom77. Wszystkie zamieszczone cytaty pochodzą z Artykułu.


2a/ Wybór obsady rozpoczynam od wyboru „stadnej” rybki „A” (która w założeniu będzie nadawała zbiornikowi charakter)

Nowemu adeptowi non-mbuna, proponujemy rozpocząć wybór swojej obsady od gatunku, mającego tendencje do zachowań stadnych. Zdajemy sobie przy tym sprawę, że osiągnięcie czystej ławicowości w akwarium naszej wielkości jest utopią. Czytelnikowi artykułu rekomendujemy do wyboru gatunki, które w warunkach naturalnych wykazują zachowania stadne, a w akwarium zbliżone do stadnych. Rybki „A” (bo tak roboczo je nazwaliśmy) znaleźliśmy wśród nieagresywnych, nieterytorialnych pyszczaków non-mbuna. By obsada była atrakcyjna wizualnie i „zachowaniowo”, uznaliśmy za konieczne, by gatunek ten funkcjonował w układzie kilkusamcowym, a samice były co najmniej średnio atrakcyjne. Dla ułatwienia późniejszego dopasowania reszty obsady (rybek „B” i „C”), do wybranego przez użytkownika algorytmu, gatunku „A”, przy każdej rybie podajemy „pigułkę informacyjną”. W nawiasie - rejon bytowania naszych pyszczaków (używając wygodnych skrótów myślowych Harisimi) oraz dietę i wielkość danej ryby. Po myślniku - zalecany przez nas układ płci. Do wyboru mamy pastelowe lethrinopsy, intensywnie niebieskiego placidochromisa, żółtego copadichromisa i różnobarwną aulonocarę. Jest w czym wybierać.

[ame]

[/ame]

Patrząc na takie akwarium (700l), mam wrażenie że Placidochromis phenochilus Mdoka white lips jest dla mnie wymarzoną stadną rybką „A” (lubią być w grupie, wielosamcowość bez problemu, samice prawie tak ładne jak samce, łagodność i pogodność usposobienia, no i podobają mi się same w sobie) {na filmiku rybki nie niebieskie to nie samice, lecz inne gatunki ryb} {nie zajmujemy się wystrojem akwarium}. Z rybek „A” z naszego Artykułu podobają mi się też bardzo Lethrinopsy sp.”red cap”. Także Lethrinops albus – ale one okazały się za duże (dla układu wielosamcowego) do naszego akwarium (150 lub 160cm) i wypadły z listy.

Ostatecznie jako podstawę mojej obsady wybieram rybki A3 (Placidochromis phenochilus Mdoka white lips), w rezerwie A1 (Lethrinops sp.”red cap”). Układ 2+3 - bo A3 są dosyć duże, a tłoku nie ma co robić.


2b/ Następnie wybieram rybkę „B”, czyli mojego „Mistera Non-Mbuna”

Mając wybrany, kluczowy dla charakteru obsady, gatunek stadny „A” (ewentualnie „z tyłu głowy” rybkę rezerwową), użytkownik listy może dobrać do niego rybkę „B” – czyli swojego „Mistera Non-Mbuna” z minimalną dla jego potrzeb liczbą samic. Tutaj czytelnik może naprawdę zaszaleć, przygotowaliśmy dla niego ciekawe propozycje ryb z superładnym samcem, niezbyt agresywnym, by nie męczył spokojnych, już wybranych rybek „A”

Ponieważ szukam towarzystwa dla naszej rybki A3, która jest mięsożernym toniowcem, muszę preferować mięsożerne grzebacze lub skalniaki. Dobrze się składa, bo moim zdecydowanym faworytem jest B1 (Sciaenochromis fryeri), mięsożerny (rybożerny) skalniako-toniowiec. Samiec z minimalną ilością samic 1+4.


2c/ Na koniec uzupełniam obsadę o rybkę „C”, czyli „akcent kolorystyczny”

Na koniec zostawiliśmy naszemu „klientowi” wybór „akcentu kolorystycznego” rzucającego się w oczy - żółtego, pomarańczowego lub czerwonego – czyli ryby „C”. Z listy, którą podajemy można wybrać rybki o takich właśnie kolorach. Dopuszczamy przy tym jedyny wyjątek od nie-mbunowości w postaci „yellow”.

Ponieważ na razie w akwarium mamy kolor niebieski (A3-samce i samice, B1-samiec) i brązowy (B1-samice), wybór gatunku o ciepłych, wyrazistych kolorach (najlepiej żeby miały go również samice) jest szczególnie ważny. Szukana rybka musi być mięsożerna i aby zróżnicować zachowania ryb w akwarium, powinna być grzebaczem (ewentualnie skalniakiem). Rybki „C” najbardziej mi pasujące to C1 (Labidochromis caeruleus) i C4 (Aulonocara sp.stuartgranti maleri „Maleri”). Przewagą C4 jest bycie grzebaczem, przewagą C1 są ładne samice (zbliżone wyglądem do samców). Raczej skłaniam się ku C1. Akcent to akcent – układ minimalny tj. 1+3


2d/ Moim wyborem jest A3+B1+C1


2e/ Teraz sprawdzam, jak mój wybór ma się do „ważnych uwag”. Na szczęście, żadna z nich nie wyklucza mojej obsady!


2d/ Tak więc ostateczny wybór to:

A3 (Placidochromis phenochilus Mdoka white lips) 2+3

B1 (Sciaenochromis fryeri) 1+4

C1 (Labidochromis caeruleus) 1+3

Rybki A3 i B1 wpuściłbym najpierw. Po jakim czasie C1 (by nie było wątpliwości nawet na starcie kto jest większy, a C1 i tak krzywdy nie da sobie zrobić). Starałem się napisać konkretnie i zrozumiale, być może wyszło trochę "sucho".


3/ Otopharynx lithobates

Bardzo się cieszę, że nasza rybka B3/C3 stała się gwiazdą KM. Jej zdjęcie, z naszego artykułu, autorstwa marsa, wygrało konkurs fotograficzny KM. Pojawił się również nowy wątek monograficzny (zainicjowany przez piotriolę), opisujący naszą rybkę

http://forum.klub-malawi.pl/otopharynx-opis-spostrzezenia-t21488.html


4/ Czego potrzebujemy?

Ważne uwagi:


1/ Przy wyborze na rybę „A” lethrinopsów (ryb A1,A2 i A6) obsada tylko dwugatunkowa z rybą „B” (bez ryby „C”), dodatkowo łączenie z B1, B2 i B3 obarczone pewnym ryzykiem (nie zweryfikowane).


Cytat z Artykułu („Ważna uwaga” nr 1). Potrzebujemy właśnie takiej weryfikacji lub poszlak wskazujących na to, że spokojne B1 (Sciaenochromis fryeri), B2 (Protomelas sp.”steveni taiwan”), B3 (Otopharynx lithobates Zimbawe Rock), a zasadzie także B8 (Protomelas fenestratus), są na tyle spokojne, by mogły być towarzystwem dla Lethrinopsów. Jednym słowem – warto by ograniczyć zakres powyższej uwagi, jeżeli byłaby niepotrzebnie rozbudowana.

  • Dziękuję 2
  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

witam

a czy jest możliwe połączenie:

-A1/ Lethrinops sp.”red cap” (grzebacz, mięsożerny, 11cm) 2/3+5

-A3/ Placidochromis phenochilus Mdoka white lips (toniowiec, mięsożerny, 17cm) 1+3

-B4/ Copadichromis trewavasae Lupingu (toniowiec , mięsożerny - plankton, 11cm) – 1+2

..przy czym opcja B4 jest wyborem z musu jako towarzystwo dla A1 gdyż tak naprawdę chciałbym móc połączyć A1 i A3 z:

-C2/ Otopharynx orange black dorsal (toniowiec blisko podłoża?, mięsożerny?, 16cm?) - 1+3!

ale rozumiem że w myśl zasady nr.1 jest to niemożliwe...a szkoda gdyż byłaby to moja wymarzona obsada na moje pierwsze nonmbunarium-a właśnie mój organizm zaczyna się buntować w stronę "non" no i jestem w pułapce;)między innymi dlatego ponieważ akwa które przygotowuje(160x60x60)miało być kolejnym mbunarium a tu taki figiel w głowie...pomóżcie!-jeśli chodzi o nonmbune jestem kompletnym laikiem!!!

najbardziej w składzie:A1,A3,B4-brak żółtego akcentu....aha-no i oczywiście A1 oraz A3 są nonmbuniakami które zawsze mi się podobały i chciałbym móc je połączyć bo jeśli ta opcja również nie przejdzie to szczerze-niewiem czy wogóle będę w "to" brnął:(....

pozdrawiam

Opublikowano

Brnij, brnij...:)


1/ B4 (Copadichromis trewavasae Lupingu) czy C2 (Otopharynx orange black dorsal) ?


Cały czas poszukujemy bezpiecznego towarzystwa dla lethrinopsów.

4/ Czego potrzebujemy?

Cytat:

Zamieszczone przez tom77

Ważne uwagi:


1/ Przy wyborze na rybę „A” lethrinopsów (ryb A1,A2 i A6) obsada tylko dwugatunkowa z rybą „B” (bez ryby „C”), dodatkowo łączenie z B1, B2 i B3 obarczone pewnym ryzykiem (nie zweryfikowane).

Cytat z Artykułu („Ważna uwaga” nr 1). Potrzebujemy właśnie takiej weryfikacji lub poszlak wskazujących na to, że spokojne B1 (Sciaenochromis fryeri), B2 (Protomelas sp.”steveni taiwan”), B3 (Otopharynx lithobates Zimbawe Rock), a zasadzie także B8 (Protomelas fenestratus), są na tyle spokojne, by mogły być towarzystwem dla Lethrinopsów. Jednym słowem – warto by ograniczyć zakres powyższej uwagi, jeżeli byłaby niepotrzebnie rozbudowana.


Teoretecznie C2 (Otopharynx orange black dorsal), jako ryba chyba nie występująca w naturze jest mniej "przewidywalna" niż np B3 (Otopharynx lithobates Zimbawe Rock). Cały czas brakuje jednak weryfikacji w rzeczywistych obsadach non-mbuna. Połączenie C2 z lethrinopsem wydaje się trochę ryzykowne, ale czy na pewno, tego nie wiem.


2/ I wariant

-A1/ Lethrinops sp.”red cap” (grzebacz, mięsożerny, 11cm) 2/3+5

-A3/ Placidochromis phenochilus Mdoka white lips (toniowiec, mięsożerny, 17cm) 3+4

Wydaje mi się, że oba te gatunki są na prawdę stadne i tak się najlepiej prezentują.

Wady koncepcji - 2 stada to też mało zróżnicowane zachowania w akwarium. A3 dużo większe niż delikatne A1, więc trzebaby chyba A1 wpuścić wcześniej by podrosły.


3/ II wariant

-A1/ Lethrinops sp.”red cap” (grzebacz, mięsożerny, 11cm) 2/3+5

-B4/ Copadichromis trewavasae Lupingu (toniowiec , mięsożerny - plankton, 11cm) – 1+2

...spróbowałbym A1 w większym stadzie


4/ III wariant

-A3/ Placidochromis phenochilus Mdoka white lips (toniowiec, mięsożerny, 17cm) 3+4

-C2/ Otopharynx orange black dorsal (toniowiec blisko podłoża?, mięsożerny?, 16cm?) - 1+3

....przy determinacji na żółty kolor dodatkowo C1 (Labidochromis caeruleus) 1+3, wtedy ciut mniej A3


PS. To tylko moje zdanie - w pewnym sensie jest to przecieranie szlaku

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Łączenie Lethrinops z Copadichromis to najlepsze rozwiazanie. Placidochromisy nie należą do ryb agresywnych jednak faktycznie w układzie byłyby gęsto na dnie a nic wyżej. Tak wiec układ Copadichromis, Lethrinops i Othoparynx nie powinien nastręczać jakiegokolwiek problemu. Polecam lithobates Zimbabwe Rock to fajna ryba o ciekawej kolorystyce samic. Oczywiście zamiast Lethrinopasa możesz dać wskazanego Placidochromisa i na pewno byłoby to z kożyścią dla kolorystyki zbiornika bo różnica pomiedzy samcami a asamicami nie jest duża obie płci są super. Wtedy jednak aby nie być zbyt monokolorystycznym zamiast Copadichromis trewavasae Lupingu dałbym Copadichromis mbenji ( nie mylić z moimi ;) Copadichromis borleyi mbenji. Wtedy i żołć by się znalazła ;).

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Ryba piękna. W dodatku wg źródeł niezbyt duża (ok.14cm) i łagodna.

Jak porównuję zdjęcie C.mbenji ze zdjęciem C.borleyi mbenji z artykułu (A4), to jedynymi różnicami które widzę, to krótsze płetwy brzuszne i więcej żółci na płetwie ogonowej.

Jjacku - a gdzie równouprawnienie?;)

Opublikowano

Dodatkowo Mbenij mają bardziej barwną grzbietówkę ale sa sporo mniejsze moje już mają ponad 15 cm a nie są stare i do 17 dojadą jak nic

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.