Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
ale dodanie go i czekanie 3 tygodni na wpuszczenie całej obsady jest wg mnie błędną decyzją.
Całkowicie się z tobą zgadzam, po prostu
cykl azotowy się zamknie, zanim bakterie się namnożą w odpowiedniej ilości.
Wpuszczenie ryb po 3 tygodniach, da taki sam efekt jak wpuszczenie po 3 dniach.

Bez stałej dostawy pożywki ani rusz.

Opublikowano

Ja jestem za tym, że skoro ktoś ma obawy z wpuszczeniem docelowych ryb niech wpuści ryby na start po prostu i problem z dojrzewaniem się rozwiąże. Nie jestem fachowce i znawcą w tej dziedzinie ale to mi się wydaje logiczne. Poza tym uważam, że mętność wody nie koniecznie musi być szkodliwa dla ryb.

Opublikowano

po co ryby startowe? - co potem z nimi zrobić? łatwiej jest kupić część ryb z przyszłej obsady.

Natomiast mętna woda nie szkodzi może rybom, ale szkodzi właścicielowi ;) raczej nie jest to zbyt widowiskowe i atrakcyjne.

Opublikowano

Czy łatwiej jest kupić część ryb z przyszłej obsady? No nie wiem. Wg mnie podanie biostartera i wpuszczenie kilku gupików chociażby w zupełności wystarczy. Gupiki zawsze można oddać do sklepu, w którym będziemy kupować pyski.

Ja bym nie chciał kupować części ryb z przyszłej obsady i pozwolić im pływać w amoniaku i azotynach. Przecież to się wiąże ze sporym ryzykiem. Nawet jak ryby nie padną to mogą być osłabione i bardziej podatne na choróbska. Wpuścilibyście później resztę obsady nie mając pewności, że ryby które tam pływają są zdrowe?

Jest jeszcze jeden delikatny sposób na aktywne bakterie. Dolewać po troszku minimalne ilości moczu. Bakterie z biostartera na pewno nie będą głodować a testami można na bieżąco monitorować wodę.

Ja tu pitu pitu o rybach startowych a temat o mętności. Czekaj cierpliwie a woda sama się wyklaruje. Nic nie rób.

Opublikowano

Dziękuję za wskazówki i opinie.

Jednego jednak nie rozumiem. Jeżeli już teraz mam wpuszczać ryby "startowe" bądź docelowe to po co tyle się mówi że zbiornik musi dojrzeć itd, (jednym słowem zalać i czekać...)

Poczekam jeszcze tydzień i zobaczę co i jak. Czy nie jest tak, że teoretycznie te bakterie powinny namnażać się we filtrze aby zapewnić odpowiednią jakość wody?

Opublikowano

lufa - czym się różni "męczenie" gupików od "męczenia" pyszczaków?

po drugie - jeżeli wpuścisz np 6 małych ryb do zbiornika, to przy dodaniu biostartera nie ma szans aby ryby pływały w "amoniaku".

Natomiast stały dostęp "odchodów" do środowiska jest potrzebny bakteriom w celu ich rozwoju.

Dojrzewanie zbiornika jest koniecznym elementem w hodowli ryb, ale nie dlatego, że świeża woda rybom szkodzi, tylko dlatego, że przy dojrzałej wodzie w odpowiedniej obsadzie nie będzie skoków poziomu NO2.

--

"męczenie" gupików a "męczenie" pyszczaków to nie to samo?

u mnie w miejscowości nie ma szans oddać raz kupionych zwierząt i tak często w wielu miejscach jest też.

Kupienie jednego stada młodych, małych pysiów nie spowoduje ze w akwarium ryby będą pływały w amoniaku i azotynach.

A "startery" będą dostarczać pożywienia bakteriom nitryfikacyjnym.

Nie wiem czy wiesz ile dolewać moczu do akwarium, ale nie jest to wcale taki najprostszy sposób.

marckas - masz rację - bakterie powinny się namnażać w filtrze - ale też muszą one mieć pożywkę do tego by się namnażać.

  • Dziękuję 1
Opublikowano
"No" dla lania do akwa. swoje bakterie i wirusy zostawcie dla siebie.

Popieram. Być może jest to jakiś sposób, bo jakiś tam jest, no ale dla mnie to jest dziwne.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Lanie sików to nie jest najlepszy sposób. O wiele prościej dodać czystego amoniaku który jest bardzo łatwy do zdobycia. Zanim jednak zacznie się dawkowanie proponuję obliczyć stężenia albo pobawić się na mniejszym zbiorniku bez ryb.

Opublikowano

Witam u mnie ten sam problem akwarium ma tydzień wpuściłem starter i dwa dni temu wpuściłem 3 małe rybki startowe i woda cały czas mętna jakby pierwotniaki. Proszę podpowiedzcie co dalej robić czy podmienić trochę wody zaciemnić akwarium czy pozostawić do wyklarowania się wody.Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.