Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ta - ja niestety należę do tych wypalonych.

Czy miałbym o czym pisać, pewnie tak ale mi zabrakło motywacji, co nie znaczy, że jak zobaczę ciekawe i atrakcyjne tematy to zamilczę.

Może (czego mu życzę) stan mnie zaskoczy podjętą rękawicą, zapali z powrotem do udzielania się na forum.

Przytyk Brazil zrozumiałem - lubię takie dygresje i ironię jednak - na takie "zaczepki" już nie odpalam ;P

Sławku w moim poście nie znajdziesz niczego więcej niż napisałem, w żadnym wypadku nie uważam, że są to niepotrzebne rzeczy, a tym bardziej że jest ich multum. Więc proszę nie nad interpretować tego co piszę, bo jak się spotkamy to będzie ból głowy większy niż w Orliku :)

Opublikowano
Sławku w moim poście nie znajdziesz niczego więcej niż napisałem, w żadnym wypadku nie uważam, że są to niepotrzebne rzeczy, a tym bardziej że jest ich multum. Więc proszę nie nad interpretować tego co piszę, bo jak się spotkamy to będzie ból głowy większy niż w Orliku

Jarku jeżeli źle zrozumiałem to przepraszam.

Myślę że kolega yaro chciał swoją wypowiedzią doprowadzić do tego aby każdy wniósł coś ciekawego do naszego klubu.

Cieszy mnie to że w ten sposób odbieracie moją inicjatywę.

Nic innego mi nie pozostaje jak podziękować za poparcie. Zapraszam do wzięcia udziału w podobnych tematach. Mam jeszcze kilka pomysłów, które muszą poczekać na swoją kolej a będzie potrzebna Wasza pomoc. I zrobimy coś może ciekawego wspólnie. Co Wy na to?

Opublikowano
Mam jeszcze kilka pomysłów, które muszą poczekać na swoją kolej a będzie potrzebna Wasza pomoc. I zrobimy coś może ciekawego wspólnie. Co Wy na to?


Fajna sprawa. Ciekaw jestem co Ci po głowie chodzi.

Opublikowano
Skoro się wypaliłeś Yaro to znaczy, że kiedyś pisałeś ciekawe artykuły. Możesz dać kilka linków? Chętnie przeczytam.

użyje określenia syndrom Burnout - skoro nie zrozumiałeś moich wcześniejszych intencji to raczej tych też nie zrozumiesz, ale postaram się wyjaśnić ci tak abyś zrozumiał:

kiedyś byłem codziennie na forum - w ostatnich miesiącach rzadko

kiedyś pisałem dużo postów - w ostatnich miesiącach rzadko

kiedyś siedziałem na czacie prawie codziennie - w ostatnich miesiącach rzadko

kiedyś poświęcałem klubowi prawie każdy wolny czas - w ostatnich miesiącach rzadko

kiedyś chciało mi się dzielić swoimi spostrzeżeniami - w ostatnich miesiącach nie

kiedyś na takie zaczepki szukał bym ostrych odpowiedzi - w ostatnich miesiącach nawet mi się już nie chce

Nie trzeba było pisać kiedyś artykułów aby teraz czuć wypalenie.

Gdy poświęcisz tyle czasu co ja na działanie klubu, a potem ten kierunek pomimo tego, ze nie bardzo, ale jednak, zmienia się - to pogadamy o chęci tworzenia czegoś od nowa.

Opublikowano
użyje określenia syndrom Burnout - skoro nie zrozumiałeś moich wcześniejszych intencji to raczej tych też nie zrozumiesz, ale postaram się wyjaśnić ci tak abyś zrozumiał:

kiedyś byłem codziennie na forum - w ostatnich miesiącach rzadko

kiedyś pisałem dużo postów - w ostatnich miesiącach rzadko

kiedyś siedziałem na czacie prawie codziennie - w ostatnich miesiącach rzadko

kiedyś poświęcałem klubowi prawie każdy wolny czas - w ostatnich miesiącach rzadko

kiedyś chciało mi się dzielić swoimi spostrzeżeniami - w ostatnich miesiącach nie

kiedyś na takie zaczepki szukał bym ostrych odpowiedzi - w ostatnich miesiącach nawet mi się już nie chce

Nie trzeba było pisać kiedyś artykułów aby teraz czuć wypalenie.

Gdy poświęcisz tyle czasu co ja na działanie klubu, a potem ten kierunek pomimo tego, ze nie bardzo, ale jednak, zmienia się - to pogadamy o chęci tworzenia czegoś od nowa.



Yaro ale to, że Ci się już nie chce to dla mnie dziwne. Dlaczego? Już tłumaczę. Poświęcanie czasu swej pasji nigdy nie powinno doprowadzić do tego, że Tobie się już nie chce. Ja jestem brydżystą. Gram w brydża od 10 lat. W moim małym miasteczku zajęcia prowadził emerytowany policjant, który robił to za free bo był pasjonatom, chciał zachęcić młodzież do tej wspaniałej dyscypliny sportowej. Czy mu się udało? Uważam, że tak. w małej gminie w ciągu 10 lat znalazł ponad 300 osób, które zaczęły naukę. To, że po kilku zajęciach mniej wytrwali zrezygnowali to nic. Ważne, że została garstka. Razem z kolegami zdobywaliśmy tytuły mistrza Polski, województwa, a nawet wygrywaliśmy mistrzostwa europy. Dwóch kolegów pojechało na mistrzostwa świata. I czy tamten facet się wypalił, po tym jak zrezygnowało 90% osób? Nie. Działał dalej i działa w tym kierunku w dalszym ciągu. Teraz my pomagamy mu organizować zajęcia, zachęcać młodzież do takiej zabawy. Pomagamy. Mógł powiedzieć, że się wypalił i teraz wy chłopaki róbcie coś dalej ale beze mnie. Pracuje jeszcze ciężej, bo wie, że to co robi nie idzie na marne.


Do czego zmierzam. Chodzi mi o to, że jeżeli robisz coś co kochasz, coś czemu oddałeś mnóstwo wolnego czasu, mnóstwo sił, jeżeli robisz coś co jest twoją pasją, to nie powinieneś się męczyć tym, że działasz dalej w "tej branży"

Nie odbieraj mojej wypowiedzi źle, ale "złap się za krocze, ściśnij i powstań", bo jeżeli osoby z wieloletnim doświadczeniem tracą motywację do nauczania kolejnych osób, chcąc zrzucić to na barki "młodszych stażem" to daleko nie zajedzie klub. Takie jest moje zdanie. Jeżeli się znów "podpalisz" to sam zauważysz, że twoja praca nie idzie na marne. Przemyśl to.


Ufam, że i ty ZROZUMIESZ moje intencje.

Opublikowano

Moją pasją nie było nigdy pisanie artykułów, więc docinka z tym była pstryczkiem w nos, ze swojej pasji nie zrezygnowałem pomimo wielu przeciwności - dalej mam akwarium, dalej jaram się rybami. Jeśli chodzi o to że nie potrafię usiedzieć na miejscu i cały czas muszę coś robić - robię to dalej (niestety nie z KM).

A jak chciałem z KM, zaproponowałem spotkanie klubowiczów to odzew jest jaki jest - szczęśliwy jestem że na paru osobach można zawsze liczyć i to mi wystarczy.

Sławek widzę, że za mało jeszcze wypiliśmy razem ale jeszcze jedno pół litra i będziemy rozumieć się bez słów;)

Opublikowano

Wypalamy się odradzamy jak Feniks z popiołów ;) ... tak jak ja uwielbiam pyski wie tylko ten który nie może dojść do głosu gdy ze mną o nich rozmawia :mrgreen:. A miałem już dwa odloty. Rozumiem wiec Jarka i jako ostatni rzucę kamień bom sam nie wolny od grzechu zaniedbania :cool:. Jak 627 raz stukasz komuś nie łącz skrajnych preferencji pokarmowych, piszesz walczysz jak mrówkojad z upartym termitem i na koniec ludek z uśmiechem oświadcza ... kupiłem yellow i demasoni to odchodzisz od kompa walisz baranka w najbliższe drzwi padasz i przez pewien czas widzisz szarość :rolleyes:. Jarek myślę ze wstanie i będzie mu się jeszcze chciało ale powolutku nie licytujmy się na posty arty słowa itp zróbmy coś zamiast się kłócić ;)

Opublikowano
Jak 627 raz stukasz komuś nie łącz skrajnych preferencji pokarmowych, piszesz walczysz jak mrówkojad z upartym termitem i na koniec ludek z uśmiechem oświadcza ... kupiłem yellow i demasoni to odchodzisz od kompa walisz baranka w najbliższe drzwi padasz i przez pewien czas widzisz szarość .
Coś w tym jest :mrgreen:
Opublikowano

Nikogo nie mozna siłą zatrzymać ale temat jest tak rozległy że na pewno ktoś w końcu znajdzie chęci i siły żeby pociągnąć to dalej. Temat Sc. fryeri myślę ze jest wyjątkiem, wierzę że hodowcy jeszcze się nie uaktywnili. Inicjatywa Meszka nadal bardzo mi się podoba i jestem cały za.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.