Majkel2000 Opublikowano 31 Października 2012 #1 Opublikowano 31 Października 2012 Witam, po długiej nieobecności. Wiec zacznę od tego, że jeszcze 5tyg temu miałem w akwarium pyszczaki, ale musiałem z nich zrezygnować, z powodu zbyt małej dostępności tychże ryb w moim mieście (identyfikacja gatunków, płci u sprzedawców - niemożliwe). Zmieniłem zupełnie akwarium (teraz 80x35x35 - 98l ), z nadzieją na roślinność (która całkiem nieźle rośnie :-) ), do nowego akwarium poszła cała (!!!) woda ze starego, ani kropli kranuvixu, do tego jest warstwa 3-5cm żwirku z kamyszkami, pod tym jakiś 1cm ziemi kwiatowej - bez nawozów (ze względu na roślinność), oświetlenie to 2x18W T8 (865) + odbłyśniki. Obsada: - 3 molinezje (3-4cm) - 3 otoski (też małe) -3 pielegniczki kakadu (1+2) W akwarium są dwa kokosy, liście dębu (od 2ch tyg), dwa mniejsze (15cm) korzenie, sporo roślin (50% akwa zarośnięte), filtr kaskada (600l/h jednak skręcona gdzieś do 100l/h - ze względu na rośliność (żeby nie wyrywała ich) z wkładem kolejno: ceramika - gąbka gruba - gąbka drobna (Filtr działał u pyszczaków zdumiewająco bardzo dobrze). Parametry wody: Ph - 7,8-8,0 Kh - 9-11 Gh - 16-18 No2 - 0,5-0,9 mg/l !!!!!!!!! No3 - 10mg/l Karmienie raz dziennie (wszystko znika, bo się przyglądam) Zaznaczam, że oprócz podłoża oraz obsady nie zmieniło się nic (WODA ZE STAREGO AKWA W 100%). Filtr napewno dojżały (nigdy nie czyszczony w wodzie z kranu), woda przecież parametry miała idealne (tzn No2 = 0) i moje pytanie WTF z tym No2...???? Niech mi ktoś PROSZE podpowie po analizie takich danych skąd bierze się, lub może się brać ciągle to No2.. Po podmianie nieco spada (woda z kranu jest ok No3=0 No2=0), nie posiadam testów na NH, mam tylko te, które dane wypisałem. Uff z góry dziękuje.. Aha w akwarium jest dość sporo śriderków - pozostałość po pyszczakowej wersji, bo przeniosły się z podłożem od pyszczaków (niepłukane było)
eljot Opublikowano 31 Października 2012 #2 Opublikowano 31 Października 2012 Osobiście sprawdziłbym innym testem.
Majkel2000 Opublikowano 31 Października 2012 Autor #3 Opublikowano 31 Października 2012 No właśnie test jest dobry, tego mogę być pewien, sprawdzony już na dłuższą mete... Generalnie, No3 jest pobierane również przez rośliny, wiec nie ma dziwne że może być na odpowiednim (niskim) poziomie, ale zastanawiałem się nad tą ograniczoną filtracją, czy możliwe jest że to przez to..? Ogólnie ta ziemia, która jest na spodzie, gdyby nawet sie przedostawała do toni wodnej, to czy to nie może podwyższać No2 (np jakieś spróchniałe drwa, czy szczątki roślin)?? Naprawde brak mi pomysłów.. Tym bardziej test jest dobry, bo wykrywa małe wahnięcia No2 po podmianie. -- A no i jeszcze rozważałem że to gnijące szczątki roślin, ale znowu te, rosną bardzo dobrze, poza kacombą, którą przesadziłem kilka razy, troszke zmarniała i odłamało się jej troszke, jednak nie są to jakieś zatrważające ilosci.. No kombinujcie, może ktoś miał podobnie, a może nawet tak samo... Ogólnie roślinności nie wymieniłem: Anubias 2x (dość spory), żabienica (echinodorus tropica) 3x (bardzo ładne i rozrośnięte), cryptocorine wendtii (jednak nie na 100% wendti) kilka sztuk, oraz ludwigia jakieś 8 sadzonek - bardzo duża, jak na ten zbiornik, no i kacomba jakieś tam 4szt niezbyt okazałe po przesadzkach, wiec głównie szybkorosnące, ładnie się rozwijają.
eljot Opublikowano 31 Października 2012 #4 Opublikowano 31 Października 2012 Hmm materia organiczna w ziemi moze być przyczyną ale bakterie powinny sobie poradzić. Spróbuj może zwiększyć przepływ w tej kaskadzie bo 100l/h to trochę za mało.
Majkel2000 Opublikowano 31 Października 2012 Autor #5 Opublikowano 31 Października 2012 Kurcze właśnie kiedy chodzi o to, że jak zwiększe przepływ to mi rośliny wyrywa :-/. Woda generalnie kręci się dobrze, jak wrzucałem pokarm - tabletke przy kaskadzie z tyłu, upadała pod przednią szybą pokonując tym samym praktycznie całe "koło" zbiornika. -- Może jeszcze jedna informacja, w akwarium od początku dość dobrze rozwijały się glony, niteczki zielone, probowałem sie ich pozbyć przez dodanie zielonej herbatki i zaciemnieniu przez kilka dni (nie było jeszcze piel. kakadu) niewiele to pomogło, jednak na roślinach się troche wycofały, ale od kilku dni obserwuje takie szaro-brązowe place na tylnej szybie, nie wiem jeszcze co to, ale postaram sie wygooglować. Raczej nie okrzemki.
eljot Opublikowano 31 Października 2012 #6 Opublikowano 31 Października 2012 Tu nie chodzi o cyrkulację tylko o natlenienie złoża, bakterie do wydanej pracy potrzebują sporo tlenu.
Majkel2000 Opublikowano 31 Października 2012 Autor #7 Opublikowano 31 Października 2012 No zgadza się, jednak jestem przekonany, że natlenienie jest dobre, dlatego, że kaskada bardzo dobrze rusza taflą wody. Żeby zobrazować, połowa tafli to praktycznie fala... Wiec to raczej nie to..
eljot Opublikowano 31 Października 2012 #8 Opublikowano 31 Października 2012 Cóż chyba się nie rozumiemy, nie chodzi o natlenienie wody w akwa a o ilość dostarczonego tlenu do bakterii w filtrze. IMHO taki przepływ jest zbyt mały bo jak widać biologia leży.
Majkel2000 Opublikowano 1 Listopada 2012 Autor #9 Opublikowano 1 Listopada 2012 Spróbuje jakoś tak dopasować flow, żeby było mocniej, ale raczej już jest najmocniej, jak się uda, poczekam kilka dni, zrobię test - sprawdzę czy to zadziałało i napisze. A jakby ktoś miał propozycje, będę śledził temat. Jeśli pomoże większy przepływ, dokupię jakiś mały filtr wew, albo może lepiej dać na max kaskadę i zrobić jakiś ogranicznik na wylocie... Hmm -- No i zrobiłem przed chwilą test. Wyszedł lepiej niż zwykle, tzn 0,3mg/l (a jak postawiłem na parapecie w słońcu to 0mg/l), jednak chyba sam sobie strzeliłem w kolano z tym No2, zawsze robiłem testy wieczorem, test jest kropelkowy, wiec trzeba porównać barwe płynu, wieczorem może być ciemniejszy kolor, niż za dnia, w instrukcji nawet piszą, żeby porównywać barwę w świetle dziennym... Sprawdzę jeszcze wieczorem, czy sprawdzi się to co napisałem.
Post_Mortem Opublikowano 1 Listopada 2012 #10 Opublikowano 1 Listopada 2012 No i zrobiłem przed chwilą test. Wyszedł lepiej niż zwykle, tzn 0,3mg/l (a jak postawiłem na parapecie w słońcu to 0mg/l) Testy odczytujemy w świetle dziennym (co nie jest równoznaczne z tym, że stawiasz fiolki w miejscu nasłonecznionym). Ja bym na Twoim powtórzył test i odczytał wyniki w świelte dziennym, ale nie w miejscu nasłonecznionym.
Rekomendowane odpowiedzi