Tu masz bardzo dobry pokarm bez namaczania.
https://www.akwarystyczny24.pl/naturefood-m-19.html?gclid=CjwKEAjwgZrJBRDS38GH1Kv_vGYSJAD8j4Dfs4rxA-nbaiENLygfF4hyktVISrs9PHmH3P3kM62AYRoCHH3w_wcB
No ja jestem odmiennego zdania, do ryb karmionych dainichi i NF dokupiłem ryby karmione tropicalem i różnica w wybarwieniu była widoczna (dokupione były znacznie bledsze). Ryby po kilku miesiącach były nie do odróżnienia.
Ciężko ocenić wpływ pokarmu na wybarwienie ryb gdy obserwuje się je na codzień.
To zrób mechanika na narurowcu + purolite na bypasie (dwa zasysy i dwa wyjścia), mniej o 3 korpusy więc mniejsze opory a w kaseciaka wpakuj biologię i prefiltr z gąbki.
Fakt zasys można dać na sam spód kasety tylko po kiego skoro celem narurowca jest wyciągniecie g.... poza akwa po czym wywalenia go czy to do kosza (sznurki, wata), czy to do kanalizacji (gąbki). W akawa jedna rurka bez jakichkolwiek prefiltrów. Co do misek to mnie wystarczy szmatka . Nie namawiam autora do tego czy tamtego rozwiązania tylko sugeruję, że łączenie dwóch systemów w tym wypadku jest IMHO zbędne.
Dla mnie trochę bez sensu jest łączenie tych dwóch filtracji a opcja, że kaseciak ma być prefiltrem do narurowca ma tą wadę o której napisał iquitos68 . IMHO zarówno narurowiec jak i kaseciak poradzi sobie z biologią (ona jest również w baniaku), oczywiście gdy nie zrobimy zupy rybnej .
Popieram Zbyszka, nie celuj w te agresywne silne drapieżniki jak aristo, bucco czy dimidio (mniejszy ale wariat ) bo mogą całkowicie zdominować twoje akwa. Co do milomo to też mnie ta ryba kręci, te usta no ma naprawdę ładne samice, bo samiec to wiadomo :).
Ja wydzielałem i tytułowałem.
Tytuł jest prawidłowy a omawiane "inne" są podejrzane o degradację tytułowego, oczywiście z ludzką pomocą .
Czyli prawdopodobnie kupiłeś sztuczną podróbkę czyli "saulosi coral ala membe"
Interruptus też jest podejrzany IMHO membe wykluczam bo jak pisałem w okresie w którym "powstawały" pierwsze corale ten gatunek był niedostępny w handlu.
Msobo ma kilka wariantów i w niektórych samice są brudno żółte IMHO najładniejsze są Magungi .
Wracając do corali to gdy je kupowałem parę ładnyc latek temu (import od fuliera) była również hipoteza iż jest to chów selektywny. Miałem nawet link do artykułu w którym twierdzono (była fotka) że również w jeziorze trafiają się samice o pomarańczowym zabarwieniu i to one były początkiem corali. Natomiast w późniejszym okresie pojawiło się mnóstwo spapranych corali i ta hipoteza upadła wraz z nimi
Dla przykładu jakości moje samce.
Ten ostatni był przez ok 2 lata betą i podczas przesiadki do większego akwa zatłukł alfę w ciągu ok 15 minut (tyle mnie nie było w pokoju). Jak widać na końcówce ogona przebija jeszcze nieco pomarańczowego ;).
Proszę bardzo
Samice corala pod względem budowy są IMHO nie do odróżnienia od samic standardowych.
Membe są bardziej krępe i mają inne pyski bardziej przypominają msobo.
Na obu fotkach dorosłe osobniki.
Jeśli chodzi o redy to IMHO łatwo je rozróżnić po oku które wydaje się być u nich większe niż u msobo czy membe.
Nie do końca tak Membe nie było dostępne i probowano je "wyprodukować" krzyżując saulosi z ??? ja stawiam na msobo. Stąd u saulosi coral samice pomarańczowe i kiepskiej jakości samce mają moro zamiast pasów.
Samice membe są znacznie brzydsze od samic corala i msobo, ich kolor nazwałbym kubańską pomarańczą (brudno żółto-pomarańczowy ) no i mają inną budowę.