-
Postów
11 545 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez eljot
-
Wojtek to był żart ja tobie ani nikomu innemu do portfela nie zaglądam Co do fosforanów to odmulaj co jakiś czas dno bo ponoć tam jest ich kumulacja.
-
E no bąbelki powietrza też się stykają z wodą czyli napowietrzają
-
Przy okazji zrób testy kranówy będziesz wiedział co pijesz, chyba że jak na wikinga przystało wody nie pijasz
-
Nie jestem specjalistą ale do podstaw (bo o nich mówimy) nie trzeba nim być. Takie informacje znajdziesz bez problemu w necie lub przypomnisz sobie z biologii . Po kiego mi opracowania dotyczące złóż (choć takie są dostępne poszukaj na stronie producentów Sachem Eheim) gdy mówimy o bakteriach które osiedlają się na wszystkim co się to tego nadaje.. Chyba mnie z kimś pomyliłeś ja nie powołuję się na konkretne ilości złoża a zwłaszcza nigdy nie mierzyłem ich testami (nie wiem czy takowe istnieją ). Kolego amoniak cz też jon amonowy są obecne w wodzie w której pływają ryby cały czas bo ryby go non stop produkują. Testami mierzymy czy bakterii jest wystarczająco a co z tym idzie mają wystarczająco miejsca, aby utrzymać te wartości na bezpiecznym poziomie czyli "niewykrywalnym" w przypadku amoniaku i azotynów. Niestety nie ma wzoru ile tych wkładów powinno być bo każde akwarium jest inne i tak w przypadku akwa bez dekoracji i piasku będziesz musiał mieć więcej złoża w filtracji niż w przypadku gruzowiska dla mbuniaków (wszak jak pisałem bakterie osiedlają się na wszystkim co się do tego nadaje). Producenci podają ilość złoża w stosunku do litrażu co jest IMHO błędne ale coś muszą podać. Błędne jest dla tego, iż ilość koniecznego złoża jest zależna od ilości producentów pożywki. Skrajny przykład 30 demasoni w 112 i w 1000l, w pierwszym przypadku będziesz musiał mieć bardzo duże złoże, aby miejsca dla bakterii było na tyle żeby stężenie substancji szkodliwych nie przekroczyło szkodliwych wartości , w drugim przypadku możesz nie mieć złoża w filtrach wcale, wystarczy piach i dekoracje. Niestety ilość złoża to lata doświadczeń akwarystów, jak już tu wspomniano kiedyś akwaria śmigały na pończochach zasilanych "filtrem powietrznym". Koledzy bawili się w testy z ograniczaniem ilości złoża które starczy w przypadku ich akwarii i pisząc o 1 litrze ceramiki nie wzięli tego z powietrza a sprawdzili organoleptycznie ;). Poniżej potwierdzasz to co napisałem . Złoża nie może być za dużo ale może go być za mało (jedyne do pomierzenia bo w takim przypadku parametry wody przekraczają normy) , dlatego ja stosuję kompromis i mam zawsze lekki zapas na wszelki wypadek. IMHO we wszystkim należy zachować umiar ale jak ktoś chce to kto bogatemu zabroni
-
Te dwa gatunki gryzą się trochę dietą więc miej to na uwadze. Poza tym zgadzam się z przedmówcą.
-
To po prostu logika bakterie bez pożywki się nie namnażają, gdyby tak nie było zabrakłoby ci miejsca w akwarium . Oczywiście jak ich dolejesz z buteleczki to będzie ich więcej ale po pewnym czasie ich poziom się ustabilizuje na poziomie który określi "żarcie". Bakterie się nie obżerają tylko w sprzyjających warunkach mnożą jeśli nie ma żarcia to tego nie robią. A co mają do tego testy, "życie" w akwa produkuje określoną ilość pożywki którą przerabiają bakterie, bez znaczenia czy to zmierzysz czy też nie. W takim samym akwarium z taką samą obsadą i ilością podawanej karmy, będzie tyle samo bakterii niezależnie od ilości złoża (pomijam fakt gdy tego złoża jest zbyt mało).
-
Nie zrozumiałeś śpiocha, ilość bakterii jest taka sama tylko metraż inny ;), jeśli mówimy o nitryfikacyjnych. W systemach bez czyszczenia złoża będzie bakterii nieco więcej bo muszą brać udział w rozkładaniu szitu który ci co czyszczą wywalają do kanalizacji. Po prostu ilość bakterii będzie zawsze zależna od ilości pożywki.
-
Nie wierzę w skuteczną denitryfikację w hamburgu, no chyba że się przejęzyczyłeś i chodziło ci o nitryfikację.
-
Czyli na tej wacie zostaje ci praktycznie cały szit, na reszcie gąbek to kolonie bakterii.
-
Na rzadkich nieczyszczonych gąbkach jest szit ten "świeży" i ten przerobiony, po pewnym czasie ustala się to na określonym poziomie, oczywiście przy założeniu stałej "dorosłej" obsady. Ten szit świeży przerabiany przez bakterie między innymi jest źródłem NO3 (nie głównym bo jak pisałem ryby też sikają ). Niestety bardzo ciężko stwierdzić ile tego dokładnie jest ale jest.
-
Trochę sobie zaprzeczasz , złoże nitryfikacyjne to właśnie fabryka NO3 a na gąbce w "dobrym" mechaniku po tygodniu jest mnóstwo szitu który nie jest bezwonny jak wcześniej pisałeś. Dopiero przerobiony szit przez bakterie nie "śmierdzi". Oczywiście ten zapach jednym śmierdzi innym nie .
-
No z tymi 14 dużymi rzekami to chyba im się coś pomyliło, z większych to wpływają Ruhuhu i Songwe, a wypływa Shire, zapewne są również mniejsze i te które powstają w porze deszczowej.
-
Kolego jak buczy i ma słaby przepływ to zapewne jest zapowietrzony. Musisz nim trochę potrząsnąć (wiem że nie łatwo bo to kawał filtra ) lub poczekać powinien za dzień max dwa sam sobie dać radę.
-
Panowie nawet rzadka gąbka nie czyszczona z czasem stanie się gęstsza i wyłapie drobiny, no i ważne jaki jest przez nią przepływ (za czasów zmywaków szału w temacie przepływu raczej nie było ). U mnie w turbogąbce 1500l/h czyszczonej co tydzień, rzadka gąbka fundowała mgiełkę, za gęsta szybko się zapychała, trochę się ich nakupowałem aż osiągnołem zamierzony efekt, dobrze że to grosze . W sumpach czy panelach jak u kolegi, ilość gąbki nawet rzadkiej zrobi swoje (zwłaszcza nieczyszczonej ).
-
Oferuja i sprzedają tła (IMHO chyba najładniejsze) a filtracja jest tylko sposobem na wykorzystanie sporej przestrzeni za tłem bo aż szkoda go nie wykorzystać .
-
Nie zauważyłem przesadnego demonizowania wpływu kup na wodę, wszak ryby również "sikają" a tego to już żadne mechaniki nie zbiorą . Mnie osobiście widok leżących klocków bardzo przeszkadza jak komuś nie to jego akwa i widok . Nie piszę o akwarium kolegi bo na fotkach jakichś budowli z klocków nie widać . Mam pytanie do autora wątku odnośnie zapachu, w moim ogólnym z podłożem ze żwirku x lat temu, dało się wyczuć specyficzny zapaszek jak olewałem odmulanie dna (kup we żwirze potrafi się zebrać mnóstwo).
-
Kupska to ani samo zło ani dobro (to chyba chcesz powiedzieć ). IMHO za to w nadmiarze ani nie wyglądają dobrze, ani nie polepszają parametrów wody, dlatego osobiście pozbywam się ich tyle ile się da (wszystkich się nie da). Co do pomiarów to moim zdaniem lepiej co jakiś czas zmierzyć, nawet gdy mamy "starą" obsadę i już wiemy ile wody podmieniać aby było ok.
-
Ale co do mnie nie dociera ? Kolega podmienia wodę raz w tygodniu zapewne w takich ilościach aby NO3 było takie jakie uważa za optymalne. Sam tak robiłem w 240l do momentu aż stwierdziłem, że muszę podmieniać coraz więcej wody (ryby rosły) i zacząłem stosować purigen aby przy 20% podmianie mieć NO3 poniżej 20, bo takie jest dla mnie akceptowalne. Używam mechaników z przyczyn zarówno estetycznych (chyba główny powód) jak i aby pozbywać się tego szitu z akwa.
-
Z dużym prawdopodobieństwem mogę tak stwierdzić bo dociera tam cały czas dotleniona woda, poza tym kolega by już dawno je wyczyścił bo śmierdziałoby jak z szamba . Proces denitryfikacji zachodzi zapewne w wielu akwariach natomiast jest to tak minimalne że możemy śmiało to pominąć. Wszystko zależy ile masz producentów tych gówienek w akwa. jeśli dużo to i wzrost NO3 jest do odnotowania i podmiany muszą być większe. Pytanie ile wody kolega by musiał podmieniać gdyby co tydzień pozbywał się tych nieczystości może starczyłoby 2/3 ?
-
Niepodważalne jest to, że zalegające odchody się rozkładają powodując wzrost NO3, PO4, DOC ..... (nie ma co ich zeżreć w naszym biotopie). Jeśli masz dobrą kranówę to podmianami rozwiązujesz problem (chyba najprościej i najtaniej ). Schody zaczynają się gdy nie masz dobrej kranówy i trzeba podmiany robić przez absorbery czy RO, jest to dość upierdliwe i wtedy usuwanie gówienek jest dość istotne (mniejsze podmiany). Pomijam całkowicie estetykę a totalnie zafajdane akwa może przypominać fragmenty jeziora które tak wyglądają .
-
Nie zauważyłeś bo niewielu z nas ma BTN, natomiast już parę lat temu był ten system filtracji omawiany, nawet z IMHO ciekawszą opcją czyli złożami (gąbka, ceramika) umieszczonymi w siatce aby można bez większych problemów je wyjąć i przepłukać co jakiś czas. Aktualny "hit" forum czyli kaseciak niektóre osoby obudowują tłem zamiast podczas budowy tła wykonać taką komorę jak w BTN i zastosować takie rozwiązanie jak kolega (mniej roboty ). Dla przykładu pomysł jjacka
-
Nie śledzę wszystkich tematów od A do Z ale naprawdę nie zauważyłem aby ktoś za swoje pomysły "herezje" był straszony banem ?
-
Taka filtracja też jest schematem znanym od lat. Stosowanie cyrkulatorów jest dla takich jak ja, których widok klocków drażni, dla "leniuchów" nie lubiących podmieniać wody są żywice itd. itp. Każdy z nas ma jakiś schemat prowadzenia akwarium i dla niego jest on najlepszy jeśli spełnia swoje zadanie, czytaj zdrowe ryby i zadbane akwarium (nie ma jedynego słusznego).
-
Brawo.
-
W konsekwencji nie do atomu ale do kilku dokładnie NO3 . To w akwarium bo w jeziorze występuje jeszcze denitryfikacja (w akwa proces niezauważalny) która rozwala toto na czynniki pierwsze czyli do azotu .
