Skocz do zawartości

pulpet

Użytkownik
  • Postów

    1 055
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez pulpet

  1. Akurat dla mnie twoje ryby zachowują się tak jak powinny. Mam podchowany narybek w osobnym akwarium i też częściej pochowany niż pływający swobodnie. Wychodzi do jedzenia i wraca w zakamarki. Taka jego natura. Natomiast w prawidłowo funkcjonującym zbiorniku NO3 powinno być wykrywalne. Purigenu nie używałem i nie wiem czy jest w stanie odessać do zera, ale wątpię. Więc jeżeli testy robisz prawidłowo, to może się zdarzyć, że za chwilę będziesz się borykał z podwyższonym NO2 i takie tam. A zalegający niezjedzone pokarm spotęguje to zjawisko. Dlatego pytałem. Nie włączajaj ze dwa dni i się przekonasz.
  2. Problem w tym, że zerowe NO3. Wskazuje to na niedomkniety cykl azotowy. Ale z drugiej strony purigen może mieć wpływ na to. Jak jesteś pewien, że z chemią wody wszystko ok. to tylko się cieszyć i patrzeć jak rybki rosną.
  3. Napisz kolego, jak i kiedy wystartowałeś ten zbiornik, bo widzę, że całkiem niedawno jeszcze szukałeś filtra a już ryby pływają, te parametry wody które podałeś zwiastują kłopoty o ile są dobrze zmierzone. Zbyt obfite karmienie tylko w tym pomoże. Opisz filtracje i podaj wiarygodne parametry wody. Pewnie nowy temat o tym przydałoby się założyć.
  4. Na moje oko to nie tyle nie chcą jeść, co nie chcą dać się zjeść. To narybek jeszcze. Wystawiają nos z kryjówki, złapią co popadnie i wracają pod kamienie bo tak im instynkt podpowiada. Podrosną to się zrobią odważniejsze. Moim zdaniem oczywiście. A bywa że nie mam racji
  5. Na lawach się nie znam, ale nie wszystkie wapienie. Ten z Jury faktycznie ma porowatą strukturę i jest bardzo miękki. Przypomina trochę kredę. Wapień alpejski czy np. taki jak ja mam, choć wcale z Alp nie pochodzi jest twardy, ma gładką jednolitą strukturę i nie puszcza żadnych zanieczyszczeń. I barwę ma nie białą, jak ten jurajski, ale szarą od jasnej po prawie czarną. No nie tak, że nic. Ale zmieni się. Tu masz moje kamole w momencie zarybienia i teraz, po ok ośmiu miesiącach.
  6. To zależy ile kto ma do emerytury. Mam taki sam wór. O ile się sytuacja akwarystyczna nie rozwinie,zapewnia mi półtora roku spokoju. A na bieżąco w piwnicy stoi 10szt. 5-cio litrowych baniaków z gotową solanką, bo do szału mnie doprowadzało czekanie aż się rozpuści jak potrzebne . Jak się kończy, to rozrabiam hurtem i na parę miesięcy spokój. Wg mnie raczej nie wpłynie w znaczącym stopniu na twardość i pH. Mam w 400 litrach ok 150 kilo skaly wapiennej i wpływ niezauważalny. Próbowałem piasku dolomitowego w filtrze i też bez mierzalnych efektów.
  7. Wygląda, że ma ostrą/szorstką, przypominająca pumeks strukturę. Może kaleczyć ryby. Dałbym coś o gładkiej powierzchni.
  8. Z tego co kiedyś gdzieś czytałem, sól jodowana żywicy nie szkodzi , Tak regenerowana może oddawać potem niewielkie ilości jodu i potasu. Ilości raczej pomijalne.
  9. Wrzuć w google tabletki solne do uzdatniania albo do zmiękczania. Przemysłowe opakowania 10-25 kg za grosze. 10 kilo w markecie budowlanym na trzy litery niecałe 20 zł.
  10. Hmmmm. Kufel KM robi robotę. Z niecierpliwością czekam na swój
  11. Kolega miał 150 litrów wcześniej. 100l starej wody już wlał. Chyba pyta o dopełnienie świeżą. Pewnie, dolewaj śmiało. Tylko uzdatnioną jakoś, żebyś chlorem kłopotów sobie nie narobił.
  12. Cześć. Za zacznij może od przejrzenia galerii ze zdjęciami. Tam masz dużą ilość przeróżnych aranżacji zbiorników. Znajdziesz coś, co Ci się spodoba, coś Cię zainspiruje. Jak z grubsza będziesz wiedział co i jak ma wyglądać , to będziesz się zastanawiał jak to zrobić.
  13. To, że łagodnych mbuna nie ma, musisz przyjąć do wiadomości, jeżeli chcesz się zająć tym biotopem. Ja niecały rok temu też dobierałem obsadę z myślą, żeby nie było rzeźni, czyli celowałem w ryby opisywane jako w miarę spokojne. Przez niecały rok widziałem już parę akcji wśród tej mojej "łagodnej" obsady. Samice Saulosi tłukły się w pewnym momencie drastycznie, jedno ciężkie pobicie, jedno pobicie z oslepnieciem, rybę musiałem uśmiercić, jeden zgon po pobiciu. Rdzawy samiec pobity przez konkurenta w walce o dominację, mocno pokaleczony. Samiec Acei zagoniony i zameczony na śmierć przez drugiego, dominującego w grupie. I jedynie wśród Maingano do tej pory nie wydarzyło się nic drastycznego. Mam układ 2/5. Samce podzieliły się zbiornikiem, nie wchodza.sobie w drogę. Na miedzy dochodzi do prężenia muskułów i drobnych przepychanek, ale nikomu nie dzieje się krzywda. Samice nieterytorialne, zajmują dziury tylko podczas inkubacji. Wobec innych gatunków agresja jak to u mbuna. Jak podpłynie za blisko ktoś, to czasem klapsa dostanie i tyle. Ale paradoksalnie jak dla mnie najspokojniejsze z obsady. Co nie znaczy że u Ciebie też tak będzie.
  14. Odgrzewam kotleta. Po półtoramiesięcznej obserwacji mojego nimbo stwierdzam co następuje. Po pierwsze.jest prześliczny, chociaż to raczej mieszaniec. Po drugie rośnie jak na drożdżach i w oczach robi się większy i potężniejszy. Po trzecie jest leniem, nicponiem i pożeraczem granulatu. Ma w nosie narybek, nie poluje i nie przejawia żadnych ciągot w tym kierunku. Rdzawe maluchy przepływają mu przed pyskiem i nawet nie spojrzy w ich stronę. Na razie niech plywa w formie dekoracji, jak się zrobi za duży albo zacznie rozrabiać to zmieni lokal. Mam nadzieję, że do tej pory dorobię się zbiornika non mbuna i zostanie u mnie. Dzisiaj zaopatrzyłem się w czystej krwi N. livingstonii. Maluch tak pod 5 cm. Z zaufanego renomowanego źródła, więc mam nadzieję że tym razem to faktycznie ta ryba. Czas pokaże co urośnie. Tutaj nowy nabytek w otoczeniu potencjalnych ofiar A tu stary i nowy nimbo pozują w celach porównawczych. Mam nadzieję, że różnice w zachowaniu wobec narybku będą równie widoczne jak te w wyglądzie.
  15. Popatrz na miejsca przejścia węży przez pokrywę. Tam też lubi warczeć, a cała pokrywa mocno potrafi wzmacniać i rezonować takie dźwięki
  16. Zerknij tu. Ja mam 30 cm szerokości. Gotowe moduły pociąłem tak, że praktycznie zabierają tyle co grubość ścianki. Do tego od tyłu masa zakamarków. Do 160 l brutto + duży kubeł wchodzi 150 l wody. http://forum.klub-malawi.pl/topic/25652-takie-małe-mbuna-120x30x45h/ Więc można zrobić tak, że nie zabiera dużo.
  17. A może zamiast tej układanki po prawej jakiś jeden większy element, taki pod taflę wody, a te mniejsze jako uzupełnienie poukładaj jakoś. Kombinuj, póki sucho masz łatwiej.
  18. Ja bym prawą stronę przesunął maks do ściany i może jeszcze wyżej wyciągnął. A w lewo też coś wyżej popróbował. Ale nie jest źle. I to Tobie się ma podobać.
  19. Na kuble bym nie oszczędzał. Kupisz tani, kupisz drugi lepszy za chwilkę. Z tymi HW sam kontaktu nie miałem, ale znajomy z dużego sklepu internetowego mi je odradzał. Dużo reklamacji na nie maja. Głośne bywają, często ciekną. Podawane parametry to często science-fiction. Choć to akurat dotyczy większości producentow, nawet bardzo renomowanych. No i kubeł, poza kulturą pracy i wydajnością, to jednak woda wyprowadzona poza akwarium. Dobrze, żeby był jednak pewną i sprawdzoną konstrukcją.
  20. Na fosforany JBL PhosEx, a.popycha to jakiś wewnętrzny chiński No Name. Kupiłem kiedyś na słynnej chińskiej platformie tuzin sztuk za tuzin Euro i przyszło za tuzin tygodni . Jak znalazł do takich dupereli. Prądu bierze nic, niby tłoczy 400 l/h. Jak z grubsza mierzyłem to faktycznie z tego zestawu wypływa ok 100 l/h jak na maksa odkręce. I wystarczy.
  21. Wydaje mi się, że osobny absorber jest jednak lepszym rozwiązaniem. Regulując przepływ możesz precyzyjnie regulować poziom NO3. Ja mam wzdłuż tylnej ściany akwa skręcone liniowo korpusy filtracyjne, trzy z Purolite i jeden z absorberem fasforanow. Na wylocie wartości NO3 i PO4 zerowe. Otwierając lub przymykając zawór mogę dość precyzyjnie wyregulować zawartość tych substancji w wodzie. Ciśnienia wielkiego w tym układzie nie ma, jakaś pompka za grosze to napędza, zapewnia raczej równomierny spokojny przepływ. Chodzi o maksymalny kontakt wody z absorberem. Przy wersji Purolite w kuble, nie ma żadnej możliwości regulacji parametrów wody. No i za takim rozwiązaniem przemawia brak konieczności rozbebeszania kubła przy regeneracji czy wymianie złoża. Tak to wygląda. Dobrze widać, jak się Purolite zużywa, rudy się robi od lewej do prawej, zgodnie z przepływem wody. Jak się przebarwi na całej dlugosci, bez testów wiadomo, że czas na regenerację.
  22. Ja do AT2000 używam gąbek Tropicala do serii Crystal Max lub Delfin. Są gęste i fajnie zbierają zanieczyszczenia. Po ok. 3 miesiącach robią się twarde i wymagają wymiany. Na skuteczność filtra nie narzekam, kultura pracy to osobny temat. Ostatnie co o nim mogę powiedzieć, to że jest cichy, ale mi to akurat nie przeszkadza.
  23. Zdecydowanie.jak kolega wyżej. Samice Saulosi, jak ich miałem mało były bardzo agresywne wobec siebie, ciężkie pobicia ze zgonami włącznie. Teraz mam 3/8 i spokój względny panuje.
  24. Super baniak i bardzo fajna obsada. Mam identyczną. Będziesz pan zadowolony
  25. No tak spokojnie z tym zabijaniem bakterii. Ozon jest nietrwały i utrzymuje się w wodzie krótko, więc jeżeli to woda z sieci wodociągowej, ozonowana w stacji uzdatniania, to w momencie wylotu z kranu ozonu już w niej nie ma raczej. A jeżeli jest to woda ozonowana w jakiejś przydomowej stacji, to pół godzinki i po ozonie. Tak plus minus. Natomiast jeżeli mamy wodę uzdatnianą ozonem przez lokalne wodociągi, to warto brać pod uwagę, że czasem poza ozonowaniem, mogą użyć chloru np. po naprawach. Jeżeli w takim momencie zrobimy dolewkę bez ustrojstwa czy uzdatniacza to tragedia gotowa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.