pulpet
Użytkownik-
Postów
1 055 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez pulpet
-
Filtr hamburski (HMF) na pompie powietrznej
pulpet odpowiedział(a) na darianus temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
Pralki nie ma, bąbelków w toni też nie. Trochę powietrza na samej powierzchni, co mi w niczym nie przeszkadza. Fajny ruch tafli wody, zobaczymy czy cyrkulacja będzie wystarczająca, żeby powymiatac wszystko z dna. W rzeczywistości dużo ciszej niż na filmie. Mikrofon bardzo wzmacnia dźwięki. Praktycznie poza delikatnym sykiem ulatujących bąbelków, nie słychać nic. Po założeniu pokrywy akceptowalnie dla mnie. Nic głośniej niż w innych akwariach, gdzie dobrze poruszona tafla też bezgłośna nie jest. Zawsze coś tam chlupie z cicha. VID_20220220_120418.mp4 -
Filtr hamburski (HMF) na pompie powietrznej
pulpet odpowiedział(a) na darianus temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
Mam i ja. W nowo powstającym żłobku bulgocze Hamburg napędzany powietrzem. Tak z ciekawości zastąpiłem Tatrę 800, bo miała za wysoko pchać i o ile parametry były ok, to syfek ma dnie zalegał. 23 x 40 x 4 cm gąbki 20 PPI, gotowa rurka z eBay, śmiesznie tania, przekrój wewnątrz 16 mm. Napędza to pół pompki sera 275. Podawane powietrze jakieś 140 l/h. Zmierzony na szybko przepływ jakieś 270 l wody na godzinę. Na szkło 60 x 30 x 40 czyli 70 litrów netto wydaje się być ok. Pobawię się przepływem i siłą dmuchania. Jakby co mogę dołożyć drugą rurkę i drugie tyle nadmuchu. Ogólnie ciszej niż się bałem. Bulgot akceptuje nawet moja kobitka, co się rzadko zdarza. Poobserwuje, obadam, ale ogólnie temat rozwojowy. Szukam przyszłościowo metody na duże akwa i dobrze wróży na razie. VID_20220219_211253.mp4.2a0678bf0faeacae88b9bf9a744c1bd9.mp4 Niestety nie wiem czemu filmu nie umiem wrzucic. Kolejny w ostatnich dniach kłopot. Nie cytuje, nie wyświetla dodanych plików. Żadna oscarowa produkcja, więc szkoda niewielka, ale szkoda. -
I jeżeli tak podejdziemy do sprawy, to ekonomicznie nie ma sensu. Ale jak potraktujemy go jako medium które pomogło przy starcie na szybko i potem nie.odbiega od innych wypełniaczy, jest niewiele gorszy od ceramiki i innych normalnych, nie.wybitnie wydajnych siedlisk bakterii to śmiało go można wrzucić i zostawić. Albo wymienić na inny wydajniejszy podkład dla bakterii
-
Spokojnie czekaj. Wszystko jeszcze musi się zadziać. Dopiero po skoku NO2 i spadku tego parametru możesz puszczać ryby. Inaczej zrobisz sobie problem.
-
Życie w spokojnej mbunie 1000l (280x60x60)
pulpet odpowiedział(a) na triamond temat w Życie w moim akwarium
U mnie rdzawe redukują narybek innych gatunków praktycznie do zera. Swojego nie ruszają. Mamy tę samą obsadę. Może u ciebie jest podobnie. -
Zeolit zeolitowi nie równy. Różnie z tą zdolnością absorbcyjną, ale bym go tak nie skreślał. Oczywiście z czasem traci własciwosci absorbcyjne, ale nadal pozostaje siedliskiem dla bakterii. Stosowany z głową i świadomie może pomóc przy baniakach zarybianych na szybko, bo w początkowej fazie odessie nieco niepożądanych substancji. Raczej ich potem nie oddaje, więc nawet pozostawiony w akwarium jest skuteczny jako złoże, ale nie jest magicznym środkiem. Stosowany z głową może pomóc na starcie, choć oczywiscie wydłuży nieco proces namnażania bakterii czyli to nasze słynne "dojrzewanie zbiornika" . A jak już się zapcha to działa jak lawa ,ceramika albo inne siedlisko dla bakterii i tyle.
-
Pomyśl o modułach.otwartych od niewidocznej strony. Lepsza cyrkulacja wewnątrz i kryjówek po kokardę. U mnie się sprawdza.
-
Mając do dyspozycji taka powierzchnię i wysokość, budował bym coś na bazie większych brył. Kilka naprawdę dużych kamieni/modułów i uzupełnienie mniejszymi.
-
Moim zdaniem taka akcja dezynfekcja to trochę bicie piany i niepotrzebna robota, większość bakterii i pasożytów występuje normalnie w akwarium i jeżeli masz ryby w dobrej kondycji to sobie z nimi radzą. Ryby chore to trafiają do zbiornika ze sklepów/chodowli, lub doznają osłabienia już w naszych akwariach. I wtedy są podatne na infekcje. Ale jeżeli koniecznie chcesz, to wszystko co nie znosi wysokiej temperatury potraktuj nadmanganianem potasu, kamienie i piach mozesz wyprażyć w piekarniku. Nadmanganian silnie.plami, więc ja coś to ciuchy do wyrzucenia, a skóra do darcia pumeksem, albo z czasem sama się wymieni Gąbki możesz spróbować wygotować/przelać wrzątkiem. Jedne się rozleca inne nie. Różnie bywa.
-
Biały nalot na kaseciaka.. klej?
pulpet odpowiedział(a) na fetzi temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
Ja wszystko z PVC sklejam klejem do rur PVC. Jeżeli zależy mi na estetyce to pakuje w strzykawkę, i nakładam wąziutką spoinę. Schnie wolniej od kropelek , ale jak zrobisz to starannie i za dużo nie wycieknie na boki to wygląda ok. Jakieś drobne strupki na bokach spoiny usuwam nożykiem do tapet po wyschnięciu. Ewentualne niedoskonałosci są minimalne i mało widoczne. No i po wyschnięciu 100 procent bezpieczny. Chociaż cyjanoakryle (kropelki i inne super gluty) też nie powinny mieć wpływu na życie w akwa. Znam ludzi którzy na potęgę kleją tym np rośliny do korzeni czy kamieni i nie słyszałem żeby były jakieś problemy z życiem w akwa potem. -
Dotyczy wpisu nr 90 Coś mi się zacytować nie udalo Oznaczenie F1, nawet w przypadku hybrydy, niekoniecznie musi wywoływać ironiczny uśmiech. Co więcej przypiekany na wolnym ogniu sprzedawca zapewne pokaże jakiś dokument , fakturę, czy ofertę od swojego dostawcy i tak ta ryba będzie tam oznaczona. I to nie dlatego że kupił od oszusta. Bardzo dużo ryb sprowadza się do Polski z niemieckich hodowli. Na niemieckim rynku w oznaczeniu pokoleń funkcjonują trzy systemy, stosowane dowolnie przez hodowców i sprzedawców. Niestety w dwóch z nich są stosowane oznaczenia F z kolejnym numerem, pomimo że odnoszą się do zupelnie innych kryteriów pokrewieństwa. Prowadzi to do wielu nieporozumień i błędnych interpretacji. A w przypadku ryb pochodzących z Niemiec samo F ileś tam, bez wiedzy na temat tego, w jakim systemie zostało nadane niewiele nam mówi. Do tego część niemieckich akwarystów i pomniejszych hodowców sama się w tym gubi i cały system czasami staje się zafałszowany i mało wiarygodny. Poniżej link do artykułu , w którym jeden z niemieckich kolegów fajnie i czytelnie to wyjaśnia. https://www.malawi-germany.de/index.php/wissenswertes/512-f1-vs-wfnz-die-generationenssysteme.html
-
Ile tego nitrtrat minus dodałeś? Ten preparat doraźnie nie pomoże. Potrzebujesz sera Toxivec lub sera Nitrit minus. Oba szybko zbijają NO2. Opisz filtrację i to jak startowałeś, jak pisał kolega wyzej
-
Czemu tak sadzisz. Ja opieram się na opisie z oferty. Jak mamy jakieś wątpliwości i potrzebę ich rozwiązania można wysłać maila i dopytać. I tak będę do nich pisać, bo dość rzetelnie opisują co z ich oferty to hybryda lub selekcja. A przy Coral takiej informacji nie ma, więc spytam. Ciekawe co odpowiedzą. Akurat te Saulosi są najdroższe ze wszystkich, do których dotarłem na terenie Niemiec. Cena zaczyna się od 3 Euro w hodowlach garażowo piwnicznych i u osób prywatnych. Przeciętnie 5-8 w miejscach które można nazwać firmami - czytaj płacą jakieś podatki. W Obi ostatnio po 7 widziałem całkiem nie brzydkie jak na moje oko, ale mocno się nie znam. Te są po 12. Tanio- drogo to dość subiektywny parametr. Te są droższe od innych dostępnych na rynku. A podziwiać nie ma czego. Można zweryfikować po swojemu jakość i jak pasuje zamówić. Wysyłają też do Polski
-
https://aquahaus-gaus.de/epages/513fb823-ad67-4c94-bfb4-1dbf77dab133.sf/de_DE/?ViewAction=View&ObjectID=66641648&PageSize=50&Page=5 Żadne szczęście Zwykle Google WFNZ = potomstwo dzikich rodziców
-
Kontra Czyli się zgubilem A w kraju gdzie mieszkam w.wiekszosci szanujących się hodowli można kupić ryby oznaczone jako potomstwo dzikich rodziców, czyli grupy rozpłodowe pochodzą z odłowu. Może i nieuzasadnione, ale.robia to na potęgę
-
Nie wszyscy znawcy tematu muszą być zagraniczni. Podaj proszę jakieś źródło, w których się lubujesz, na poparcie tezy " w naszym kraju jest bardzo mało osób" ile tych osób, i ile mają zębów .Dzisiaj naprawdę nie ma granic, zwłaszcza, że google ma tłumacza. Wbudowanego. A ludzie mają miedzynarodowe kontakty i to żadna nowość A teza że polscy akwaryści mają mniejsze doświadczenia wydaje się być mocno naciągana Jaką rybę Tobie do Polski ściągnąć WF. Żaden problem. Ludzie mają i hodują. Uczą się i przekazują doświadczenia a nie wiedzę z książek. Może zasobność portfela przeciętnego Kowalskiego odrobinę sprawę ogranicza, ale nie każdy Kowalski i nie każdy przecietny. Mówimy różnymi językami, czytamy nie tylko polskie źródła. Mieszkamy na całym świecie. Więc chyba kolegę trochę poniosło z tą "zagraniczną" wiedzą. A poziom prezentowany na tym forum na łeb bije kilka innych obcojęzycznych, które znam. Tyle OT.
-
Chylę czoła przed wiedzą i znajomością tematu. Informacje które podajesz są prawdziwe i mi znane. Bez ironii i złośliwości. Bez liczydła do zębów i łusek, kątomierza, i badań genetycznych, ludzie którzy hodują te ryby od lat, widzieli wiele i znają temat, są mi w stanie powiedzieć " na oko" czy ryba czysta czy raczej nie. I nawet jeżeli mają rację tylko w 90 procentach, to wolę mieć 90 procent z czegoś, niż 100 procent z niczego, czyli z danych, których nie jestem w stanie w żaden sposób pozyskać w warunkach domowych/akwarystycznych.
-
A dopytam jeszcze, chociaż wiem, że tamat o samcach i pasach Mam samice z dwóch źródeł Jedne z tego samego miejsca co samce wyżej, mają czarne piegi, drugie są jednolicie żółte. Zaklasyfikować to w głowie jako urodę czy jakaś wada, domieszka, skaza? Taka żółta I taka piegata
-
Jak wczoraj zapowiadałem, wrzucam fotki dwóch dwóch moich samców. Bardzo proszę osoby o większym ode mnie doświadczeniu o opinię, na temat jakości/czystości tych osobników. Ryby z dość renomowanej hodowli, bez oznaczonego pokolenia, w ofercie był dopisek "bardzo ładne". Pływają u mnie równo rok, miały ok 4-5 cm i były żółte, szybko zaczęły się wybarwiać. Teraz mają +/- 8 beta nieznacznie większy i potężniejszy. Samiec dominujący I beta Foty takie sobie, wybierałem te na których wyraźnie widać układ i kształt pasów. Co powiecie o tych rybach? Proszę o szczere wypowiedzi, nawet jak kiepskie, czy jakościowo nie takie do kibla nie trafią. Są moje i mają u mnie dożywocie
-
Ja używałem ciętego peszla na kable. Do złudzenia przypomina jedno "oryginalne" medium, jakie kiedyś znalazłem w filtrze Eheima. Materiał z cyklu "synku, kraść nie wolno, tatuś ci z pracy przyniesie"
-
Dopinając temat warto jeszcze dodać, że tak naprawdę i z moich obserwacji i z opisów innych akwarystów, pyski dobrze sobie radzą w dość szerokim zakresie temperatur. Są zbiorniki z temperaturą 22-23 i takie 27-28 i wszystko pływa. Należy pamiętać, że im wyższa temperatura, tym mniej tlenu w wodzie więc im cieplej, tym baczniejszą uwagę trzeba zwracać na prawidłową wentylację/porządny ruch tafli wody. U mnie problem był przy nagłym skoku temperatury jak nagle w ciągu doby skoczyło z 25-26 na 32 to u rdzawych wystąpił wytrzeszcz oczu. Na szczęście szybko minęło bez śladu. Inne gatunki bez problemu. Czyli jak z każdym parametrem. Ryby nie lubia nagłych skoków, za to przy powolnej zmianie w rozsądnym zakresie radzą sobie.
-
Dorosły, wybarwiony, jutro fotki wrzucę, bo teraz ryzykuje życiem podczas walentynkowej kolacji
-
Bardziej że strony poszukiwacza rzetelnych informacji. Mam jednego saulosi z różną ilością pasów. I nie wiem czy reklamować u hodowcy, czy poddać eutanazji. A poważnie to absolutnie mi to nie przeszkadza, tylko ciekawi, czy to normalne, czy już jakieś osłabienie genetyczne z racji wsobnego chowu na przykład. Więc śledzę różne wątki z tym zwiazane
-
Właśnie chciałem nadmienić. Już wiemy że źródło kolegi jest wiarygodne w takim a takim stopniu a że akurat ten temat mnie interesuje to do rzeczy Panowie Fachowcy
-
Cześć, ja mam takie gotówce we wszystkich swoich akwariach. https://reefshop.pl/pl/p/Boyu-Wentylatory-do-akwarium-x6/7283 Kupowałem na chinskiej.platfoemie handlowej. Różnią się ilością wiatraków/długością. Dobieram tak, żeby pasowały wzdłuż bocznej szyby i montuję do przesuwanej pokrywy. Po drugiej stronie zostawiam szczelinę wentylacyjną. Foto jak to wygląda niestety nie mam i nie zrobię, bo nie ta pora roku. Jak nie są.uzywane demontuje, żeby kurzu i wilgoci nie łapały niepotrzebnie. A i akwarium szczelnie przykryć mogę wtedy. Czekają na swój czas w kartonie z gratami w piwnicy. Dodatkowo używam termostatu, który włącza chłodzenie jak temperatura przekroczy ustawiona wartość. Ich używanie zbija temperaturę o kilka stopni, ale zdecydowanie przyspiesza parowanie wody.
