mutra
Użytkownik-
Postów
3 390 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez mutra
-
Jako, że zostałem wywołany do tablicy w innym temacie postaram sie podzielić tym co wiem w kwestii eutanazji ryb. W specjalistycznych ośrodkach, z tego co mi wiadomo, ryby zawsze uśmierca sie mechanicznie po znieczulaniu jednym z poniższych środków (ze względów ekonomicznych i toksykologiczno-patomorfologicznych ) Odbywa się to poprzez wykonanie cięcia tuż za głową od strony grzbietu do brzucha aż nastąpi przerwanie rdzenia kręgowego a następnie przekłucie głowy dużą igłą) Najlepszymi specyfikami do uśmiercania ryb ( i ogólnie zwierząt zimnokrwistych : płazów, bezkręgowców itp) są środki anestetyczne używane do znieczulania tychże w celach badawczych. Są to: -Trikaina i jej pochodne ( np. MS 222) w dawkach powyżej 100 mg/l Z racji że jest to środek o niskim pH należy jego roztwór zbuforować (najlepiej wodorotlenkiem sodu, ewentualnie sodą). Jest to środek dedykowany dla ryb ale ciężko dostępny dla przeciętnego człowieka. -dwufenoksyetanol. Dawka anestetyczna wynosi do 0,5ml/l. Letalnej nie znam i nie byłem w stanie znaleźć w literaturze. Środek jest do dostania w firmach z odczynnikami chemicznymi (np POCh, Archem) Drugą grupą są środki znieczulające stosowane w medycynie ludzkiej (wszystkie na recepte) - Propanidid: Dawka anestezyjna 2ml/l Srodek działa krótko i szybko więc IMO podwojenie tej dawki załatwia sprawe - Metonidat i Etomidat: Anestezyjnie odpowiednio 3-5 mg/l i 1-2mg/l. W dawkach 0,005 - 0,05 mogą być stosowane jako środki uspokajające na czas transportu. - Benzokaina. IMO to najlepszy środek (z racji dostępności i prawdopodobieństwa "wyżebrania" od weta) do usypiania ryb. Dawka 300mg/l i wyższa. Konieczne jest wcześniejsze rozrobienie z alkoholem (1g/100ml) jeżeli posiadamy ją w formie krystalicznej. Co do omawianego mrożenia, to wydaje mi się że jeżeli włożymy rybe do worka z wodą (malą iloscią) z akwarium a następnie włożymy do zamrażalnika to wychłodzenie nastąpi na tyle szybko, że całość powinna nastąpić względnie humanitarnie (zapytam o to dr. Międłę przy najbliższej okazji) Jeżeli chodzi o cytowaną metodę z roztworem alkoholu to teoretycznie jest ona dobra ale alkohol w dużym stężeniu ( w małym też) drażni błone śluzową (skrzela) więc smierć bedzie przypominać tę w wyniku śnięcia. Małe stężenie z kolei nie spowoduje śmierci ryby. jeżeli miałbym uśmiercić swoje ryby to wybrałbym benzokainę. Gdybym nie miał do niej dostępu to uciąłbym głowę.
-
Bo to trzeba się zapytać był kiedyś eksperyment. Koleś chodził po mieście i pytał kobiety czy są gotowe do tarła i czy chciałyby odbyć je z nim. Na 100 sztuk kilka odpowiedziało pozytywnie
-
dlatego ja nie kupuje mrożonek. Sam hoduje + sam zamrażam = wiem co jedzą i to samo polecam wszystkim którzy mają troche miejsca
-
rureczniki - tubifeks czerwone robaki -ochotka dafnia - skorupiak (daphnia pulex)
-
mój również. btw coś napuchnieta ta rybka przy tyłku, nie uważacie?
-
kompletny filtr to taki jaki jest sprzedawany w sklepie w pudełu - ty takiego nie otrzymałeś więc sprawa jest ewidentna. użytkownika kata1455 nie ma na allegro
-
zważywszy na to że costapur to jodek potasu+zieleń malachitowa to wydaje mi się to bardzo prawdopodobne. Tak BTW to osobiście jestem bardzo daleki od wlewania zieleni do akwarium nawet przy 100% pewnej diagnozie
-
I znowu lipa...tym razem grzałka :(
mutra odpowiedział(a) na slawek gorol temat w Osprzęt do akwarium
ja mam taką jedną i drugą 50W obie są ok ale termostat przekłamuje o dwa stopnie (nastawiony na 26 grzeje 28) -
Chyba milc używał podobnego urządzenia i miał z nim jakieś problemy :roll:
-
tylko że korzeń milca to, z tego co pamiętam, jakieś konkretne drewno. I to chyba od gatunku drzewa zależy czy bedzie barwić wode czy nie . Poza tym nie zapominajmy że akwarium milca ma bodajże 500l
-
jest neurotoksyczny ale nie w stopniu szkodliwym dla pielęgnic. Była prośba o opis terapii więc takowy został zamieszczony
-
ja leczyłem u skalarów metronidazolem 6/tabletek na 100 l + do pokarmu przez 4 dni, potem podmiana 30% wody -7 dni przerwy podmiana i znowu 6 tabletek/100l wody + do pokarmu przez 4 dni. Ewentualnie jak masz same pielgnice możesz popróbować Capifosu. ALE PRZEDE WSZYSTKIM dwukrotne zaobserwowanie nitkowatych odchodów nie daje podstaw do stawiania diagnozy. JA BYM SIĘ WSTRZYMAŁ Z LECZENIEM JEŻELI RYBY CHETNIE POBIERAJĄ POKARM I SĄ AKTYWNE co do levamisolu to fakt że jest to b. dobry środek - aczkolwiek nie stosowałem go nigdy
-
ja mam podobne barwy mam Jbl Solar Color i Narva oceanic, wcześniej miałem life glo 2 i power glo. Oba zestawy są bardzo ok. Jakbym miał ustawiać jedną świetlówke to dałbym power glo
-
z tego co pamiętam z książki "malawi - piękno i pasja"
-
Jak Ty je włożysz do środka? TO JEST PYTANIE! :roll: odnosnie tej amerykańskiej konstrukcji z rurek: da sie to podłączyć do wylotu kubła???
-
jest opinia że dodatek soli (NaCl) sprzyja albo wręcz indukuje powstawanie bloat'u.
-
http://zoolight.pl/sklep/product_info.p ... cts_id/202 ja bym wziął tę, ewentualnie power glo (w sklepie mieliśmy akwarium z pyszczakami z "life glo 2" i ładnie wyciągała pomarańczową barwę) daniel,mars: wiem, wiem ujścia rzek, pływające rośliny, Utaka i te sprawy absolutnie nie twierdze że w malawi nie ma roślin. Niemniej jednak są osoby które roślin wodnych serdecznie nie cierpią (w tym ja 8) ) i stąd po części bierze się u nich zamiłowanie do zbiorników z pyszczakami.
-
ja planuje 230 na jednej 80W, tak więc IMO spokojnie Ci wystarczy ta świetlówka (o ile nie masz nic na przeciwko mrocznym klimatom) Bo jak ktoś lubi rośliny to zakłada holenderskie
-
pojechałeś chłopie....
-
w takim razie dobrze by było dorzucić koral do kubła, z jednym "ale" kubeł o którym mówisz jest stosunkowo mały i po pierwsze dużo grysu koralowego do niego nie wejdzie a po drugie lepiej to miejsce zapełnić ceramiką. Koral/dolomit do akwarium a do kubła ceramika
-
tzn jakie masz pH w kranie/akwarium?
-
uwzględniając jakie parametry wody? :roll:
-
ja też nie, ale zawsze bieleje mi woda jak zakładam hodowle rozwielitek (90l wody +500 ml nawozu dla kwiatków doniczkowych) po prostu pierwotniaki muszą mieć co jeść
-
Jak na siódmym to faktycznie niefajno, wnosiłem raz szafe po schodach na dziewiąte (bo sie w windzie nie mieściła) ciężko zrobić tak żeby gdzieś nie puknąć sprzętem o ściane. makok: I tak są do wymiany na nowe
