Skocz do zawartości

danielj

Użytkownik
  • Postów

    2 429
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez danielj

  1. 10 to w tygodniu, więc odpada:( Ja mam p...ny czas pracy:(
  2. Niestety, nie dam rady, w pracy będę
  3. Czyli Panowie, po troszku zbiera się wyprawa po kamulce Jakby co , jestem chętny
  4. Dlatego ja nie oceniam
  5. Bez urazy dla nikogo, a potem się dziwicie, że wolę ryby z odłowu.... To a propos krzyżowania gatunków. A z tego co wiem to azjatycka linia FF wyszła ze skrzyżowania Maleri z M.estherae red red.
  6. Stan
  7. Stan , na południu Polski większość żwirowni nad brzegiem Wisły właśnie jest
  8. Ester o ile to ta sama osoba to żona. RAI3 wybacz, ale porównanie 112l do nawet tych 800l to lekka przesada
  9. Niestety, nie wiem czy ten biznes istnieje dalej. A sam certyfikat? Nic specjalnego Jak znajdę, dam fotki, ale mniej więcej wygląda to tak, że na kartce A4 przesłanej faksem firma gwarantuje, że dostarczone ryby pochodzą z danego regionu i zostały odłowione z naturalnego siedliska. Wojtas1500 tak chciałem mieć to co zaplanowałem, ale nie dopisywałem do tego całej ideologii Mam pytanie do hodowców"Yellow". Wiecie skąd macie ryby? Znacie ich historię? Większość tego co pływa w naszych akwariach pochodzi praktycznie od kilku par wyhodowanych przez S. Granta właśnie w ok 1990 roku, z ryb odłowionych w Nkhata Bay. A ja mam takie zboczenie, że chcę wiedzieć skąd ryba pochodzi , gdzie była złowiona, jak wyglądała w domu, by po prostu u mnie w akwarium czuła się prawie jak w naturze. Dlatego też nigdy właśnie nie miałem drapieżnika, bo wiem, że w baniaku nie zrobię mu namiastki domu, ale już takiemu Labeotropheusowi mam szansę
  10. Wojtas1500 ja pisałem o mbuniakach, nie drapieżnikach, nie miałem drapieżników nigdy i nie znam ich. Co do polowania na nie to byś się zdziwił. Doktor Wiechecki opowiadał, że w zagrożeniu wcale nie uciekają w toń lecz w załomy skalne i groty. A na co dzień żyją na kilku metrach kwadratowych właśnie pilnując "swoich" łączek z glonami. Widziałem to samo w akwarium. Piękny, wielki samiec Tropheopsa siedział naokoło wielkiego kamienia, mimo, że nie miał konkurencji ani gatunkowej, ani od innych ryb. I od razu napiszę, że nie bym ani zestresowany, ani przygnębiony i zdrowy psychicznie. Pewnego razu ugryzł mnie w palec gdy chciałem coś zrobić przy tym kamulcu.
  11. Nie chodzi o to jak certyfikat wygląda, ale kto go wystawia Ja temu Panu wierzyłem i wierzę , choć już on dawno w niebie.
  12. Yaro to były ryby bezpośrednio od śp. Stuarta Granta, nawet mam jeszcze gdzieś w starym domu certyfikat. Kupowałem ryby w latach 90-tych więc z ich dostępnością nie było jak dzisiaj. Teraz jest tego masa, gdy chciałem kupić swoje pierwsze L. fuelleborni szukałem prawie pół roku interesującej mnie odmiany. Zresztą i dzisiaj mało popularne gatunki łatwiej kupić dzikie, niż z hodowli. @ Wojtas1500, jak może zauważyłeś, malawijskie pielęgnice zajmują terytoria w poziomie, nie w pionie i dlatego liczy się dla nich powierzchnia dna , nie objętość. I bez obrazy, ale wypowiadasz się jak purysta, a w swoich 500l brutto trzymasz 24 rymy. Ja w 800l netto hodowałem 9.....
  13. Hmmm, a ja miałem ryby z odłowu i nie dla snobizmu, pokazania, że jestem lepszy, czy innych dyrdymałów, ale by być pewnym, że mam to co chcę mieć, a nie mieszańce. Mówicie o klatkach? Przeca w naturze te ryby żyją na góra kilkunastu metrach kwadratowych, więc ten metr który miały u mnie nie był chyba taką klatką. Poza tym wprowadziłem nową pulę genów do hodowli, a F1 były zabójczo piękne.
  14. Tak to sobie czytam i czytam.... Pierwsze co napisaóem w tym wątku , to, że sprzedawca dał ciała. No cóż widzę, że muszę zrewidować swoje poglądy. Nie znam, ani jednego, ani drugiego usera. Ale moje spostrzeżenia: 1. Ryby w świeżej wodzie? Toć na zoobotanice, co roku to robią prawie wszyscy... oprócz solniczek i paletkarzy. 2. Bałbym się wysyłać ryby kurierem, mimo zabezpieczeń, mimo termoboxów, mimo tabletek z tlenem lub tlenu z butli. Ale jeśli sprzedający nie ma z taką wysyłką problemu i wszystko dochodziło do tej pory bez problemu? No cóż każdy ryzykuje. Choić pamiętam swego czasu, wiozłem do Msobo ryby od znanego hodowcy, dzikusy i w trakcie 4 godzin padło 90% ryb zapakowanych osobiście przez tegoż speca. Samochód ogrzewany, zresztą było ciepło na polu. 3. Podstawa w tych transakcjach to zaufanie i prawdomówność, tutaj niestety jej nie było i to jest największy problem tego zkupu.
  15. 1/2 LUB 3/8 cala. Makok, nie znasz pomp Royal Exclusive?
  16. Kiedyś tam, ok 10 lat temu miałem 450 na filtrze wewnętrznym i deni zrobionym z 30m węża 10mm. NO3 było na poziomie 10 , azotyny niewykrywalne. Obsada to było ok 20 dużych ryb, przeważnie labeotropheusy. Nitryfikacja zachodzi na każdym ziarnku piasku i mm2 kamienia. A wszystkie matrixy i inne ceramiki to marketing i kupowanie coraz to nowszych i wydajniejszych ceramik IMO nie ma sensu. Teraz do 576l zapodam JBLa 701 i też będzie oki.
  17. A tego to nie rozumiem. Może ja nie z tej epoki jestem, ale mnie nauczyli, że promuje się solidnych sprzedawców. Nie,łaski nie robi, robi solidną robotę za którą wart jest promowania. I tyle.
  18. Potwierdza, u Karola brałem już kilka akwariów i zawsze wszystko jak należy
  19. Ma jednego tropheopsa który chyba u mnie wyląduje, jeśli nie znajdę Red Finów WF.
  20. Makok, czytałem tę dyskusję, właśnie sobie przypomniałem:) Ja tam jednak w red dragona wierzę A co do sumpa to IHMO 25 cm troszkę mało, ale ja łapy mam duże
  21. Nie używałem tych pomp, ale na słonym forum użytkownicy piszą , że wydajność "spada" w czasie i trzeba regulować poziom na zaworach. Ale sam nie używałem i to tylko przeczytana opinia
  22. HQI nie ma porównania z diodami. Mam na co dzień porównanie Pacific suna 160W na diodach cree i 150W HQI na Zarniku reeflux 12000K. Reeflux przebija diody o kilka długości Co do intensywności światła , to co ludziom do głowy przychodzi z ciemnym malawi? Przeca w jeziorze jest jasno bardzo. Ale masz rację , to kwestia gustu. Ja zawsze miałem malawi z mocnym Swiatłem i ryby pięknie wyglądają w jasnym zbiorniku.
  23. Im więcej światła tym lepiej Kiedyś miałem HQI powieszone nad malawi i barwy ryb były obłędne, nie wspominając o blikach na piasku
  24. http://www.plcs.net.pl/images/stories/art_rozn/roznicowki_2.jpg No to masz rysunek z wytłumaczeniem
  25. Oto właśnie chodzi Pierwsze prawo Kirchhoffa o ile dobrze pamiętam bo szkoła dawno była. Jeśli jest przebicie , prąd płynie przez obudowę do PE i suma prądów nierówna się zero i wtedy działa wyzwalacz. -- dołączony post: Rawa oki, tak jest jak piszesz, ale działanie pozostaje takie samo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.