Skocz do zawartości

harisimi

Członek Honorowy
  • Postów

    9 399
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez harisimi

  1. Być moze i ktos tak pisał i uważa tak nadal moje opinie są oparte na moich doświadczeniach i jestem przekonany że tak jest. Twoja wolna wola zadecyduje o tym z którymi opiniami sie zgodzisz . Barwa odgrywa napewno pewną role ale nie jest wyznacznikiem doboru samic. Podstawą jest więc odpowiedni harem. Nie zmiania to faktu, ze niektóre ryby są tak blisko spokrewnione że ryzyko krzyżowek jest jak najbardziej możliwe nawet przy odpowiednich haremach np aulonocary, elongatusy różne rodzaje estherae.
  2. Osobiście jestem reprezentantem szkoły przełamywania pewnych barier ... trudno nie zauważyć że moje nie dość, że sztuczne to jeszcze nie mbunowe aulonocary umownie nazwane red i rubin red szczęsliwie żyją z mbuną już koło 3 lat a rzekomo ślamazarny i paletkopodobny ( aż mnie wzdryga gdy to pisze ) samiec aulonki jest już 2-gi w hierarchii akwarium i gania mbuniaki na potęge. Plusy i minusy i uwarunkowania opisałem w artiklu na ten temat więc nie będe się silił na streszczenie w tym miejscu. Jednak przekładając moje porady na twoją sytuację przy uwzględnieniu większego zbiornika i otopharynx-ów, osobiście gdyby bardzo mi sie podobały to bym je miał. Z tym, że nie zmienia to faktu że masz zbyt dużo gatunków i w tym baniaku z tych wymienionych powinno ich zostać 6 a z lekkim nagięciem 7. Kalkulator w tym zakresie jest mało wiarygodny i raczej reprezentuje szkołe maksymalizującą, podobnie jak Ad i szkoła Andreasa jest na pewno mi blizsza, choć może ciut zbyt radykalna (szczerze mówiąc to nie jest radykalna tylko radykalnie wskazuje że mam za mały baniak ). Mozesz mieć wszystkie gatunki ale gwarantuje ci że z roku na rok będzie ci ich za duzo pojawią sie problemy z rewirami a zupa pyszczakowa gdzie nie ma czegoś takiego jak rewir to dobre do kawiarni czy na wystawe ale nie dla celów poznawczych i czysto akwarystycznych.
  3. Maciek a może mbamba, sprengerae i maingano ... kombinacji są miliony ... musisz się głęboko zastanowić co chcesz mieć poczytać i w razie wątpliwości pytać jak widze ogarnęła cię już choroba zwana natłokiem gatunkó w biednej głowie . Przemyśl pooglądaj poczytaj i zapytaj ale o konkretny układ a widze że jesteś na etapie wczesnego planowania .
  4. Nie powinny się krzyżować ryzyko jest małe i nie możesz przy tym zwracać uwagi na barwę i nazwę. Ryby świetnie sie rozpoznają a wszelkie nasze typy do krzyżówek oparte na kolorystyce samic sa chybione. Sama nazwa też o niczym jeszcze nie świadczy bo np skrzyżowanie socolofi i saulosi jest bardzo mało realne a to jednak pseudotropheusy. Inna sytuacja jest wtedy gdy mamy w akwarium odmiany barwne poszczególnych gatunków np elongatusy w różnych odmianach ( mimo, że niektórzy autorzy określają je jako gatunki ). Dlatego wspólnej hodowli red red-ów i red - blue nie polecam natomiast nic nie mam przeciwko np łaczeniu barlowi i red -blue. Ostatnio kolega wzmocnił obsadę o melanochromisy interruptus i mimo pewnego podobieństwa do saulosi samic tego gatunku, samce saulosi zupełnie nie zwracają uwagi na te ryby a swoje samice molestują non stop. Z drugiej półki melanochromis auratus kolegi będący jednym z dwóch samców tego gatunku molestował samice yellow ale on nie miał samic. Osobiście nie bałbym się o krzyżowanie np maingano z auratusem pomimo że to melanochromis, oczywiscie wszystko zaczyna sie od tego czy samiec ma odpowiedni harem i czy nie musi swojej potencji wyładowywać na rybach innych gatunków.
  5. Maingano i estherae to wszystkożercy a nie roślinożercy. Normą jest ich żerowanie na planktonie. Rośliożercy to np trewek czy demasoni wymienione przez ciebie dwa gatunki akurat nie. Nie zgodze sie do końca z powyższymi uwagami. Oczywiście yellow jest miesożerny a dwa pozostałe gatunki wszystkożerne ale można ułożyć diete która będzie odpowiadała zarówno jednym jak i drugim rybą. Oczywiście nie jest to rozwiazanie idealne i najlepiej dobierać ryby z tymi samymi preferencjami pokarmowymi ale akurat taki układ będzie funkcjonował dobrze, więc jeśli Maciek pragniesz mieć takie ryby to śmiało możesz je hodować. Kwestie ryzyka krzyżowek też widze inaczej. Odpowiednie ułożenie grup haremowych spowoduje ze samce w żadnym wypadku nie będą zainteresowane samicami innych gatunków. Inaczej sprawa wygląda np przy aulonocara-ch, esterkach czy elongatusach ale ryby napewno nie kierują sie barwą przy doborze partnerek. Oczywiście jeśli wpuści sie 1 czy dwa samotne samce to bidoki będa miały ochotę na prokreacje z innymi rybami i wtedy krzyżówki mogą być bardzo powszechne a zaloty np auratusa do yellow nie są niczym dziwnym ( poza tym co one robią w jednym akwarium ).
  6. Saulosi to ryba bardzo dynamiczna i waleczna. Przegrywa konkurencje gdyż jest zazwyczaj mniejsza i w konsekwencji słabsza ale serducha do walki to jej nie brakuje. U mnie yellow rządził niepodzielnie ponad 2 lata z rok na współkę z socolofi a obecnie niestety spadł na 3 pozycje w hierarchii. Faktem jest że bardzo skutecznie eliminował samczą konkurencje w swoim gatunku. Stefan obsady nie masz zbyt dobrze dobranej. Pomijając fakt posiadania ryb spoza Malawi który mnie lekko razi, powinieneś zwrócić większą uwagę na dobór ryb pod względem diety ... jak trewki to nie yellow czy moori. O ile nie jest ogromnie problematyczne dobranie odpowiedniej diety dla ryb wszystko i mięsożernyvh lub wszystko i roślinożernych to już pogodzenie tak skrainych potrzeb jest niemożliwe i albo roślinożercy albo/i mięsożercy będą źle karmieni. Moorii wydaje mi się tez zbyt duże do tego baniaka. Jako eksperyment można próbować ich hodowli z mbuna ale raz z mięsożernymi a dwa większym baniaku. Tyle czy czujesz sie już na siłach na eksperymenty skoro zaczynasz przygodę z rybami tego biotopu. IMHO moorii i yellow do eliminacji i będzie OK. Tak czy inaczej masz troche za dużo gatunków. Abyś dowiedział sie wiecej napisz po ile ryb masz w danym gatunku mam nadzieje ze nie po parce . Trudno jest powiedzieć o przyszłych zgrzytach ale powyższe uwagi weź sobie do serca to mimo że zgrzytów nie unikniesz to nie będą one bolesne.
  7. Generalnie nie polecam saulosi z maingano do mniejszych zbiorników i będe w tym konsekwentny. Obecnie mój maingano jest w hierarchii jeszcze za saulosi ale ten ma ponad 3 lata i z 1,5 krotną mase samca maingano. Już teraz zaczynają sie ostre walki między nimi i skończy się to identycznie jak dawne walki z socolofi czyli klęską saulosi ( boje się tego momentu bo widziałem już jego wygląd po stracie rewiru na rzecz socolofi ). Jednak w przypadku gdy w 240 litrowym zbiorniku masz mieć tylko 1 samca silniejszego maingano to istnieje bardzo duża szansa że saulosi z maingano jakoś sie pogodzą. Co do Yellow to ma co prawda bardziej mięsną diete od maingano a więc musiałbyś iść na kompromis ale maingano to ryba wszystkożerna więc nie jest to krytyczny problem. Zgodnie z sugestią Kisora osobiście wolałbym coś niestandardowego a równie pięknego ( jak nie piękniejszego) może byś pomyślał np. o elongatusach lub labidochromisach sp mbamba.
  8. harisimi

    RATUNKU ZAKWIT !!!!

    Hari , a może to toto ? Kiedyś kolega miał bardzo podobne problemy z kamolami z Chorwacji, niby wapienne były , a okazało się , że wypłukiwały się do wody jakieś dziadostwa i też woda zielona na okrągło była. Gdy wywalił te kamulce to problem znikł Nie wiem jak się te skałki nazywały , ale były identyczne jak te u Staregokota w baniaku. Tez się zastanawiam czy to nie to dzisiaj kaze postwaić blok tam gdzie jego miejsce czyli na szafę nie mam małego chemika pod ręką ale sądze że to coś może emitować do wody to coś co sprawia że glony czują sie w akwa jak ryby w wodzie .
  9. harisimi

    RATUNKU ZAKWIT !!!!

    Problemem są ryby bo do zoologa nie dałbym przechować naet gupika . Eliminacja NO3 następuje poprzez podmianę świeżą wodą z innej miejscowości ale niestety trwa to okropnie długo.
  10. harisimi

    RATUNKU ZAKWIT !!!!

    Niestety podobny numer nie pomógł zrobiłem prawie wszystko poza odkażaniem solą a odkażenie rurek od filtra w 180 stopniach nie przejdzie. Jednak w mojej wodzie też jest NO3 a jak sie okazało w jego kranówce jeszcze więcej i to wystarczyło. Gdyby jako dopełnienie wody posłużyć się wodą z innego źródła i dać proporcje np 1 do 3 na kożyść wody świeżej i z 0 NO3 mogłoby się udać ale nie jest to pewne a zniszczenie flory w filtrze moze spowodować błędne koło. Kolega kupił test w poniedziałek będe wiedział ile ma tego NO3. Robimy następną podmiane 50 % i jak sie nie powiedzie to glonkillera .
  11. harisimi

    RATUNKU ZAKWIT !!!!

    Najprostszy i jeden z droższych. Gdy kolega zakładał akwa wyliczyłem że to taniocha ale same jego wydatki na te akcje ratunkowe są spore teraz nie mam sumienia zaproponowac kupna dodatkowo uv-ki. Nie masz akwarium to raczej napewno tych 20 lat bo byś musiał leżec na porodówce przynajmniej z jakąś 20-ką w łóżeczku . Wiadomo, ze bład spowodował lawine to tez wiem ale jednak taki pełny restart nie byłby wcale prosty. Akwa w którym walczymy to jego jedyny zbiornik ryby już są nie ma co z nimi zrobić. Do wody wodociągowej nawet uzdatnionej ich nie wpuścimy a w wiaderku tych minimalnie 2 tygodni by nie przetrwały . Oddać do mnie raz on ich nie chce ( już sie zakochał ) dwa ja nie za bardzo bym chciał je mieć bo za 2 tygodnie musiałbym znowu wyjmowac 50 kg skał i je wyłapywać. Kotniki mam pozapełniane rybkami ok. miesięcznymi które by zdziesiatkowano stąd problemu kupa i chyba skończy sie na chemii.
  12. W sumie zawsze lepiej Wiktoria niż Tanganika, ponoć ryby z Malawi są bardziej do nich zbliżone w zachowaniu. Nie polecałbym jednak tego eksperymentu. po pierwsze to więsze ryzyko niż łączenie ryb z tego samego jeziora, po drugie sam napisałeś, że nic o tej rybie nie wiesz, po trzecie tęczanki tez ktoś swego czasu proponował do malawi a jakoś badziewiasto mi sie to widzi . Poza tym jak Rajwus powiedział ZABRANIAM to znaczy, że jest zabronione
  13. harisimi

    RATUNKU ZAKWIT !!!!

    Pomagam koledze rozpocząć przygodę z pysiami. I pierwszy raz spotkało mnie coś takiego. Mianowicie potężny zakwit wody. Walczymy już z nim sporo czasu. Zaczeło się od tego, że kolega włożył do 112 litrówki zanim zamieszkały tam saulosi coral, 3 kamienie które wcześniej walały się w gnoiowicy ( kolega hoduje konie, i wziął je z miejsca w którym one były opłukiwane ). Przywiózł mi wodę do badania bo corale przyjechały z Sosnowca za moim pośrednictwem. Badamy wodę a tu NO2 krytyczne test sery najbardziej czerwony jaki mozna sobie wyobrazić czyli co najmniej 16,5 mg/l. I zaczęło się. Podmiana 90 % wody na moją i świeżą. Zbicie NO2 do 0,9 mg/l i rybki zaczęly sobie pływać. W jeden dzień filtr wewnętrzny zbił NO2 po wyrzuceniu felernych kamieni do 0. Niestety radość kolegi trwała tydzień i zaczęła sie inwazja glonów. Woda powoli zaczęła wyglądać jak kiwi. Szukanie problemu. Kolega nie miał testu na NO3 ale podejrzenia padło na to, ewentualnie fosforany. Zalecenie to podmiana ponad 50 % wody na świeżą i zaciemnienie i wkład w filtrze do eliminacji fosforanów ( w nowym kuble z wkładami z pracującego miesiąc wewnętrznego ). Brak reakcji. Kolega zapalony malawista który nie zraża się tym, że widzi w akwa ryby tylko przy przedniej szybie, prosi o doraźną pomoc ( przyjeżdża rodzinka i jak ją inaczej przekonać że akwarium to piękno ). Robimy transfuzje wody. Około 60 litrów dajemy wody mojej z akwa a reszte kranówki. Przy okazji badam wode w kranie kolegi i ... NO3 powyżej 40 mg/litr, nie miałem wody destylowanej ale podejżewam że jest jeszcze wyżej. Tydzień czasu i glon powoli powraca pomimo tego, ze kolega podmienia wodę wodą z innego źródła która NO3 ma 0. Cały czas nie chcieliśmy stosować chemicznych glonkillerów i walczymy dalej. Nie mam pojęcia co może pomóc. Nie mam też stałego dostępu do baniaka kolegi a on testu na NO3 więc nie mam pewności czy to to. NO2 jest 0. Wyposażenie nowe, kamienie strae z mojego akwa bezproblemowe, jedyne pozastandardowe to konstrukcja z gliny ( wypalonej ) i blok skalny z Chorwacji najprawdopodobniej wapienny. Czy macie jakieś pomysły. Mam akwarium około 20 lat ale nigdy nie widziałem czegoś takiego i nigdy nie miałem takich problemów. Czy bez chemii sie nie obejdzie ?
  14. harisimi

    Artykuł MarSa w NA

    Artikl oczywiście super, fotki troche skaleczone . Czasami jednak tak jest jak sie ma za dużo do powiedzenia to czasem nie zdąży sie nic pokazać . Mariuszku przypomne Ci że w toku prac nad artiklem został on jeszcze skrócony . Podsumowując wielkie gratulacje i bierz sie za następne .
  15. He he na krokodyle jeszcze przyjdzie czas .
  16. Nie zgodze sie z tobą i tym razem. Wśród pyszczaków zasada ta nie jest taka pewna jak piszesz. Najbardziej wojownicze są często młode rybki, które wcale nie są groźne w wieku dorosłym przykładem sa choćby Iodotropheusy Sprengerae, które robiły zawsze najwięcej zadym w wieku młodzieńczym ( w porównaniu do innych gatunkó które obserwowałem ) a przeciez mordercami nie są. Melanochromis Auratus przy wielkości 5-6 cm jest co prawda dynamiczny ale nie bardziej grożny niż Saulosi tej samej wielkości ( może nawet wydaje sie relatywnie łagodniejszy bo jako ryba większa przy tej wielkości jest zazwyczaj niedojrzały w przeciwieństwie do Saulosi, który zaczyna się wybarwiac i mocować na potęge ). Wśród pyszczaków największą role w zachowaniach agresywnych odgrywa jednak terytorializm, który potęguje sie w wieku dojrzewania i zainteresowania samicami. Twoje elongatusy nie muszą w takim zbiorniku prowadzic jakiejś wyrzynanki ale raczej zostanie Ci tylko jeden samiec. Gdybyś te same rybki wpuścił do zbiornika 100 cm agresja i walki były by nieporównywalnie większe a szanse na to aby ryby zyły w szczęsliwej rodzinie bliskie zera.
  17. Bidzi twoje ryby, raz są jeszcze małe i młode a dwa czy nie widzisz różnicy pomiędzy Twoim baniakiem a baniakiem autora niniejszego wątku. Problemy pojawiają się zwłaszcza wtedy gdy ryby dojrzewaja i mają ciasno a wszystko to zostanie spełnione w baniaczku 100 cm. Dużą nieodpowiedzialnością jest zachęcanie ludzi do kupowania elongatusów i hodowania ich w takim małym akwarium na podstawie tak innych uwarunkowań i tak młodych ryb. POZDRAWIAM.
  18. Kupując 450- tke wyobrażałem sobie, że będe miał miejsca dla nowych ryb że ho ho i ... mam mniej ryb niż miałem w 240 litrach . Ostatnio sobie wyliczyłem, że mogę mieć zbiornik 300 cm ale jeszcze sie hamuje )).
  19. Bidzi a skąd wiesz ze Ziemia nie jest płaska ... widziałes czy przeczytałeś. Myśle, że to drugie. Dlatego też polecam oprzeć się o doświadczenia bardziej doświadczonych. Elongatus jest poprostu zbyt dynamiczny, terytorialny i żywiołowy i bez względu na to czy jest średnio, półśrednio czy całkiem całkiem agresywny poprostu nie nadaje się do takiego małego zbiornika.
  20. U mnie też zdarzały się przerwy tylko 2-3 tygodniowe ale często w takich sytuacjach samica nie donosiła młodych. Co do temperamentu rybek Kisora ... to słyszałem że udziela się zwierzakom od ich włascicieli
  21. IMHO saulosi wystarczy, gdybyś bardzo się uparł mógłbyś dorzucić zebroidesy zamiast ... i tu Twoja decyzja ... choć samice zebroidesów są raczej szare a nie niebieskie.
  22. Mało kto cie napadnie bo czesto i gesto przerabiane były podebne ukałdy do twoich z auratusami w tym forum. Nie było to dobre i tyle ... nie rozumiem poco masz miec agresywniejsze gatunki ... Malawi to nie klatka do walk a maingano wcale nie są ładniejsze od saulosi a jednak trudniejsze. Oczywiście może sie udac i dziwoląg typu auratus z pielęgnica z Ameryki ale jest to bardziej przypadek wypośrodkowanie karmienia i woda z kranu tez w sumie na obszrze Polski zazwyczaj wypośrodkowana i jakoś to się kręci. Nie jest jednak naszym celem eksperymentowanie tylko radocha z fajnej hodowli gdzie ryby są szczesliwe i ich własciciel też. Oczywiście w ten baniak eksperymentując można wrzucić np 3 gatunki ryb średnioagresywnych. Gdy będą młode wcale nie musi być źle. Gdy podrosną może być tak, że będa pływały bojki bez ogonów, będa zgony, choroby i inne kalectwa a przecież tak nie musi być. W przypadku ryb średnioagresywnych moze sie udać w przypadku łagodnych uda się napewno więc poco eksperymentować. Nie byłbym tez tak zafascynowany pomiarem dna. W przypadku mbuny to jednak długość odgrywa zasadniczą role a te akwarium jest dziwne jak dla mbuny. Suche liczby o niczym nie świadczą zreszta tak jest też z długością baniaka przeciez sam bym nie polecał baniaka 360 cm x 12 cm a przecież długość najważniejsza
  23. harisimi

    Twardość wody

    Jeżeli zrobisz wodę pół na pół to będzie ok za nisko też nie warto. Zwłaszcza że warto u ciebie ma równiez wymiar materialny. Pysiakom nic sie nie stanie i w wodzie np 30 dGH i 30 dKh jednak 40 to już za grubo.
  24. Maingano jest zbyt agresywny na taki zbiornik podobnie jak socolofi. Nie musi się nie udać ale jednak w takim dziwnym akwa stawiałbym na łagodniejsze rybki.
  25. harisimi

    Twardość wody

    jeśli masz taką wode w kranie to współczuje i rybom i tobie ale sądze ze to jednak Twoje zabiegi uzdatniające. Jeśli jednak masz tak twardą wode w kranie to będziesz musiał ją mieszać z wodą bardziej miękką np destylowaną gdyż na dłuższą mete aż tak wysoka twardość mogłaby spowodować dyskomfort nawet u pyszczaków.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.