Witam ponownie i dziękuję za podpowiedzi a teraz sam odpowiadam.
Niestety dopiero teraz, gdyż byłem zmuszny wyjechać i pod moją nieobecność rybami opiekowała się żona :roll:
Były to trzy dziwne zejścia, bo te co pływały osowiałe doszły do siebie i jak zwykle szaleją.
Kubeł i wewnętrzny chodził w normie, grzałka nie padła, pokarmów nie miałem żadnych nowych więc jestem już głupi co to mogło być
Dzięki za odzew ale coś mi się zdaje, że to była taka malawijska Area 51