Moja mała Saulosi Coral pierwszy raz inkubowała. Wczoraj jej szukałem aż znalazłem pod powierzchnią, przy szczelinie między filtrem a szybą. W miarę możliwości atakowała każdego kto podpływał za blisko. Dopiero po dłuższej obserwacji zauważyłem małą rybkę pływającą sobie w szczelinie. Pod wieczór samica zajęła miejsce nad kamieniem na którym stoi inny kamień i również odganiała inne ryby. Co się okazało? W szczelinie między kamieniami ukrywa się mała rybka. Mam wrażenie, że samica nadal miała małe w pysku, może wypuściła małe (albo tą jedną, bo to pierwsza inkubacja) i ta jedna do niej nie wróciła do pyska? Dziś już niczego nie pilnowała i raczej nie ma nic w pysku. Małej rybki nie zaobserwowałem.
Ponieważ to moje początki z Malawii to jak pisałem, nie wiem czy jeszcze inkubowała i tylko ta jedna się wyrwała na wolność czy może to było wszystko na co ją było stać za pierwszym razem, ale faktem jest, że przez pierwszy dzień pilnowała rybki w zbiorniku ogólnym w którym pływają dorastające P. Saulosi Coral, P. Maingano i Z. Cobue.
Wysłane z telefonu