Skocz do zawartości

woytek

Użytkownik
  • Postów

    341
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez woytek

  1. woytek

    Magazyn Tanganika

    Króciutko: - MT - naprawdę fajne i kupuję nie tylko dlatego że sam mam również tangę, kupowałbym i bez tego; kibicuję kolegom/koleżankom zza miedzy; znaczy to dla mnie tyle, że i periodyk o malawi miałby pewnie duże szanse (oczywiście nie za często - bo takie coś to kupowaliby tylko pasjonaci), - artykuły w NT są rewelacyjne Panowie - pełen szacunek; zresztą większość artykułów w tym miesięczniku też uważam za ciekawe - dla mnie NT ogólnie trzyma poziom, - jak wynika z powyższego jestem w pełni za jakąkolwiek formułą publikacji o malawi i będę to kupował gdziekolwiek to będzie; sam przynajmniej narazie nic nie napiszę - świeżynka jestem i raczej sam łaknę niż mam się czym dzielić...
  2. Sam jestem zwolennikiem umiarkowanego oświetlenia, ale tak jak Czester napisał - na ledach tylko i wyłącznie się nie da
  3. woytek

    Aparat fotograficzny

    Ok - 1:0 dla Ciebie:)
  4. woytek

    Aparat fotograficzny

    Masz rację - tylko że moja opcja to "economy" czyli naucz się za grosze. Od Twojej to już niedługa droga do najtańszego nikona czy canona. I wówczas gdyby hobby się nie spodobało to trzeba szukać amatora. A z takim olimpusikiem jest tak, że taniocha więc kupiec od ręki, albo można zamiast nurka czy stateczku dać do akwa:)
  5. woytek

    Aparat fotograficzny

    I stąd właśnie moja propozycja z pkt3. Kupujesz za grosze (chodzą dołownie za kilkaset złotych) coś co może nie spowoduje błysku zazdości w oczach turystów pod kolumną Zygmunta, gdańskim Żurawiem czy chorzowskimi zakładami mięsnymi. Ale za naprawdę niewielkie pieniądze pozwoli sprawdzić czy zakochasz się w "lustrze", naumieć i zidentyfikować potrzeby. I dopiero z tym bagażem doświadczeń i wiedzy strzelamy w przysłowiową 10kę w to co nas podnieca. I rzeczywiście w US teraz duuuuużo taniej
  6. Wydaje mi się, że przy notoycznym przekarmianu gdyby udało się wyprowadzić ich rozmiar do poziomu frontoz czy pawiookich - mogłoby się powieść
  7. Będzie. Ale masz jeszcze opcję tradycyjną - dokładnie wymyty piasek budowlany. Byle nie kwarcowy bo tak świeci że ryb nie widać (a tak serio - jest tak intensywnie jasny i jednocześnie tak odbija światło, że oprócz Ciebie zestresuje ryby). Ja mogę nabrać nad morzem, inni biorą z rzeki. Ale najlepszy jest właśnie piasek - nie żwirek. Co do mieszania już było. Ryby Ci to pomieszają a tym jak Syzyf będziesz się męczył coby ten żwirek z czasem uzunąć. EDIT: Sision zdążył wcześniej i precyzyjniej
  8. woytek

    Aparat fotograficzny

    1) Dokładnie - do normalnych zastosowań to przerost formy nad treścią. 2) Wzmiankowane Nikony i Canon/y - to dla naprawdę chcących rzeczywiście wspaniałe narzedzia (tak to już nie pstrykaczki). 3) Opcja pośrednia - jeżeli ktoś naprawdę chce lustrzanki, chce poświęcić czas na naukę i praktykę a ma problem z budżetem to można jeszcze inaczej (ale zazanczam jeżeli ma być to pasja to pewnie wkrótce nastąpi przesiadka na Nikona lub Canona). Sam posiadam od kilku lat Olympusa e20p - dawniej był to dość często aparat "reporterski". Matryca 5m (ci co wiedzą o co chodzi - widzą że wystarczy). Nie ma możliwości wymiany obiektywu co dla początkującego jest wręcz zaletą. I kosztuje niemal grosze. Jego wersja z minimalnie mniejszą matrycą - e10p, chodzi po kilkaset PLN na allegro. Polecam do nauki. A jak bakcyl zostanie połknięty - to można się przesiąść na coś zdecydowanie lepszego. Ja tego nie zrobiłem, wybrałem ryby
  9. No i szacunek za to: to się nazywa poświęcenie, konsekwencja i zacięcie a to wszystko dla rybiszonów:)
  10. 1. M. msobo magunga 2. Ps. elogantus 3. Ps. demasoni 4. L. caeruleus 5. M. greshakei 6. M. estherae red red 7. L. sp. hongi 8. M. cyaneorhabdos maingano 9. L. trewavasae chilumba 10. C. afra cobue Pewnie TOP5 byłoby łatwiej
  11. Po tym co się stało u Krisa raczej nie pokuszę się o polecanie. Jest taki miły gość który ostatnio skleił mi w bardzo rozsądnej cenie sumpa (poprzeniego rozwaliłem w głupi sposób przy serwisowaniu), klei też zbiorniki. Ale powiem szczerze - po tej opowieści, jeżeli nie TheWald to rzeczywiście duży zbiornik lepiej zamówić w takim miejscu jak Aquaboro (sam biorę teraz od nich pokrywę
  12. 1) Kurcze... co za pech, przykro mi ale co Ci tam będę pisał 2) Rzeczywiście w takiej sytuacji to nie ma się co dziwić reakcji żony. Łatwo jest pisać o pasjach itd, ale życie jest życie. Zwykle przekonać do baniaka chwilę trwa a w takiej sytuacji mogę tylko trzymać kciuki. I tym razem powiedz że zrobisz wszystko aby to się nie powtórzyło, zbiornik z jeszcze lepszego źródła, wystrój , wypoziomowanie, podstawa itd + tak jak pisano - ubezpieczenie 3) I walcz z dostawcą... Masz teraz rzeczywiście niewesoło...
  13. Rzecz miała miejsce w Trójmieście - dwa typowe akwarystyki. Firma - Hagen (bodajże aqua-glo). W jednym z nich philipsy aquarelle były nieco tańsze. W małym akwarium nie chciałem żeby rybcie siedziały po ciemku, więc zakup w internecie (trochę taniej) nie wchodził w rachubę. Dziś sprawdzę czy to była 14ka czy oczko wyżej. Te duże to jak pisałem 36W - i tam to dopiero były ceny. Stąd też moje zdiwienie gdy w markecie zobaczyłem 36ki w cenie 5-27 PLN. I to w dużym wyborze odcieniowo-kolorystycznym...
  14. A teraz małe story. Dwa tygodnie temu przepaliła mi się świetlóweczka w małym akwarium córki. Wsiadłem do samochodu - pierwszy, drugi sklep akwarystyczny i wybuliłem jakieś 40-50 PLN na małe cuś. Czekam na nową pokrywę, obecna to stare DIY z drewna z 2x36W T8 (Philips Aquarelle). Jedna się "skończyła", jako że niedługo przyjedzie nowa z inną konfigracją nie chciałem przepłacać. Najpierw pierwszy, drugi sklep akwarystyczny - za 36W kupa forsy. No to market budowlany i... taki OSRAM (cóż za brand:) w dowolnych odcieniach i barwach - za 36W... 5-27 PLN. Jest też jakaś dedykowana do akwariów własnie za 27 PLN (kilka RAZY mniej niż w akwarystyku). Ja dobrałem sobie odpowiadającą mi "odcieniem" za... 11 PLN. Chociaż za 2 tygodnie wjedzie nowa pokrywa, to muszę przyznać że wygląda to w połączeniu z tym co było bardzo fajnie. Do nowej pokrywy już wcześniej wybuliłem kasę na Philips Aquarelle... Wiem że luxy, dedykowane i milion rzeczy. Ale za pieniądze które bym zaoszczędził mógłbym sporo kupić. Co sądzicie o tych "OSRAM"?
  15. Dołożę jeszcze od siebie - Dainichi. Moje uwielbiają, gdyby były większe to rozbiły by pewnie szkło widząc mnie z torebką gdy podchodzę... Jest nieco droższy od Hikari ale nie dużo i w granicach rozsądku. Do tego wydajny - bez nic nie wnoszących wypełniaczy (nie jestem specem ale jak trochę poczytałem skłądy to odnoszę wrażenie że to co można by tam uznać za wypełniacze jest podstawowym elementem w innych:) To oczywiście nie reklama - moje też uwielbiają produkty niedrogiego Tropicala jak i moje self-made'y.
  16. Sam tak robię, zresztą doradzono mi tu na forum. Też gorąco polecam. I jeszcze raz powtórzę po innych - jeżeli nie ma innych złych symptomów nie przejmowałbym się tymi yellow'ami. Stopień degradacji jest tak duży że tak bywa, u mnie było podobnie na początku. Teraz jest dużo lepiej pozostał tylko jeden rybek który dość znacząco odbiega od reszty, ale po pierwsze tak z nimi bywa, po drugie to też ostatni w kolejce hierarchicznej. Ja przeanalizujesz dokładnie inne posty nt. yellow'ów to znajdziesz informacje nt. zmian w ubarwieniu spowodowanych złymi parametrami i stresem, itd. U Ciebie to raczej urok rybek + miejsce w hierarchii. Obserwuj. Pozdrawiam
  17. Na dzień dobry to temu podaj pomocną dłoń i go oddaj. Zależy od temperamentu rybek ale jak podrosną może mieć ciężko, nie uświadczy też korzenia który lubi, nie zdąży się najeść bo to co wrzucisz dla niego zdążą rozszarpać pysie, parametry też słabo. No i co więcej... nie życzę Ci żadnych chorób, ale takowe u pysiów bywają. A spora część specyfików jest dla zbrojników zabójcza...
  18. I podobnych doświadczeń Tobie kolego życzę. Do moderatora - proszę o usunięcie tego posta (łącznie z moim), forum pełni również funkcje edukacyjne
  19. Trochę nie czaję - wcześniej było, że reklamację uznali, jest tylko kwestia czasu (to akurat normalne, ostatnio oddałem do naprawy gwarancyjnej robocika kuchennego, sam by ze śrubokrętem to w 3 minuty zrobił, ale mógłbym utracić uprawnienia gwarancyjne - robili to... ponad 1 m-c). A potem to co napisałeś. Pewnie jakieś przejęzyczenie albo ja nie kumam. Ale z tego co widzę to mysmy już pogrzeb zrobili, trumnę zakopali a nieboszczyk przyszedł na pogrzeb i nam sypać piasek pomagał... Czyli na dobre wyszło - uprawnienia uznane i Ci to zrobia tak czy inaczej. I bez większych kwasulków. A cośmy się nabawili....
  20. A na końcu tego wątku dlaczego: http://forum.klub-malawi.pl/viewtopic.php?t=2684
  21. A co byście mi doradzili? Odłóżmy na chwilę kwestię z oryginalnego wątku, tj. to że dla mnie wizualnie na tę chwilę to pasowałby większy baniak. Mam 3+4 msobo, w tym dominant i dwa samule zdominowane. Poziom agresji nie jest wysoki, moje msobo to raczej ryby z charakterem, coś na kształt inteligencji - a nie załoga bojowa. tak jest przynajmniej teraz. Dominant rządzi a reszta się słucha a jak próbuje podskoczyć to na sygnał inteligentnie odpuszcza. Tyle że dominant wybarwił się pięknie szybciutko a pozostałe dwa w tym samym wieku jedynie dają znac że to samczyki (wstepny etap wybarwiania, lekki granacik na płetwach i delikatne połyskujące przybrudzenie, ale tak że gdyby zmróżyć oczy to mogą prawie robić za samice - wyglądem oczywiście). Co byłoby najlepsze: - zostawić jak jest, - zredukować do 1+4 (tak planowałem), - dołożyć samic (o duże będzie trudno, więc metodą tradycyjną). Resztę obsady znacie. I nie sugerujcie się moimi wcześniejszymi utyskiwaniami na rozmiar baniaka. Załóżmy 2 opcje - 240 l. i druga - większe czyli coś pod 350-400 l. Pozdr
  22. Dokładnie. Zycie uczy, że mimo tego że w takich np. wielkich sieciach czasami jest z wadliwym towarem łatwiej (czasami też u pana Stasia za rogiem - bo mu zależy...), warto: - kupować towar (akwarium też) w oficjalnym sklepie który funkcjonuje i będzie jeszcze w okresie gwarancyjnym funkcjonował, i że będzie gdzie zgłosić reklamację (bądź w innym miejscu gdzie wiemy że na pewno będziemy mogli liczyć na pomoc - patrz to co robi ten który wie jak kleić... choć nie mam doświadczenia, wydaje mi się że na niego mozna liczyć), - dokładnie obejrzeć towar, bardzo dokładnie. Te wszystkie sposoby dojścia do prawdy w stylu: - droga sądowa po wyczerpaniu drogi reklamacyjnej - uwierzcie mi - choć od dawna nie praktykuję to z wykształcenia jestem prawnikiem - to mordęga dla pasjonatów, szczególnie przy tej skali i wartości, - na brutala - krótko i zwarcie przez telefon + wizyta, rzut sprzętem w kierunku sprzedawcy... czasem działa, ale nie każdy lubi naparzanki, - nas sprytnego - pisemna reklamacja, powiedzmy zagranicznego filtra i sprzedawca dostaje pismo z dw - dystrybutor, producent, ambasada tego kraju, UOKiK, z dwa ministerstwa... czasem działa, - inne... no chyba że da się po ludzku porozumieć Dlatego też najłatwiej zwykle jest postepowac jak wskazałem na początku. Goście z giełdy, firmy krzaki, aukcje itd. nie są złe ale albo dla rzeczy które są w tak okazyjnych cenach, że jak nawet coś szybko nie będzie tak to nie ma straty, albo ogólnie nie są one znaczącej wartości. No chyba że aukcja to tylko kanał sprzedaży dla dużego sklepu, któremu warto zaufać. Albo można jak Makok:) Szybki od szklarza, sam sklei. I jak coś nie wyjdzie to przynajmniej wie że sam nabroił. Ale Makokowi akurat wyjdzie... Jemu zawsze wychodzi
  23. Prawdę mówiąc to wbrew nawet niektórym poradom ja sam uważam swój zbiornik za mały na to co mam teraz. Tak jak pisałem, jestem już po częściowej redukcji - obok siedmiu sztuk yellow'a (3 starsze i 4 młodsze... efekt poszukiwania samic) mam mosobo - dominant, dwa dodatkowe zdominowane samce (szykują się właśnie do wyjazdu) i 4 samice. W sumie ryb nie jest dużo, po wyjeżdzie 2ch msobiaków i paru yellowerów będzie ich jeszcze mniej. Ale dominant msobo mimo, że nie wiekowy to ma już z 9 cm, jest w pełni wybarwiony i rządzi, dwa zdominowane mają gdzies z 7,5 cm. Samice są mniejsze 5-7 cm. 3 starsze yellowy to też spore ryby. I muszę napisać z pełna odpowiedzialnością, że tak duże rybiska w moim 240 l. wyglądają... na za duże. Widać to też po zachowaniach. Mimo, że ryb nie tak dużo to jak na to patrze to przychodzi mi na myśl dworzec kolejowy z pudzianami. Zobaczę co będzie po redukcji, ale skończy się chyba na powiększeniu zbiornika. Pierwsze miały dostać nowy domek trofy... ale dostana mbuniaki. I w ten sposób odchodzą w dal moje marzonka o aulonarium i księżniczkach z burundi (wiem, inna bajka). Ale skoro wymieniam to co mam to nie za bardzo mogę postawić nowe szkiełka. Po raz enty potwierdza się to co wielokrotnie napisano. Dla młodzieży - super, u mnie tez to wyglądało jak teraz u Makoka - dużo miejsca, skały i w tym wszystki malutkie śliczne rybki. Ale skurczybyki urosły... A pamiętacie jak zaczynałem? Ze 112... Gdybym nie miał internetu, słuchał znawców sklepowych... to dosłownie by mi się ryby WYCIERAŁY 8) ps1. A swoją drogą - msobiaki to piekne rybulce... ps2. I porada dla chcących "chować" pysie... Jeżeli już macie dobraną obsadę (zweryfikowaną na forum) to do szkła do którego wymiarowano tą obsadę - w momencie zakupu zastosujcie mnożnik con. 1,5
  24. Dodam tylko, że w moim 240 l. mam msobo i yellowki. Rybki nie mają jeszcze roku. Obsada po częściowej redukcji. I prawda jest taka, że jest im ciasno. Oczywiście maja miejsce do wypływania wszystko niby fajnie, ale porosło to tak że jak czytam sobie o naturalnych zachowaniach to mam wrażenie że u mnie duże rybiska w "naturalny" sposób to są zdolne wyhamować przed szybą gdy się rozpędzą... Dzięki obserwacji tego co się dzieje w zbiorniku wszystko mi sie poodwracało... Nie chcę przeginać w drugą stronę ale widać jak byk, że fajnie było wtedy gdy rybki były młodzieżą paro/kilku miesięczną... Z Twoich pierwszych postów wynikało (z kontekstu), że jest gorzej niż w rzeczywistości. Tyle dobrego. Ja bym posłuchał i albo powiększył zbiornik albo zmniejszył obsadę.
  25. Jeżeli do księżniczek z burundi nie wpuścisz czegoś co je zje, to na jakieś 85% to one zaciukają to co tam wpuścisz. Z czasem... Ale to nie forum tanganikańskie, spróbuj: www.forum.tropheus.com.pl albo wiele innych. Albo niech kolega najlepiej połazi po tym forum i założy Malawi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.